Reklama
Reklama

Reklama

Tragiczna śmierć Litewki. Prezydent uhonorował posła

Reklama

Tragiczna śmierć młodego posła poruszyła opinię publiczną w całym kraju. Karol Nawrocki zdecydował o pośmiertnym uhonorowaniu Łukasza Litewki jednym z najwyższych odznaczeń państwowych, doceniając jego zaangażowanie i służbę publiczną.

Karol Nawrocki
Prezydent Karol Nawrocki odznaczył pośmiertnie Łukasza Litewkę. (fot. Leszek Szymański / PAP)

Prezydent RP Karol Nawrocki postanowieniem z 27 kwietnia 2026 r. uhonorował pośmiertnie tragicznie zmarłego posła Łukasza Litewkę, przyznając mu Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski – poinformował na platformie X rzecznik prezydenta RP Rafał Leśkiewicz.


Reklama

Nawrocki składa hołd Litewce

W dniu śmierci posła, 23 kwietnia, prezydent zamieścił na platformie X wpis poświęcony Litewce. Przyznał w nim, że wiadomość o tragedii przyjął z dużym smutkiem. Podkreślił, że był on oddanym samorządowcem i parlamentarzystą, zaangażowanym w sprawy lokalnej społeczności oraz działalność społeczną, a także że będzie brakowało jego wrażliwości i troski o dobro wspólne.

Na zakończenie prezydent skierował słowa wsparcia do rodziny i bliskich 36-letniego polityka, składając im wyrazy głębokiego współczucia. Dodał również: „Niech spoczywa w pokoju”.


Reklama


Reklama

Społeczne zaangażowanie Litewki

Tragicznie zmarły Łukasz Litewka był jednym z młodszych przedstawicieli polskiej sceny politycznej, kojarzonym z dużym zaangażowaniem społecznym i aktywnym kontaktem z wyborcami.

W swojej działalności koncentrował się na sprawach lokalnych oraz problemach młodego pokolenia. Jego nagła i tragiczna śmierć wywołała szerokie poruszenie.

23 kwietnia Łukasz Litewka zginął w wypadku drogowym na trasie między Dąbrowa Górnicza a Sosnowiec.


Reklama

Jak poinformował rzecznik prokuratury, Bartosz Kilian, bezpośrednią przyczyną śmierci było przecięcie kluczowych arterii i masywny krwotok. Mimo natychmiastowej akcji ratunkowej i podjętej reanimacji, obrażenia okazały się śmiertelne — parlamentarzysta zmarł na miejscu, nie odzyskawszy przytomności.

Polityk miał zaledwie 36 lat.


Reklama