Reklama
Reklama

Reklama

Wilanów zdewastowany po imprezie techno. „Dymisja to jedyne wyjście”

Reklama
TYLKO NA

Nie milkną echa kontrowersyjnej imprezy Circoloco na terenie Pałacu w Wilanowie. Aktywiści z Miasto Jest Nasze podali, że dyrektor muzeum „jeszcze niedawno był w radzie konsultacyjnej Omena Art Foundation, która to fundacja jest mecenasem organizatora imprezy”. – Dymisja to jedyne wyjście – ocenił w rozmowie z Zero.pl Jan Mencwel. Interwencję w sprawie podjął także Rzecznik Praw Obywatelskich.

impreza w wilanowie
Po lewej teren Pałacu w Wilanowie w Warszawie po weekendowej imprezie techno, po prawej zdjęcie śmieci pozostawionych przez uczestników imprezy (fot. PAP/Leszek Szymański / X.com)
  • Plenerowa impreza techno odbyła się na trawnikach przed Pałacem, a słyszana była nawet po drugiej stronie Wisły, co wywołało liczne skargi.
  • Jan Mencwel w rozmowie z Zero.pl stwierdził, że dymisja dyrektora Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie to „jedyne wyjście”.
  • Rzecznik Praw Obywatelskich poprosił Stołeczne Centrum Bezpieczeństwa o udostępnienie akt sprawy.

Reklama

Dzika impreza techno w Wilanowie. Przyrodnik mówi o skutkach

Impreza techno Circoloco Warsaw odbyła się w sobotę przed Pałacem Jana III Sobieskiego w Wilanowie. Na wydarzeniu bawiły się tysiące fanów muzyki oraz wielu celebrytów. Szybko jednak w mediach społecznościowych pojawiły się informacje, że podczas zabawy przekroczone zostały dopuszczalne normy hałasu. Na uciążliwą imprezę skarżyli się okoliczni mieszkańcy, a aktywiści zwracali uwagę na szkody dla środowiska naturalnego w pobliskim rezerwacie Morysin. Do sieci trafiły też zdjęcia licznych śmieci pozostawionych przez uczestników oraz zdewastowanego trawnika w parku.


Reklama

Na wydarzenie zgodził się m.in. warszawski ratusz. Władze miasta tłumaczą, że nie mogły zakazać jego organizacji, ponieważ spełniono wszystkie warunki formalne. Przed imprezą ratusz wycofał jedynie przyznany wcześniej patronat, ponieważ zabawa nie miała charakteru otwartego.


Reklama

Impreza przed Pałacem w Wilanowie

Skutecznie uprzykrzono ludziom życie, nie mogli spać w nocy, nie mogli odpocząć. Poza tym warto też zaznaczyć, że jesteśmy obecnie w okresie lęgowym wielu ptaków w pobliskim rezerwacie Morysin – mówił w poniedziałek w rozmowie z Zero.pl prezes stowarzyszenia Miasto Jest Nasze Eryk Baczyński.

– Głównie skargi wpływały od mieszkańców dzielnicy Wilanów, Miasteczka Wilanów, ale wiemy też, że impreza była słyszana nawet po drugiej stronie Wisły – dodał.

W odpowiedzi na te zarzuty agencja Awake Events, organizator wydarzenia, oświadczyła, że „produkcja wydarzenia miała charakter tymczasowy i była realizowana zgodnie z obowiązującymi procedurami oraz uzyskanymi zgodami”. Agencja podkreśliła także, że wszystkie elementy produkcyjne zostały zdemontowane, a zieleń przed pałacem poddana rekultywacji.


Reklama


Reklama

Kontrolę na miejscu imprezy przeprowadził już Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków, który wcześniej też wydał zgodę na organizację wydarzenia. Działania prowadzono w sobotę przed wydarzeniem oraz w poniedziałek.

„Na tej podstawie zostaną wydane ewentualne dodatkowe zalecenia pokontrolne, wskazujące na zakres niezbędnych działań przywracających terenowi pełną integralność” – czytamy w oświadczeniu konserwatora.

Jak dodano, „stwierdzono natomiast, iż część działań była niezgodna z zatwierdzonym programem, m.in. użycie ciężkiego sprzętu do montażu konstrukcji, pirotechniki, ustawienie dźwigu”.


Reklama

„Skandal to mało powiedziane”

W sprawie cały czas pojawiają się kolejne szczegóły. Jak podało w serwisie X Miasto Jest Nasze, dyrektor Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie Paweł Jaskanis „jeszcze niedawno był w radzie konsultacyjnej Omena Art Foundation, która to fundacja jest mecenasem organizatora imprezy!”.


Reklama

„Skandal to mało powiedziane” – napisano na profilu organizacji.

Zdaniem Jana Mencwela, radnego m.st. Warszawy i współzałożyciela MJN, Jaskanis powinien ponieść konsekwencje.


Reklama

Dymisja to jedyne wyjście. Mówimy o bezprecedensowym nadużyciu władzy w funkcji dyrektora – powiedział działacz w rozmowie z Zero.pl.


Reklama

Jak to możliwe, że do imprezy w ogóle doszło, skoro tak wiele instytucji zgłaszało zastrzeżenia (m.in. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego – o czym pisaliśmy już w Zero.pl)?  – Niestety pomógł bardzo prezydent Trzaskowski, wydając swój patronat nad imprezą. W tej sytuacji organizatorom było znacznie łatwiej przekonać inne podmioty. Cóż z tego, że Trzaskowski ten patronat wycofał dzień przed, kiedy już było za późno… – podkreślił Mencwel.

Interwencja RPO

Sobotnią imprezą zainteresował się także Rzecznik Prawo Obywatelskich. „W związku z wpływającymi skargami RPO zwrócił się do Stołecznego Centrum Bezpieczeństwa o udostępnienie akt postępowania dotyczącego wydania zgody na organizację wydarzenia” – poinformowało biuro.

RPO wystąpił także do Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska „z pytaniem, czy organizator uzyskał wymagane zgody związane z tym, że impreza odbywała się w sąsiedztwie Rezerwatu Przyrody Morysin”.


Reklama

Źródła: Zero.pl, X.com
Agnieszka Waś-Turecka
Agnieszka Waś-TureckaDziennikarka
Tagi: Warszawa

Reklama