Śmierć 15-letniej Karoliny to dla jej rodziców nadal ogromny dramat i niewyjaśniona zagadka. Rodzina ma zastrzeżenia do pracy śledczych i apeluje do wszystkich, którzy mogą mieć informacje o tym, co wydarzyło się w życiu ich córki przed śmiercią. O okolicznościach sprawy i swoich wątpliwościach rodzice nastolatki opowiadają w rozmowie z reporterką Kanału Zero Moniką Krześniak.

- Rodzice 15-letniej Karoliny apelują o pomoc w wyjaśnieniu przyczyn jej tragicznej śmierci.
- Rodzina ma poważne zastrzeżenia do dotychczasowych działań śledczych.
- Powrót nastolatki do domu wzbudził niepokój matki, gdyż dziewczyna wyglądała na nie w pełni świadomą. Odprowadziło ją trzech mężczyzn.
W najnowszym reportażu Kanału Zero Monika Krześniak porusza temat tragicznej i, jak mówią jej bliscy, „zupełnie niepotrzebnej śmierci 15-letniej Karoliny”. Nastolatka niedługo po powrocie z Dni Wielunia została znaleziona na posesji swojego domu. Odebrała sobie życie.
Jak opowiadają w reportażu rodzice 15-latki, sobotę przed śmiercią dziewczyna spędziła na Dniach Wielunia. Z imprezy około północy odebrał ją ojciec.
Upały do 38 stopni i nawałnice. IMGW i RCB wydały alerty dla Polski
Okoliczności śmierci 15-latki
W niedzielę również była w Wieluniu. Tata zawiózł ją około godz. 17. Dziewczyna twierdziła, że będzie z kolegą z klasy.
– I to mnie utwierdziło bardzo w jej przekonaniu, że ten kolega też zapewni jej takie pewne zabezpieczenie, że jej się nic nie stanie. A tutaj jednak coś nastąpiło takiego, że jednak się tak stało, jak się stało, że córka była odprowadzona przez trzech mężczyzn do samochodu. Jeszcze się tutaj akurat któryś kolega upewniał, czy my jesteśmy rodzicami, czy też zrobił zdjęcie tablic rejestracyjnych naszego samochodu – opowiada w reportażu matka 15-latki.
– Jeszcze tylko powiedzieli do nas, że pilnujcie sobie córki, że szkoda, żeby jej się (…) jakaś krzywda nie stała – dodała.
Uwagę kobiety zwrócił wówczas sposób, w jaki córka wsiadła do samochodu. – Tak się ślizgnęła – powiedziała.
– Nie zdradzała po sobie, tylko ja widziałam z wyglądu, że ona taka była nie do końca świadoma chyba, co się do końca z nią dzieje – oceniła kobieta.
Po powrocie do domu rodzice słyszeli jeszcze, jak 15-latka krzątała się w łazience, a potem zamknęła drzwi do swojego pokoju.
Ciało nastolatki znaleziono w poniedziałek rano w budynku gospodarczym. 15-latka odebrała sobie życie. Rodzice zapewniają, że nie słyszeli w nocy, by córka wychodziła z domu. Podejrzewają, że wyszła przez okno. Ich wątpliwości wzbudzają także okoliczności, w jakich znaleziono zwłoki nastolatki oraz materiały na jej laptopie, które zniknęły zaraz po ich obejrzeniu.
Wątpliwości i apel
Rodzice 15-latki podkreślają, że zdecydowali się porozmawiać z mediami o sprawie córki, ponieważ mieli wątpliwości wobec śledztwa prowadzonego w sprawie jej śmierci przez prokuraturę w Wieluniu. Jak podkreślają, ubrania córki nie zostały wzięte do analizy. Nie zabezpieczono też monitoringu z Dni Wielunia. Śledztwo przeniesiono już do prokuratury w Sieradzu.
Z informacji, które docierają do rodziców, m.in. z internetu, może wynikać, że dziewczynie podano środki odurzające. Z wydarzeń tamtej nocy w sieci mają krążyć filmiki. Co więcej, pokrzywdzonych może być więcej osób.
Rodzice 15-latki apelują do wszystkich, którzy mogą mieć jakiekolwiek wiadomości dotyczące sprawy, o zgłaszanie się do nich lub do policji.
Jeśli jesteś w trudnej sytuacji, nie wahaj się sięgnąć po profesjonalne wsparcie. Gdzie szukać pomocy?
- 116 111 – całodobowy telefon zaufania Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę dla dzieci i młodzieży
- 116 123 – całodobowy telefon zaufania Instytutu Psychologii Zdrowia PTP dla osób dorosłych
- 800 70 22 22 – całodobowy telefon Fundacji Itaka dla osób dorosłych w kryzysie psychicznym
- zwjr.pl – platforma pomocowo-edukacyjna poświęcona zapobieganiu samobójstwom