W marcu w Centrum Szkolenia Wojsk Obrony Terytorialnej zakończyło się dwutygodniowe szkolenie instruktorów w grupie strzelec wyborowy. Tym, co może budzić szczególne zainteresowanie, jest broń, jakiej używali strzelcy w trakcie szkolenia. Chodzi o nowy MSBS GROT 7,62N.

- Instruktorzy z Wojsk Obrony Terytorialnej przeszli szkolenie na karabinach wyborowych.
- MSBS GROT 7,62N to nowy nabytek Wojska Polskiego.
- Wyborowe GROT-y zakupiono w 2023 r. w liczbie 250 sztuk. To potrzebny, choć zdecydowanie zbyt skromny zakup, który pozwoli na zaspokojenie niewielkiej części potrzeb Sił Zbrojnych RP.
- Broń ceniona jest za niezawodność oraz wysoką celność.
Nowa broń, nowe możliwości
Jak poinformowała służba prasowa Centrum Szkolenia Wojsk Obrony Terytorialnej (CSWOT), 30 marca 2026 r. zakończyło się dwutygodniowe szkolenie instruktorów w grupie strzelec wyborowy. Tym, co przykuwa uwagę, jest użycie przez szkolonych najnowszych karabinów wyborowych – MSBS GROT 7,62N. To broń, na którą żołnierze czekali od wielu lat.

Broń pozwala razić cele na dystansie do 1000 metrów. (fot. Centrum Szkolenia Wojsk Obrony Terytorialnej)
Dotychczas strzelcy wyborowi w WOT używali karabinów Bor. Broń ta nie nadaje się do zastosowań przez żołnierzy o tej specjalizacji. W przeciwieństwie do snajperów strzelcy wyborowi działają w ramach sekcji lekkiej piechoty. Potrzebują więc broni, która pozwoli na oddanie kilku szybkich precyzyjnych strzałów na dystans do kilkuset metrów. Tymczasem Bor jest bronią powtarzalną, co oznacza konieczność przeładowania po każdym strzale. Biorąc pod uwagę wysoką masę broni (ok. 6 kg) i układ bullpup (który utrudnia przeładowania w postawie stojącej), oddawanie kilku szybkich i celnych strzałów w ruchu jest karkołomnym zadaniem.
Zakup na początku 2023 r. karabinów wyborowych MSBS GROT 7,62N spotkał się ze słodko-gorzką reakcją w środowisku wojskowych. Z jednej strony, armia w końcu otrzyma automatyczną broń wyborową. Atutem jest także produkcja w kraju (przez Fabrykę Broni „Łucznik” w Radomiu).

W trakcie szkolenia żołnierze strzelali także do ruchomych celów. (fot. Centrum Szkolenia Wojsk Obrony Terytorialnej)
Problemem jest jednak niewielka liczba. 250 sztuk to zaledwie promil potrzeb. W ramach samych Wojsk Obrony Terytorialnej funkcjonuje ponad 60 batalionów lekkiej piechoty. Te składają się standardowo z trzech kompanii. W ramach jednej kompanii mamy zaś trzy plutony (z 6 strzelcami wyborowymi każdy) oraz pluton wsparcia. Nie licząc nawet snajperów w ramach plutonu wsparcia (6-osobowa sekcja), zakup ten pozwoliłby na przezbrojenie zaledwie dwóch batalionów WOT. Trudno zatem mówić o nasyceniu wyposażeniem „terytorialsów”, a przecież broń trafia także do wojsk aeromobilnych, zmechanizowanych czy pancernych.
Szkolenie strzelców wyborowych WOT
Jak dowiedzieliśmy się od CSWOT, strzelanie z nowej broni odbyło się w ramach III stopnia szkolenia strzelców wyborowych. Oznacza to, że uczestniczyli w nich jedynie wyselekcjonowani „terytorialsi”. W ramach szkolenia instruktorów dla strzelców wyborowych przewidziane są łącznie cztery dwutygodniowe poligony. Na szkoleniu I stopnia (nazywanego szkoleniem podstawowym) żołnierze doskonalą swoje umiejętności z zakresu topografii, podstaw taktyki działania strzelca wyborowego oraz realizują strzelania precyzyjne na dystansach kilkuset metrów.

MSBS GROT 7,62N to broń automatyczna, co oznacza, że nie wymaga przeładowania po każdym strzale. Umożliwia zatem nie tylko precyzyjne, ale także dynamiczne prowadzenia ognia na dystansie do 1000m. (fot. Centrum Szkolenia Wojsk Obrony Terytorialnej)
Podczas szkolenia II stopnia (zaawansowane) przyszli instruktorzy nie tylko doskonalą dotychczas nabywane umiejętności, ale także uczą się podstaw kierowania ogniem artylerii i odbywają strzelania specjalistyczne.
Miał tylko dzień na naukę ich broni, a i tak ich pokonał. Niesamowity sukces kpr. Mateusza
III stopień szkolenia (instruktorskie) ma być zwieńczeniem cyklu szkolenia dla instruktorów. Na tym etapie nacisk kładziony jest na metodykę prowadzenia zajęć oraz realizację strzelań z broni wyborowej do celów poruszających się. Terytorialsi w tej części zajęć (pod okiem kadry dydaktycznej) wcielają się w rolę instruktorów, prowadząc wybrane elementy szkolenia.
Takie działanie pozwalają im przede wszystkim nabrać doświadczenia praktycznego, które po zakończeniu szkolenia i uzyskaniu tytułu instruktora strzelców wyborowych będą mogli wykorzystać do prowadzenia zajęć w swoich macierzystych Brygadach Obrony Terytorialnej.
– W czasie ostatniego etapu szkolenia szczególną uwagę musieliśmy zwrócić na profesjonalizm w zakresie prowadzonej komunikacji, która jest kluczowa w dalszym przekazywaniu wiedzy. Ponadto mieliśmy okazje prowadzić strzelanie do nowoczesnych celów ruchomych, które poruszały się na odległościach kilkuset metrów, co także nie było prostym zadaniem i wymagało uwzględnienia wielu dodatkowych czynników – komentuje uczestnik szkolenia z 5 Mazowieckiej Brygady Obrony Terytorialnej.

MSBS Grot 7,62N otwiera nową epokę w historii strzelectwa wyborowego w Wojsku Polskim. (fot. Centrum Szkolenia Wojsk Obrony Terytorialnej)
Co warto zaznaczyć, każde szkolenie poprzedzone jest kwalifikacjami, w trakcie których kandydaci muszą przejść testy fizyczne (np. marsz z obciążeniem na orientację) oraz egzaminy z wiedzy teoretycznej. W ten sposób nie tylko udaje się wyselekcjonować najlepiej przygotowanych, ale także „wycisnąć” z krótkiego okresu szkolenia jak najwięcej (bez marnowania czasu na powtarzanie podstaw).
Jak sprawdza się nowa broń?
Nowe karabiny zbierają na razie dobre opinie wśród żołnierzy. Są cenione za ergonomię, niezawodność oraz celność.
– Zaletą nowych karabinów wyborowych jest to, że zbudowane są na tej samej platformie modułowego systemu broni strzeleckiej, której obecnie używają Wojska Obrony Terytorialnej, dzięki temu każdy żołnierz z łatwością może się nim posłużyć. Jest to dobra i skuteczna broń idealnie dopasowana do zadań stawianych przed strzelcami wyborowymi na polu walki – podkreśla jeden z instruktorów z Centrum Szkolenia Wojsk Obrony Terytorialnej.
Broń prywatnie pozyskał w zeszłym roku ekspert ds. wojskowości Jarosław Wolski. Autor znanego kanału na platformie YouTube od kilku miesięcy systematycznie chwali się swoimi postępami w strzelaniu precyzyjnym. Zdaniem Wolskiego, zaletą jest niska cena, a sam karabin jest niezawodny i celny. Skupienie dla 5 strzałów ma wynosić mniej niż 1 MOA (czyli 2,9 cm), co jest wynikiem przyzwoitym dla broni powtarzalnej.
