Rosyjskie lotnictwo bojowe regularnie dokonuje akcji prowokacyjnych nad Bałtykiem. Jak donoszą włoskie media, dwa Eurofightery Typhoon z Grupy Zadaniowej na początku tygodnia wystartowały z litewskiej bazy w Szawlach, aby przechwycić dwa rosyjskie samoloty wojskowe. Interwencję zarządziło NATO. Z kole, dwa dni temu nad Bałtyk wylecieli polscy piloci.

- „Pierwsza walka włoskich Eurofighterów w misji NATO w Baltic Air Policing” – tak poniedziałkową akcję pilotów określają włoskie media.
- Rosyjskie lotnictwo bojowe regularnie prowokuje nad Morzem Bałtyckim.
- We wtorek polscy piloci przechwycili rosyjski samolot rozpoznawczy Ił-20M, z kolei w poniedziałek Włosi mieli zidentyfikować rosyjskie samoloty uderzeniowe Su-24.
Włoskie media nazywają poniedziałkowe zdarzenie „pierwszą walką włoskich Eurofighterów w misji NATO w Baltic Air Policing”. Rzecz jasna, to metafora, do walki nie doszło. Jak informuje agenzianova.com, dwa włoskie Eurofightery z Grupy Zadaniowej wystartowały z litewskiej bazy, aby przechwycić dwa rosyjskie samoloty wojskowe lecące w międzynarodowej przestrzeni powietrznej nad Morzem Bałtyckim. Interwencję zarządziło Centrum Operacji Połączonych NATO (CAOC), w Niemczech.
Chrzest „bojowy” włoskiego lotnictwa
Włoscy piloci zidentyfikowali rosyjskie maszyny zgodnie z procedurami Sojuszu Północnoatlantyckiego oraz je eskortowali. Jest to pierwsza taka interwencja włoskiego kontyngentu od czasu rozpoczęcia mandatu, w ramach misji NATO Baltic Air Policing, na Litwie, z ochroną nieba także nad Łotwą i Litwą. „Chrzest bojowy” przyszedł szybko, ponieważ mandat Włosi rozpoczęli 1 sierpnia 2026 r.
Włoski kontyngent zastąpił francuskie i rumuńskie siły powietrzne. Włosi skierowali na Litwę cztery wielozadaniowe Eurofightery Typhoon. Baltic Air Policing to operacja NATO, prowadzona od 2004 r. w ramach Sił Szybkiego Reagowania NATO. Misja polega na patrolowaniu przestrzeni powietrznej trzech krajów bałtyckich: Litwy, Łotwy i Estonii.
Rosyjscy piloci regularnie wykonują loty w międzynarodowej przestrzeni powietrznej nad Morzem Bałtyckim, operując w pobliżu granic NATO, wyłączając transpondery i nie przekazując planów lotu.
We wtorek temu wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował o incydencie z udziałem rosyjskiego samolotu. Polskie lotnictwo przechwyciło Iła-20M.
„Dziś przed południem kolejne przechwycenie rosyjskiego samolotu rozpoznawczego Ił-20M. Tym razem dyżurna para naszych samolotów przechwyciła samolot rozpoznawczy FR 56 km na północny zachód od Koszalina” – napisał Kosiniak-Kamysz na X.