W trakcie gaszenia pożaru w powiecie biłgorajskim rozbił się samolot uczestniczący w akcji. Nie żyje pilot, który prowadził maszynę.

- Jak podały media, do tragedii doszło podczas gaszenia pożaru lasu w powiecie biłgorajskim na Lubelszczyźnie.
- Ogień wybuchł w okolicy miejscowości Kozaki w powiecie biłgorajskim. Gasi go ponad 200 strażaków.
- Samolot, który uczestniczył w akcji, stracił wieczorem łączność ze służbami.
„Samolot Dromader, który brał udział w gaszeniu pożaru lasu w powiecie biłgorajskim na Lubelszczyźnie rozbił się, a jego pilot zginął na miejscu” – podał portal TVN24.
Przed wypadkiem służby straciły łączność z maszyną. Jak podała Wirtualna Polska, doszło do tego przed godziną 21.
Ogromny pożar lasu
W miejscowości Kozaki w gminie Łukowa, w powiecie biłgorajskim, doszło do groźnego pożaru. Ogień szybko rozprzestrzenił się na tereny leśne oraz nieużytki rolne w okolicy Nadleśnictwa Józefów, obejmując coraz większy obszar.
Ze względu na skalę zdarzenia do akcji skierowano duże siły i środki. Na miejscu działa około 70 zastępów straży pożarnej, czyli blisko 300 strażaków. To jedna z większych operacji gaśniczych w regionie w ostatnim czasie, prowadzona zarówno z poziomu gruntu, jak i z powietrza.
Do walki z żywiołem zaangażowano również wsparcie z powietrza. Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych skierowała do akcji dwa śmigłowce gaśnicze, które stacjonują w bazach w Radawcu i Kielcach. Maszyny prowadzą intensywne zrzuty wody, wspomagając strażaków pracujących w trudnym, często trudno dostępnym terenie.
Na tym etapie nie ma jeszcze precyzyjnych danych dotyczących powierzchni objętej ogniem. Sytuacja pozostaje dynamiczna i zmienia się z godziny na godzinę, a pożar wciąż nie został w pełni opanowany.