– Chcemy zorganizować w Polsce Olimpiadę Robotów Rolniczych – zapowiedział podczas debaty „Prawdziwe oblicze polskiej nauki” w Kanale Zero prof. Piotr Sankowski, dyrektor Instytutu Badawczego IDEAS. – To jest coś fajnego, co możemy zrobić. Budować polską markę i nasz PR na prawdziwych kompetencjach. Chwalmy się tym, co umiemy, budujmy tam, gdzie wizerunek Polski faktycznie jest mocny – mówił ekspert.

- Pomysł przedstawił prof. Piotr Sankowski w debacie na żywo w Kanale Zero. Inicjatywa ma promować prawdziwe kompetencje techniczne kraju.
- Organizatorzy liczą na wsparcie Instytutu Rozwoju Wsi i Rolnictwa PAN. Pomysłodawcy chcą wykorzystać unikalny potencjał rodaków w obszarze nowoczesnych technologii oraz sztucznej inteligencji.
- Pierwsze rozmowy w tej sprawie już się odbyły.
Bill Gates ostrzega przed erą AI. Proponuje listę zawodów tylko dla ludzi
W debacie „Prawdziwe oblicze polskiej nauki” udział wzięli: prof. Michał Tomza – Wydział Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego, prof. Adam Gendźwiłł – socjolog i politolog, Uniwersytet Warszawski, prof. Marek Konarzewski – prezes Polskiej Akademii Nauk oraz prof. dr hab. Piotr Sankowski – dyrektor Instytutu Badawczego IDEAS.
To właśnie ten ostatni zaproponował przeprowadzenie w Polsce olimpiady robotów. Temat pojawił się w debacie po pytaniu dotyczącym afery z raportem „Polaków Portret Własny” Fundacji Marka Polska Think Tank.
Komentując burzę wokół publikacji Sankowski powiedział, że „warto patrzeć do przodu, a nie roztrząsać wpadki, bo one zawsze się zdarzają”.
– Każdy może popełniać błędy. Tylko jak popełnia się ten sam błąd dwa razy, to już nie jest błąd, tylko wybór – mówił profesor.
„Musimy zacząć rozmawiać o najgorszym”. Zmiany zachodzą szybciej niż prognozowano
Olimpiada Robotów Rolniczych w Polsce
Jego zdaniem, powinniśmy budować polską markę i wizerunek Polski „w zupełnie inny sposób”.
– Rozmawialiśmy już z Markiem (Konarzewskim – przyp. red.) i zaproponowałem, żebyśmy zrobili Olimpiadę Robotów Rolniczych. Rozmawialiśmy już z PAN-owskim Instytutem Rozwoju Wsi i Rolnictwa, i chcemy to zrobić – zapowiedział Sankowski.
I dodał: – To jest coś fajnego, co możemy zrobić. Budować tę markę polską i nasz PR na prawdziwych kompetencjach. Chwalmy się tym, co umiemy, budujmy tam, gdzie wizerunek Polski faktycznie jest mocny. Działajmy w tych kierunkach.
Wcześniej swoim pomysłem Sankowski podzielił się także na platformie X.
„Musimy zorganizować Olimpiadę Robotów Rolniczych w Polsce! Kto jest chętny?” – zapytał.
Ekspert ocenił, że do przeprowadzenia przedsięwzięcia potrzebne jest „klasyczne polskie pospolite ruszenie”.
„Ale prawda jest taka, że nie ma lepszego sposobu na promocję Polskiej Marki na świecie niż działanie na własną rękę. To my jesteśmy najlepszymi ambasadorami AI i technologii” – podkreślił.
I przyznał, że po pierwszej edycji wydarzenia nie spodziewa się zbyt wiele. „Nie ma co się oszukiwać, pierwsza edycja będzie pewnie jednym wielkim eksperymentem. Spodziewam się wielu wpadek organizacyjnych i jeszcze więcej widowiskowych „wypadków na torze”. Śmieszne filmiki z potykającymi się robotami mamy już zapewnione! No i oczywiście pojawią się też nasze własne pomyłki. A ludzie wołający do robotów „hop, hop, hop” to po prostu obowiązek!” – napisał Sankowski.
Specjalista zaproponował też już pierwszą konkurencję: „Ale na jedno czekam najbardziej. Wyobraźcie sobie: najnowsze algorytmy Reinforcement Learning (RL) próbują wymyślić zupełnie nowy sposób na krojenie cebuli. Przecież nie mogłoby zabraknąć kategorii specjalnie dla „Polaków cebulaków”!” – zażartował.