
Jak ustaliła „Rzeczpospolita”, Warszawa przekaże Kijowowi pociski do systemu Patriot. Dostawy mają być „konsultowane z sojusznikami z NATO, w tym administracją USA”. To drugi pakiet z najważniejszego polskiego arsenału. Przeciwpociski PAC-3 MSE to zaawansowana broń do newralgicznego zestrzeliwania rakiet balistycznych przeciwnika.
- Dojdzie do drugiej tury donacji polskich zaawansowanych przeciwpocisków PAC-3 do systemu Patriot, dla Ukrainy. PAC-3 MSE to unikatowa amunicja pozwalająca na zestrzelenie rakiet balistycznych, którymi Rosja ostrzeliwuje ukraińskie miasta.
- Takie działanie, jeszcze w sierpniu, sugerowała wiceszefowa Ministerstwa Obrony Narodowej, Magdalena Sobkowiak-Czarnecka. Zaznaczała wówczas, że wicepremier, szef MON, Władysław Kosiniak-Kamysz jest „skłonny” przekazać kolejne pociski do Patriotów, Ukrainie.
- Jeszcze w lipcu Warszawa i Kijów wróciły do negocjacji w sprawie transferu samolotów MiG-29 z Polski, w zamian za technologie dronowe Ukrainy. Te negocjacje budzą mniejsze kontrowersje społeczne, bo samoloty MiG-29 to wysłużona technologia nie mogąca się równać z F-35, które pozyskuje Polska.
W programie „Poranny Ring”, rzecznik prezydenta, Rafał Leśkiewicz, odniósł się do sprawy i zaznaczył, że pomoc Ukrainie nie może odbywać się „kosztem bezpieczeństwa Polski”.
- To jest rzecz oczywista, że Ukrainie należy pomagać. Pomagać w przekazywaniu pomocy finansowej, ale także sprzętu wojskowego. Jedyne, co jest w tym ważne, to fakt, żeby prezydent był informowany o takich działaniach, bo jest zwierzchnikiem sił zbrojnych – dodał Rafał Leśkiewicz.
Czytaj także: Drony czy duże okręty i czołgi dla polskiej armii? Budzisz: Jest kłopot z recepcją zmian na wojnie
Polski arsenał zamówionych przeciwpocisków PAC-3 do systemu Patriot szacowano na 208 przed poprzednią donacją dla Ukrainy. Liczbę przekazanych PAC-3 określono enigmatycznie na „kilka”, następnie w infosferze pojawiła się informacja o 5 przekazanych pociskach.
Minister Sobkowiak-Czarnecka zapowiedziała ten krok
W połowie sierpnia, wiceszefowa Ministerstwa Obrony Narodowej, Magdalena Sobkowiak-Czarnecka zasugerowała, że może dojść do drugiego przekazania PAC-3 z polskiego arsenału.
– Mimo tej całej politycznej jatki, która była wcześniej, czy słusznie przekazywaliśmy pociski, dzisiaj Władysław Kosiniak-Kamysz jest skłonny do tego, żeby przekazać kolejne – powiedziała na antenie RMF FM. – Woli, żeby taka rakieta była zestrzelona nad terenem Ukrainy, a nie wlatywała do nas – dodała.
Z tą argumentacją jest jednak zasadniczy problem, ponieważ Ukraina potrzebuje PAC-3 do zestrzeliwania rakiet balistycznych (lecących po krzywej balistycznej), a nie pocisków manewrujących czy dronów. Przekazanie PAC-3 nie chroni obecnie Polski przed innymi rosyjskimi środkami napadu powietrznego atakującymi Ukrainę.
Ponadto, pociski PAC-3 to produkt, który ma większy światowy popyt niż podaż, będzie więc zachowywany wyłącznie na zestrzeliwanie najgroźniejszych rosyjskich rakiet, czyli balistycznych. Niedobory pocisków są związane z zapotrzebowaniem Ukrainy, oraz sytuacją na Bliskim Wschodzie. USA oraz regionalni sojusznicy Ameryki, w czasie wojny z Iranem, zużyli część swoich arsenałów.
Czym jest system Patriot?
MIM-104 Patriot to amerykański rakietowy system ziemia-powietrze na mobilnej platformie. MIM-104 stworzono jako system obrony teatru działań, którego zadaniem jest zapewnienie ochrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej w terminalnej fazie ataku przeciwnika. Zwalcza załogowe i bezzałogowe statki powietrzne, w tym samoloty, helikoptery oraz rakiety.
Czytaj także: Klapa rządowego programu antydronowego? Widziałem z bliska „Potwora z Norwegii”
Polska posiada dwie baterie Patriot (docelowo 8). Są głównym filarem polskiego programu obrony przeciwlotniczej „Wisła”. Wraz z podpisaniem umów w pierwszej fazie projektu Polska zakupiła wspomniane 208 pocisków PAC-3 MSE.
Są natomiast mniej kontrowersyjne społecznie donacje broni dla Ukrainy np. samoloty MiG-29, które Polska chciała przekazać Ukrainie w ramach transferu technologii dronowych. Wysłużone myśliwce frontowe muszą być wycofywane z linii, ponieważ polscy piloci służą na pozyskiwanych F-35, F-16, oraz FA-50. Podobnie w przypadku zamiany BWP-1 na BWP-Borsuk. Polska pozyskując nową broń może przekazywać starsze platformy dla których znaleziono zastępstwo. PAC-3 są jednak unikatową amunicją na światowym rynku zbrojeń.

