Blisko sześciu na dziesięciu Polaków popiera wprowadzenie przepisów, które skracałyby czas pracy lub pozwalały na jej czasowe wstrzymanie w czasie największych upałów. Tak wynika z sondażu United Surveys by IBRiS przeprowadzonego dla Wirtualnej Polski. Rząd wciąż nie podjął w tej sprawie decyzji, mimo że projekt rozporządzenia leży na stole.

- Nowy sondaż pokazuje, że blisko 60 proc. Polaków popiera skracanie czasu pracy lub jej wstrzymywanie podczas największych upałów.
- Tymczasem projekt przepisów utknął w rządzie. Jak ustalił portal Zero.pl, o jego przyszłości ma zdecydować premier.
- Rozporządzenie przewiduje m.in. obowiązkowe wstrzymanie pracy po przekroczeniu 35 st. C w pomieszczeniach i 32 st. C na otwartej przestrzeni.
Blisko sześciu na dziesięciu Polaków popiera wprowadzenie przepisów, które skracałyby czas pracy lub pozwalały na jej czasowe wstrzymanie w czasie największych upałów. Tak wynika z sondażu United Surveys by IBRiS przeprowadzonego dla Wirtualnej Polski.
Co z pracą w upały? Brak zgody w rządzie, decyzję ma podjąć premier
Niezdecydowani nie chcą pracować w upały
Łącznie 59,2 proc. respondentów opowiedziało się za takimi rozwiązaniami, w tym 22,6 proc. odpowiedziało „zdecydowanie tak”, a 36,6 proc. „raczej tak”.
Przeciwnego zdania było 26,6 proc. ankietowanych, natomiast 14,2 proc. nie miało wyrobionej opinii. Poparcie dla nowych regulacji deklarują zarówno wyborcy koalicji rządzącej (60 proc.), jak i opozycji (52 proc.), a najwyższe – 70 proc. – odnotowano wśród osób niezdecydowanych i niegłosujących.
Tymczasem los projektu rozporządzenia przygotowanego przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej pozostaje niepewny. Jak ustalił portal Zero.pl, mimo poniedziałkowego nadzwyczajnego posiedzenia Stałego Komitetu Rady Ministrów nie zapadła decyzja w sprawie nowych przepisów.
Gwałtowne burze i afrykański upał nad Polską. IMGW i RCB wydają alerty
Praca w upały. Zdecyduje Donald Tusk
Według źródeł Zero, projekt utknął w rządzie, a o jego dalszych losach ma zdecydować premier. Sceptyczny wobec proponowanych zmian ma być przewodniczący SKRM Maciej Berek, a jednym z głównych argumentów przeciwników jest obawa przed dodatkowymi obciążeniami dla przedsiębiorców.
Projekt zakłada m.in. czasowe wstrzymywanie pracy, gdy temperatura w pomieszczeniu przekroczy 35 st. C, a na otwartej przestrzeni 32 st. C. Jeśli obniżenie temperatury nie będzie możliwe, pracodawca miałby obowiązek wprowadzić rozwiązania organizacyjne ograniczające obciążenie cieplne pracowników. Zgodnie z ostatnią wersją projektu nowe przepisy miałyby wejść w życie 1 stycznia 2027 r.
Sondaż United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski przeprowadzono w dniach 26–28 czerwca metodą CATI i CAWI na próbie 1000 dorosłych Polaków.