Hiszpania ogłosiła stan wyjątkowy w regionie Madrytu i prowincji Avila, gdzie ewakuowano lub nakazano opuszczenie domów ponad 20 tys. osób. We Francji żywioł zmusił do ewakuacji 43 tys. mieszkańców Żyrondy i Landów. Oba kraje poprosiły UE o pomoc, a pożary biją tegoroczne rekordy.

- Hiszpania ogłosiła stan wyjątkowy w Madrycie i prowincji Avila, ewakuując lub nakazując ewakuację ponad 20 tys. osób z powodu pożarów lasów.
- We Francji, w departamentach Żyronda i Landy, ewakuowano 43 tys. mieszkańców i turystów, w tym cały półwysep Cap Ferret.
- Madryt i Paryż poprosiły UE o pomoc; Grecja i Włochy wysyłają samoloty gaśnicze, a pożary biją tegoroczne europejskie rekordy.
Z powodu rozprzestrzeniających się pożarów lasów władze Hiszpanii ogłosiły w nocy z czwartku na piątek stan wyjątkowy na terenie wspólnoty autonomicznej Madrytu oraz w sąsiedniej prowincji Avila. Najgroźniejsze pożary objęły okolice miejscowości Villa del Prado, San Martin de Valdeiglesias i Burgohondo, około 60 km od stolicy kraju.
Według szacunków hiszpańskiego MSW od czwartku ewakuowano już ponad 10 tys. osób, a dla kolejnych 10 tys. wydano nakaz opuszczenia domów. Władze obawiają się, że trzy trwające pożary połączą się w jeden wielki żywioł. Premier Pedro Sanchez napisał na X, że Hiszpania i sąsiednie kraje znajdują się w „dramatycznej sytuacji”.
Pożary w Hiszpanii i Francji. Rekordowy sezon
Jak podaje Associated Press, w tym roku w Hiszpanii spłonęło już ponad 100 tys. hektarów, z czego 32 tys. w prowincji Guadalajara, gdzie doszło do drugiego pod względem wielkości pożaru w historii kraju. Na początku lipca inny pożar na południu Hiszpanii pochłonął życie 13 osób. Rząd w Madrycie zwrócił się o uruchomienie unijnego mechanizmu ochrony ludności i przysłanie czterech samolotów gaśniczych. Na apel odpowiedziały Grecja i Włochy, które wyślą po dwa samoloty Canadair.
Francja: 43 tysiące ewakuowanych na południowym zachodzie
Równie dramatyczna sytuacja panuje w południowo-zachodniej Francji, w departamentach Żyronda i Landy. Łącznie ewakuowano tam 43 tys. osób, a władze lokalne zarządziły dodatkową, prewencyjną ewakuację kolejnych tysięcy mieszkańców i turystów. W piątek nad ranem nakazano opuszczenie miejscowości na popularnym przylądku Cap Ferret.
Największy pożar lata, jak określił go szef francuskiego MSW Laurent Nunez, wybuchł w środę koło Saumos i - podsycany silnym wiatrem - błyskawicznie rozprzestrzenił się po sosnowych lasach, docierając do Le Porge i Lege-Cap-Ferret. Ogień strawił już ponad 10 tys. hektarów, zniszczył około 50 ze 80 domów, do których dotarł, i wciąż nie jest opanowany.
Drugi poważny pożar toczy się w rejonie Biscarrosse w departamencie Landy. Objął dotąd 2500 hektarów, zmusił do ewakuacji 23 tys. osób i uszkodził lub zniszczył około stu domów, choć bez ofiar śmiertelnych. Poprawia się natomiast sytuacja w departamencie Var na południowym wschodzie kraju, gdzie pożar objął 3700 hektarów.
Apel o europejską pomoc
Nunez poinformował, że w całej Francji trwa 32 pożarów, a od początku roku spłonęło 50 tys. hektarów – niemal trzy razy więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Prezydent Emmanuel Macron napisał na X, że Francja zwróciła się o uruchomienie unijnego mechanizmu ochrony ludności, i zapowiedział wsparcie lotnicze z Chorwacji, Portugalii, Czech i Słowacji.
Skala tegorocznych pożarów w Europie jest bezprecedensowa. Według Europejskiego Systemu Informacji o Pożarach Lasów, do 22 lipca w UE spłonął obszar dwukrotnie większy niż średnia z ostatnich dwóch dekad. Francja pobiła rekordy pod względem spalonej powierzchni i liczby pożarów, a Hiszpania - pod względem samej liczby pożarów.