Rosyjskie władze mają rozważać zmiany planów tegorocznych obchodów zakończenia II wojny światowej. Komentatorzy i wojskowi piszą o obawach Kremla w związku z możliwym sabotażem Ukrainy. Jedna z prób do parady planowanej na 9 maja została nagle przerwana.

- Rosyjscy blogerzy piszą o obawach związanych z organizacją tegorocznego Dnia Zwycięstwa.
- Jedna z prób do uroczystości planowanych na 9 maja miała zostać przerwana w tajemniczych okolicznościach.
- Komentatorzy i wojskowi obawiają się uderzenia Ukraińców dysponujących bronią dalekiego zasięgu.
Rosyjskie władze rozważają ograniczenie tradycyjnych parad wojskowych z okazji Dnia Zwycięstwa. Chodzi o obawy przed zakłóceniem uroczystości przez Ukraińców, którzy dysponują bronią dalekiego zasięgu.
Jak donosi „Kyiv Post”, Kreml obawia się o swoją reputację, którą mógłby naruszyć nawet jeden alarm przeciwlotniczy nad Placem Czerwonym.
Izrael chce bezpośrednich negocjacji z Libanem. Netanjahu wydał polecenie
Przerwana parada
9 maja to tradycyjnie jeden z najważniejszych dni w politycznym kalendarzu Rosji. Uroczyste obchody służą do budowania wizerunku silnego państwa, które zapewnia obywatelom porządek i wyprzedza przeciwników o krok.
5 kwietnia wojskowi mieli nagle przerwać jedną z prób, a żołnierze otrzymali rozkaz powrotu do jednostek. „Kyiv Post” przytacza tę informację za rosyjskim komentatorem, który nie podał szczegółów tego zdarzenia.
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow udzielił wymijającej odpowiedzi, gdy dziennikarze zapytali go o możliwe zmiany w programie obchodów. Ograniczył się do krótkiego stwierdzenia: – Przygotowujemy się do świętowania Dnia Zwycięstwa.
Portal przywołuje statystyki, według których w marcu Ukraińcy wystrzelili w kierunku Rosji więcej dronów uderzeniowych niż Rosja w kierunku Ukrainy. Był to pierwszy taki miesiąc od początku pełnoskalowej inwazji.
Nowa generacja dronów
Rosyjscy blogerzy wojskowi komentują te dane z wyraźnym niepokojem. Portal zwraca uwagę na wpis jednego z nich, Siergieja Kaljastnikowa. Napisał, że Ukraina wprowadziła na pole walki nową generację dronów, które sprawiają Rosjanom poważne problemy logistyczne. Drony te działają zarówno w dzień, jak i w nocy, są trudno wykrywalne i mogą uderzać odległe cele dzięki wykorzystaniu Starlinków.
Apti Ałudinow, dowódca czeczeńskiej jednostki Achmat walczącej po stronie Rosji w Ukrainie, zauważył niedawno, że niedawno zestrzelone drony wydają się być ulepszonymi modelami, być może wyprodukowanymi z udziałem Niemiec lub Francji.
Polacy wyjątkiem w europejskim sondażu. „USA stają się pośmiewiskiem”
„Kyiv Post” zauważa, że w środowisku prorosyjskich komentatorów pojawiają się niewygodne pytania o stan rosyjskiej obrony przeciwlotniczej, zwłaszcza gdy drony atakują cele logistyczne, porty, instalacje paliwowe i infrastrukturę transportową daleko za linią frontu.