
Wiadomo już, ile podpisów zebrali inicjatorzy zbiórki podpisów ws. odwołania prezydenta Warszawy. Próba odwołania Rafała Trzaskowskiego nie dojdzie do skutku. Organizator akcji Maciej Wilk mówi o pozytywach – przekonuje, że przyczyniła się ona do większej aktywności prezydenta.
- Stołeczna Inicjatywa Referendalna podsumowuje zbiórkę podpisów ws. odwołania prezydenta Warszawy.
- Od końca lipca wolontariusze zebrali 111 tys. podpisów, co nie wystarcza do organizacji referendum.
- – Nasza akcja już przyniosła efekty, proszę spojrzeć, jaki aktywny zrobił się prezydent – mówił w poniedziałek Maciej Wilk, jeden z autorów inicjatywy.
Jak poinformował Maciej Wilk ze Stołecznej Inicjatywy Referendalnej, organizatorzy referendum ws. odwołania prezydenta Warszawy zebrali 111 tys. podpisów. Oznacza to, że referendum nie będzie.
Wilk ogłosił wynik akcji w poniedziałek na konferencji prasowej przed warszawskim kinem Muranów. W tym samym miejscu 30 lipca ogłosił start inicjatywy referendalnej.
Kto komu przekaże głosy w Krakowie? „Mój telefon jest otwarty”
„Nasza akcja już przyniosła efekty”
– Jestem przekonany, że to nie pójdzie na marne. Nasza akcja już przyniosła efekty, proszę spojrzeć, jaki aktywny zrobił się prezydent. Chwalił się, kręcił filmiki, tematy niemożliwe stały się możliwe do rozwiązania, na przykład dziki – mówił dziennikarzom Maciej Wilk, cytowany przez „Gazetą Wyborczą”.
Jak podkreślał, w akcję nie włączyło się żadne środowisko polityczne – również przeciwnicy Koalicji Obywatelskiej. – Partie ustawiły się z boczku – komentował gorzko Wilk.
Aby zwołać referendum, potrzebne są głosy 10 proc. wyborców w Warszawie, czyli ok. 132 tys. osób. Realnie organizatorzy powinni byli zebrać ok. 150-160 tys. podpisów, bo część może być nieważna. Próg ważności potencjalnego referendum wynosi trzy piąte liczby głosujących z ostatnich wyborów samorządowych. To około 450 tys. osób.
Akcja referendalna w liczbach. 15 tys. roboczogodzin
Na stronie internetowej Stołecznej Inicjatywy Referendalnej pojawiło się podsumowanie dwóch miesięcy aktywności. Organizatorzy twierdzą, że w akcji wzięło udział kilkuset wolontariuszy, którzy zbierali podpisy we wszystkich dzielnicach. Łącznie wypracowali 15 tys. roboczogodzin.
„111 tysięcy podpisów to przede wszystkim zasługa naszych niezłomnych wolontariuszy. Całość tej akcji opierała się na bezinteresownej pracy społecznej” – czytamy na stronie inicjatywy.
„Oddawaliście swoje wieczory, weekendy i wolny czas po pracy. Zbieraliście podpisy bez względu na pogodę, w każdej części miasta” – podkreślił autor komunikatu.
Poseł KO miał załatwiać kontrakty z SAFE. Sam pytał w Sejmie o pieniądze dla służb
Kolejna próba odwołania prezydenta Warszawy
W Warszawie odbyło się już referendum w sprawie odwołania prezydenta miasta – w październiku 2013 r. – i dotyczyło odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz.
Główną przyczyną było niezadowolenie części mieszkańców i opozycji z jej decyzji. Inicjatorzy zarzucali jej m.in. złą organizację komunikacji miejskiej, podwyżki cen biletów, chaos wokół wywozu śmieci i opóźnienia w kluczowych inwestycjach (np. budowie metra i mostu Północnego).
Referendum okazało się nieważne z powodu zbyt niskiej frekwencji. Do urn poszło jedynie 25,66 proc. uprawnionych, co nie spełniało wymaganego wówczas progu 30 proc.