Reklama
Reklama
Reklama

Rekord cenowy diesla w Polsce. W nasze portfele uderzają już dwie wojny

TYLKO NA

„Olej napędowy nigdy jeszcze w historii notowań nie był tak drogi” – alarmują analitycy portalu e-petrol. Benzyna 95 jest z kolei najdroższa od początku roku. Za drożyzną na stacjach stoi już nie tylko wojna na Bliskim Wschodzie, ale też ataki na rosyjskie rafinerie i statki, które przeprowadzają broniący się przed agresorem Ukraińcy. Marże rafineryjne mocno rosną na całym świecie.

W Polsce padł cenowy rekord diesla
W Polsce padł cenowy rekord diesla (fot. Shutterstock / Shutterstock)
  • Diesel na polskich stacjach bije rekordy cenowe. Benzyna bezołowiowa dzielnie dotrzymuje mu kroku.
  • Blokada kluczowych szlaków morskich i kłopoty z przetwarzaniem ropy ograniczają globalną podaż paliw, uderzając w portfele kierowców.
  • Czarny scenariusz cenowy napędza już nie tylko wojna na Bliskim Wschodzie, ale także ataki Ukraińców na rosyjskie rafinerie i statki. – Pamiętajmy, że Rosja była eksporterem netto diesla i paliwa lotniczego – mówi Zero.pl ekspert.

Ceny oleju napędowego na polskich stacjach są na historycznych maksimach. „Olej napędowy nigdy jeszcze w historii notowań e-petrol.pl nie był tak drogi, a popularna »95« ustanowiła nowy, tegoroczny rekord cenowy” – napisali analitycy portalu e-petrol.

Nawrocki kontra rząd. Prześledziliśmy losy najgłośniejszych zawetowanych ustaw

Cena diesla na polskich stacjach pobiła rekord

Jak dodają, kierowcy w Polsce mieli już do czynienia z cenami diesla przekraczającego poziom 8 zł za litr. Było to w październiku 2022 r., kiedy przeciętna cena litra oleju napędowego na stacjach kształtowała się na poziomie 8,08 zł. „Aktualnie po 23-groszowej podwyżce kosztuje on 8,22 zł” – wskazują analitycy.

Reklama
Reklama

Benzyna podrożała z kolei o 11 groszy i litr tego paliwa kosztuje średnio 7,55 zł (mowa o popularnej PB95).

Średnie ceny paliw w Polsce, według najnowszych danych e-petrol z 5 sierpnia, przedstawiają się następująco:

  • benzyna Pb95 – 7,55 zł za litr;
  • benzyna Pb98 – 8,35 zł za litr;
  • olej napędowy – 8,22 zł za litr;
  • autogaz LPG – 2,99 zł za litr.

Tylko autogaz nie drenuje zatem obecnie kieszeni kierowców. „Jego średnia ogólnopolska cena, po spadku o 6 groszy, po raz pierwszy od początku marca znalazła się poniżej 3 złotych” – czytamy w analizie e-petrol.

Obniżek w hurcie na razie nie widać na stacjach

Jednocześnie w cenniku hurtowym Orlenu widoczne są już obniżki. W ciągu tygodnia hurtowa cena benzyny 95 spadła o 494 zł za metr sześc. – z poziomu 5 794 zł w dniu 30 lipca do 5 300 zł w dniu 6 sierpnia 2026 r. Z kolei hurtowa cena oleju napędowego ekodiesel spadła o 456 zł za metr sześc. – w dniu 6 sierpnia stawka w cenniku wynosi 6 200 zł.

Jednak cena hurtowa to tylko część ostatecznej ceny na stacji. Według wyliczeń dostępnych na stronie e-petrol stanowi ona średnio 51,1 proc. ceny detalicznej benzyny Pb95 oraz 59,8 proc. ceny oleju napędowego. Na cenę na pylonie wpływa też VAT, akcyza, opłata emisyjna i opłata paliwowa, a także marże. Jak podaje e-petrol, w przypadku benzyny Pb95 marża detaliczna odpowiada średnio za 6,1 proc. ceny, a w przypadku diesla – za 0,9 proc. ceny.

Reklama
Reklama

I to właśnie marże stanowią dzisiaj sedno problemu – zarówno te detaliczne, a więc na stacjach (właściciele walczą o swój zysk, przez co obniżki w hurcie nie są od razu widoczne; ponadto część stacji, gdzie dostawy nie są częste, może jeszcze wyprzedawać paliwo zakupione wcześniej, po wyższych stawkach) – ale także marże rafineryjne.

W ceny paliw uderzają już dwie wojny

– W ostatnich tygodniach mocno poszły w górę cracki na dieslu i paliwie lotniczym – tłumaczy w rozmowie z Zero.pl Jakub Szkopek, analityk Erste Securities. – Chodzi o marże rafineryjne, czyli różnicę pomiędzy ceną zakupu surowej ropy a ceną sprzedaży gotowych produktów, które się z niej uzyskuje. Oprócz wojny na Bliskim Wschodzie, duży wpływ na to ma redukcja potencjału Rosji, jeśli chodzi o przetwarzanie ropy naftowej – a pamiętajmy, że Rosja była eksporterem netto diesla i paliwa lotniczego. Jej moce rafineryjne mocno jednak ucierpiały w wyniku ukraińskich ataków.

Przypomnijmy, że Ukraina, broniąc się przed agresją ze strony Kremla, prowadzi regularne ataki dronowe na obiekty sektora paliwowego w Rosji. Cel jest dwojaki: ograniczenie dostaw paliw dla rosyjskich wojsk, ale też wywołanie kryzysu gospodarczego w Federacji Rosyjskiej i zmniejszenie jej zdolności do finansowania machiny wojennej.

Reklama
Reklama

– Dodatkowo sytuację komplikują postoje konserwacyjno-remontowe rafinerii – zauważa Jakub Szkopek. – Od początku wojny na Bliskim Wschodzie wiele zakładów przeróbczych wstrzymywało te planowane przerwy w działalności, ale dłużej nie mogły ich już odwlekać.

– Ropę na statki przestaje też ładować Kazachstan, nie mając pewności, czy w ogóle opuści ona Morze Czarne, bo Ukraińcy atakują rosyjską flotę cieni – dodaje nasz rozmówca. – Generalnie globalny tranzyt ropy jest utrudniony w większym stopniu niż wiosną, bo zagrożenie atakami dotyczy już nie tylko cieśniny Ormuz, ale też Morza Czerwonego (groźby wysuwane ze strony Huti). Armatorzy nie chcą ryzykować i pływać tymi szlakami.

Ruch tankowców w cieśninie Ormuz i Bab el-Mandeb

Ruch tankowców w cieśninie Ormuz i Bab el-Mandeb (fot. Bloomberg)

W przypadku Morza Czerwonego chodzi o cieśninę Bab el-Mandeb, łączącą ten akwen z Zatoką Adeńską. Po wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie wiązano z nią duże nadzieje jako z alternatywnym (wobec cieśniny Ormuz) szlakiem transportowym ropy. Umożliwia on m.in. eksport ropy z Arabii Saudyjskiej. Jemeńscy rebelianci Huti, którzy pozostają w konflikcie z Rijadem, zaostrzyli jednak ostatnio działania paraliżujące ten szlak (nazywają je „embargiem morskim”).

– Obecnie szacuje się, że konflikt na Bliskim Wschodzie oraz sytuacja w Rosji dotknęły 10 proc. światowych mocy rafineryjnych – mówi Jakub Szkopek.

Reklama
Reklama

Tymczasem światowe zapasy diesla i benzyn są już na wyczerpaniu, co też wpływa na ceny tych produktów. – Kraje rozwinięte mocno zeszły już z zapasami produktów ropopochodnych, do których sięgały w początkowym okresie konfliktu – podkreśla analityk.

Jest projekt ustawy o pracy platformowej. Kurierzy i taksówkarze przejdą na etat?

W Polsce kierowcy wciąż czekają na ruch rządu po zapowiedziach premiera Donalda Tuska i ministra energii Miłosza Motyki, że tarcza paliwowa może wrócić na ostatnie dwa tygodnie wakacji. Jednak minister finansów Andrzej Domański w środę 5 sierpnia na antenie TVN24 powiedział, że decyzja w sprawie czasowego powrotu do osłon na rynku paliw – w postaci częściowej obniżki VAT – jeszcze nie zapadła.

Reklama
Reklama