Reklama
Reklama

Radna PSL chciała załatwić mężowi posadę. Przypadkowo opublikowała wiadomość w sieci

Radna z Radomia Agnieszka Stolarczyk chciała przekonać marszałka Mazowsza, by jej mąż znalazł się w radzie nadzorczej lokalnego szpitala. Wysłała mu w tym celu wiadomość, ale SMS nie trafił na telefon samorządowca, tylko do internetu. Działaczka PSL-u przez przypadek umieściła ją bowiem na Instagramie.

Agnieszka Stolarczyk (po prawej)
Prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego Władysław Kosiniak-Kamysz (L) oraz kandydatka z listy Trzeciej Drogi Agnieszka Stolarczyk. PAP/Piotr Polak (fot. Piotr Polak / PAP)
  • Radna Agnieszka Stolarczyk chciała polecić swojego męża marszałkowi wojwództwa, który wybierał członków rady nadzorczej Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego w Radomiu.
  • „Pozwalam sobie napisać do Pana w tej sprawie również dlatego, że od wielu lat współpraca i relacje w ramach życia samorządowego mają dla mnie wymiar nie tylko instytucjonalny, ale także ludzki i oparty na wzajemnym zaufaniu” – napisała w wiadomości.
  • Nie wysłała jej jednak SMS-em, ale opublikowała w relacji na Instagramie.

Szanowny Panie Marszałku, zwracam się do Pana z uprzejmą, ale także bardzo osobistą prośbą o rozważenie kandydatury mojego męża na członka Rady Nadzorczej Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego w Radomiu. Pozwalam sobie napisać do Pana w tej sprawie również dlatego, że od wielu lat współpraca i relacje w ramach życia samorządowego mają dla mnie wymiar nie tylko instytucjonalny, ale także ludzki i oparty na wzajemnym zaufaniu” – apelowała radna.

Agnieszka Stolarczyk, działaczka PSL, chciała w ten sposób polecić swojego męża, z zawodu mechanika, do rady nadzorczej Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego w Radomiu. Jak poinformowała „Gazeta Wyborcza”, wiadomość była widoczna w sieci przez około godzinę. Internauci zachowali ją, zanim radna zorientowała się w sytuacji i usunęła relację na Instagramie.

Radna Ludowców lakonicznie komentowała zajście. – Doszło do omyłkowego udostępnienia prywatnej wiadomości, a po zauważeniu została ta wiadomość usunięta. Sprawdzam kwestie bezpieczeństwa telefonu i kont, bo pojawiły się niepokojące sytuacje. Nie będę komentować dalej tej sprawy. Wszystko, co miałam do powiedzenia, powiedziałam – powiedziała w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”.

Reklama
Reklama

 

Jarosław Kosior, szef koła radnych PSL w Radomiu, skrytykował radną za to zajście. – Jestem zszokowany i zaskoczony. Nie wiem, co powiedzieć. To nie są moje standardy – powiedział „Wyborczej”.

Władze województwa nie podały oficjalnych wyników naboru na członków rady nadzorczej szpitala. Adam Struzik, marszałek województwa mazowieckiego, sprawuje ten urząd nieprzerwanie od 10 grudnia 2001 r. Jest on najdłużej urzędującym marszałkiem województwa w Polsce. Na tę funkcję radni sejmiku mazowieckiego wybrali go kolejno w latach 2002, 2006, 2010, 2014, 2018 oraz ostatnio w 2024 r.

Reklama
Reklama

Dwie rady nadzorcze dla radnej. Jedna w grupie zbrojeniowej

Radna Stolarczyk tuż po wyborze do Rady Miasta w Radomiu zasiadła w radzie nadzorczej Rolno-Spożywczego Rynku Hurtowego w tym mieście. Problem polegał na tym, że udziały w tej spółce posiada gmina, co w świetle przepisów o samorządzie koliduje ze sprawowaniem mandatu radnej. Wojewoda mazowiecki podjął próbę wygaszenia jej mandatu, wydając zarządzenie zastępcze po tym, jak radni miejscy stanęli w jej obronie.

Stolarczyk argumentowała, że nie wiedziała o udziałach miasta, a jej rezygnacja (złożona niespełna miesiąc po nominacji) oraz brak pobranego wynagrodzenia miały świadczyć na jej korzyść. Ostatecznie mandat uratował wyrok sądu administracyjnego.

 

Radna Stolarczyk, mimo braku kierunkowego wykształcenia, znalazła jeszcze miejsce w radzie nadzorczej spółki Cenzin, należącej do Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Działaczka PSL zawodowo zajmuje się ochroną zdrowia, a z przemysłem obronnym nie miała wcześniej nic wspólnego. Zasiadanie w radzie tej zbrojeniowej spółki przyniosło jej dochód przekraczający 17 tysięcy złotych rocznie.

Reklama
Reklama