Samochód, którym podróżował poseł Prawa i Sprawiedliwości Przemysław Czarnek, uczestniczył w groźnie wyglądającej kolizji drogowej w okolicach Smulska. Polityk wracał z partyjnej konwencji w Koninie. W wyniku zdarzenia dwie osoby trafiły do szpitala na badania, a sprawca wypadku został już ukarany mandatem.

- Przemysław Czarnek jechał w aucie jako pasażer zmierzający do Lublina; samemu politykowi nic się nie stało.
- Do placówki medycznej przewieziono asystentkę posła PiS oraz kobietę podróżującą drugim samochodem.
- Rzecznik PiS Rafał Bochenek potwierdził, że sprawcą kolizji był 19-letni kierowca drugiego pojazdu, który przyjął mandat karny.
Auto Przemysława Czarnka brało udział w kolizji drogowej. Polityk wracał z konwencji Prawa i Sprawiedliwości w Koninie.
Portal Niezależna podał, że do wypadku doszło w okolicach Smulska. Czarnek był pasażerem auta wracającego do Lublina. W artykule dodano, że do szpitala zabrano dwie osoby – asystentkę polityka PiS oraz pasażerkę drugiego auta.
„Fakt” dodał, że kierowca drugiego auta miał 19 lat.
Informację o kolizji potwierdził rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Rafał Bochenek.
„Tak, rzeczywiście doszło do kolizji drogowej z udziałem samochodu, którym poruszał się kandydat na premiera prof. Przemysław Czarnek (nie był kierowcą). Do zdarzenia doszło z powodu wymuszenia pierwszeństwa przejazdu przez kierowcę drugiego samochodu. Kierowca ten przyznał się do winy i przyjął mandat. Na szczęście nic poważnego nikomu się nie stało” – napisał na X.
Kolizja Przemysława Czarnka
Asp. Karolina Gmach z Komendy Powiatowej Policji w Turku potwierdziła doniesienia o kolizji.
Przekazała, że do wypadku doszło w niedzielę ok. godz. 17.10 na skrzyżowaniu drogi krajowej nr 72 w miejscowości Smulsko. Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynika, że kierujący Oplem 19-latek, wyjeżdżając z drogi podporządkowanej, nie ustąpił pierwszeństwa Volkswagenowi, którym jako pasażer podróżował wiceprezes PiS Przemysław Czarnek.