Reklama
Reklama

Rosja znowu łamie ustalenia. Ukraina bombardowana

Rosyjskie media i stacje telewizyjne w piątek konsekwentnie przekonywały, że Moskwa zgodziła się na zawieszenie bombardowań ukraińskich obiektów energetycznych. Zbombardowano jednak obiekty cywilne w Kijowie, Odessie oraz fabrykę w Krzywym Rogu. W związku z ekstremalnymi mrozami sytuacja mieszkańców Kijowa pozostaje krytyczna.

Punkt grzewczy
W Kijowie sytuacja cywili jest krytyczna. (fot. Victor Kovalchuk / PAP)
  • Rosyjskie media informują o zawieszeniu ataków na infrastrukturę energetyczną Ukrainy.
  • Według „New York Timesa” ustalenia nie dotarły do wszystkich jednostek rosyjskiej armii.
  • Kreml potwierdza prośbę Trumpa do Putina, ale unika komentarza ws. szczegółów.

Rosja stosuje się do ustaleń zawartych na najwyższym szczeblu jedynie wybiórczo i nadal przeprowadza ataki na cywilną infrastrukturę Ukrainy. Jak informuje „New York Times”, nie wszystkie rozkazy miały dotrzeć do jednostek rosyjskiej armii. 

Rosyjska delegacja w prywatnych rozmowach przeprosiła swoich ukraińskich odpowiedników za ostatnie ataki.

Trump apelował do Putina. Kreml potwierdza, ale milczy ws. szczegółów

Obserwatorzy na miejscu mówią o częściowym ograniczeniu uderzeń w infrastrukturę krytyczną. W nocy z czwartku na piątek odnotowano jednak naloty dronów oraz wystrzelenie rakiet. Jak relacjonował Oleksander Nou, korespondent wojenny rosyjskiej gazety „Kotsnews”, żadna ze stron nie zgłosiła w tym czasie ataków bezpośrednio wymierzonych w sektor energetyczny.

Reklama
Reklama

Prezydent Trump zwrócił się do prezydenta Putina na piśmie z prośbą o wstrzymanie ataków na Kijów od 1 lutego, aby stworzyć warunki sprzyjające negocjacjom – powiedział w piątek rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. Jednocześnie odmówił komentarza w sprawie szczegółów propozycji Białego Domu.

Ustalenia z Abu Zabi bez formalnej umowy

Podczas trójstronnego spotkania Rosji, Stanów Zjednoczonych i Ukrainy w Abu Zabi, które odbyło się 23 i 24 stycznia, delegacja Kijowa apelowała o wstrzymanie nalotów w związku z dramatyczną sytuacją cywilów pozbawionych ogrzewania przy trzydziestostopniowym mrozie.

Jak przekazał anonimowo doradca prezydenta Wołodymyra Zełenskiego w rozmowie z „New York Timesem”, strona rosyjska zgodziła się wówczas na wstrzymanie bombardowań w ramach nieformalnej, „dżentelmeńskiej umowy”, bez podpisania pisemnego porozumienia.

Do ustaleń odniósł się również Włodymyr Zełenski na platformie X: „Strona amerykańska mówiła o powstrzymaniu się od ataków na infrastrukturę energetyczną przez tydzień – odliczanie rozpoczęło się w nocy. To, jak to wszystko się potoczy, w dużej mierze zależy od naszych partnerów, Stanów Zjednoczonych. Ukraina jest gotowa do zawieszenia nalotów. Dziś nie zaatakowaliśmy rosyjskich źródeł energii”.

Możliwe również – i wydaje się to scenariuszem wysoce prawdopodobnym – że Moskwa stosuje taktykę wysyłania sprzecznych sygnałów i obserwowania reakcji otoczenia. Z jednej strony Władimir Putin deklaruje gotowość spełnienia próśb Donalda Trumpa, z drugiej niemal równolegle dochodzi do ataków z powietrza na Odessę, Kijów oraz Krzywy Róg.

Reklama
Reklama