Reklama
Reklama
Reklama

Przywódca Iranu nie pojawia się publicznie. Trump: Jest ciężko ranny

Najwyższy przywódca Iranu Modżtaba Chamenei od blisko sześciu miesięcy pozostaje poza widokiem publicznym. Do doniesień o stanie jego zdrowia odniósł się Donald Trump, który uważa, że irański lider przeżył, lecz został ciężko ranny. Waszyngton stawia na dalsze sankcje gospodarcze.

US President Trump hosts an education event in the Rose Garden
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump (fot. WILL OLIVER / POOL / PAP / EPA)
  • Donald Trump oświadczył, że najwyższy przywódca Iranu Modżtaba Chamenei żyje, ale jest ciężko ranny. Obrażenia mają obejmować lewą stronę ciała polityka.
  • Chamenei od blisko sześciu miesięcy nie pojawił się publicznie. W tym czasie nie opublikowano żadnych aktualnych zdjęć ani nagrań z jego udziałem.
  • Waszyngton stawia obecnie na rozszerzone sankcje gospodarcze i transport ropy. Nowe działania militarne nie są planowane przed listopadowymi wyborami do Kongresu.

Prezydent USA Donald Trump odniósł się do sytuacji w Iranie oraz spekulacji dotyczących stanu zdrowia najwyższego przywódcy tego kraju. W rozmowie z komentatorem Glennem Beckiem amerykański przywódca wyraził przekonanie, że Modżtaba Chamenei wciąż żyje, jednak odniósł rozległe i ciężkie obrażenia ciała.

Nie sądzę, żeby nie żył. Został bardzo poważnie ranny. Lewa strona jego ciała: ręka, noga, wszystko. Jest bardzo poważnie ranny, ale nie sądzę, żeby nie żył – oświadczył Donald Trump.

Amerykański prezydent dodał również: – A jeśli nie żyje, to odgrywają całkiem niezłe przedstawienie, bo cały czas mówią o tym, że zwracają się do niego, żeby z nim porozmawiać, żeby uzyskać jego ostateczne błogosławieństwo w różnych sprawach. Trump ocenił ponadto, że irańscy negocjatorzy to nie jest „szczególnie honorowa ekipa”.

Reklama
Reklama

Czytaj także: Echa wizyty szefa CIA w Moskwie. „Krok w stronę budowania kanałów negocjacji”

Media zwracają uwagę na nieobecność Chameneiego

Wypowiedzi amerykańskiego przywódcy zbiegły się w czasie z publikacjami zachodnich mediów na temat przedłużającej się nieobecności irańskiego lidera. Magazyn „Atlantic” zwrócił uwagę, że przez prawie sześć miesięcy od momentu objęcia stanowiska najwyższego przywódcy Modżtaba Chamenei pozostaje całkowicie poza zasięgiem opinii publicznej. W tym okresie nie przedstawiono żadnego aktualnego zdjęcia, nagrania wideo ani rejestracji dźwiękowej z jego udziałem.

Wielu czołowych przedstawicieli irańskiej sceny politycznej przyznaje, że nie miało okazji zobaczyć nowego przywódcy. Wśród nich znajduje się minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragczi. Według ustaleń opozycyjnego portalu IranWire od czasu objęcia władzy przez Chameneiego nie spotkał się z nim żaden członek rządu, a bezpośredniego kontaktu nie mają z nim także przyjaciele ani rodzina.

– Od czasu dojścia Modżtaby do władzy spotkało się z nim mniej niż pięć osób – powiedział magazynowi „Atlantic” Mohammad Hosejn Choszwaght, były urzędnik i krewny Chameneiego. Jak zaznaczył, tak daleko posunięta izolacja wynika ze „względów bezpieczeństwa”.

W samym Teheranie nasilają się jednak nieoficjalne doniesienia o możliwej śmierci przywódcy. Część źródeł rządowych spekulowała w mediach, że Chamenei mógł niedawno zmarć wskutek obrażeń odniesionych w lutym.

Reklama
Reklama

– Uważam, że Modżtaba albo nie żyje, albo jest w stanie śmierci mózgowej – przekazał anonimowo pracownik jednej z teherańskich instytucji rządowych, wskazując na zanik nawet pośredniej wymiany informacji z przywódcą. Identyczną ocenę sytuacji przedstawiło co najmniej dwóch innych urzędników państwowych.

Czytaj także: Wizyta szefa CIA w Moskwie. Putin odwoła plan mobilizacji czy będzie eskalował?

Stany Zjednoczone nie zmniejszają nacisków na Iran

Równolegle Donald Trump zapowiedział utrzymanie presji na Teheran, akcentując przewagę gospodarczą Waszyngtonu. – Nasza siła finansowa jest niesamowita i zmierzamy ku wielkiemu zwycięstwu. Odnieśliśmy zwycięstwo w Wenezueli i tutaj wkrótce też wygramy – oznajmił prezydent Stanów Zjednoczonych.

Jak podał serwis Axios, sekretarz stanu Marco Rubio poinformował w ostatnich dniach dyplomatów, że Waszyngton „na razie” nie zakłada nowych uderzeń militarnych na terytorium Iranu. Głównym narzędziem oddziaływania pozostają sankcje. Minister finansów USA Scott Bessent ogłosił wprowadzenie nowych restrykcji i zaznaczył, że inne państwa muszą zerwać relacje gospodarcze z Teheranem, aby uniknąć retorsji.

Jednym z kluczowych elementów obecnej polityki Stanów Zjednoczonych jest zagwarantowanie niezakłóconego transportu ropy naftowej przez cieśninę Ormuz na rynki światowe. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez amerykańskich urzędników podejście to ma obowiązywać co najmniej do listopadowych wyborów parlamentarnych do Kongresu USA.

Reklama
Reklama

Może zainteresuje Cię także: 

Reklama
Reklama