Musimy mieć świadomość, że fundament bezpieczeństwa Polski to naród silny, odporny, świadomy tego, w którym kierunku zmierza. Nie zapomnijmy, że jesteśmy jednym narodem, a bezpieczeństwo jest ważniejsze niż spory polityczne – zaapelował Karol Nawrocki w przemówieniu wygłoszonym podczas obchodów Święta Wojska Polskiego.

- Karol Nawrocki wygłosił przemówienie w trakcie defilady, która odbywa się w Warszawie. Biorą w niej udział reprezentanci wszystkich rodzajów sił zbrojnych, a także minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.
- – Wojna polsko-bolszewicka wybuchła chwilę po powrocie naszego kraju na mapę. To był naród podzielony bardziej niż obecnie, który miał różne wizje przyszłości. W 1920 r. wiedzieli, że spory zatrzymują się tam, gdzie zaczyna się dyskusja o bezpieczeństwie. Silny, odporny naród, dał zwycięstwo 1920 r. – mówił prezydent podczas przemówienia.
- W defiladzie na stołecznej Wisłostradzie bierze udział ok. 2 tys. żołnierzy i 300 maszyn: przede wszystkim najnowszego sprzętu, jak Borsuki, K2 czy wyrzutnie Patriot.
– Staję tu jako prezydent, ale i dumny obywatel Polski, narodu, który zna cenę wolności i prowadzonych wojen. Większość z nas nie brała bezpośrednio udziału w konfliktach, ale zna ich cenę. Ona bije ze wszystkich gmin i powiatów, bije w Warszawie – zaczął przemówienie Karol Nawrocki.
Prezydent podkreślił też, że 15 sierpnia to „dzień pamięci o największym zwycięstwie militarnym naszego wojska w XXI wieku i dzień wdzięczności naszym żołnierzom”.
– Mieliśmy w kraju wielkich Polaków, bo nasi rodacy zatrzymali bolszewicką nawałę. 15 sierpnia to też dzień wdzięczności żołnierzom, którzy obecnie bronią naszego kraju. Dla mnie to dzień zobowiązania wobec teraźniejszości i przyszłości, bezpieczeństwa dzieci i wnuków. Musimy wyczytać z tej rocznicy to, co jest dla nas ważne z tej daty: 15 sierpnia. Musimy wiedzieć, co zwycięzcy walki z bolszewikami chcą nam powiedzieć – powiedział Nawrocki.
Święto Wojska Polskiego. Nawrocki: silny, odporny naród, dał Polsce zwycięstwo
Prezydent zwrócił uwagę na to, jak podzielona była Polska tuż po rozpoczęciu wojny polsko-bolszewickiej. – Konflikt wybuchł chwilę po powrocie naszego kraju na mapę. To był naród podzielony bardziej niż obecnie, który miał różne wizje przyszłości. W 1920 r. wiedzieli, że spory zatrzymują się tam, gdzie zaczyna się dyskusja o bezpieczeństwie. Wiedzieli, że silny naród może się spierać, ale musi mieć do tego własny kraj, Polskę, więc wszyscy stanęli obok siebie. Silny, odporny naród, dał zwycięstwo 1920 r. – podkreślił prezydent.
Zaznaczył, że według niego fundament bezpieczeństwa Polski to naród silny, odporny, świadomy tego, w którym kierunku zmierza.
– Z tego bierze się siła polskiego żołnierza. Musimy mieć silną szkołę, która kształci patriotycznie, uczy, dokąd zmierzamy. Musimy mieć silne finanse publiczne, budujące naszą gospodarkę. Z tego bierze się silne wojsko. Dziś rakieta, gdy spadnie, nie będzie pytać tych, na których spadnie, o preferencje polityczne. Gdy ktoś napadnie strażników na granicy, też nie będzie o to pytał. Nie zapomnijmy, że jesteśmy jednym narodem, a bezpieczeństwo jest ważniejsze niż spory polityczne – powiedział Nawrocki podczas defilady.
Prezydent podkreślił też, że „polskie siły zbrojnie nie potrzebują obcojęzycznych przymiotników, aby się określać”.
–Sprzęt, który dziś zobaczymy, mogliśmy kupić dzięki płaconym przed Polaków podatkom. Musimy mieć świadomość, że na sztandarach Wojska Polskiego od wieków wypisany jest Bóg, Honor i Ojczyzna, a nie SAFE. Tu jest Polska i polski żołnierz – zaznaczył, odpowiadając Donaldowi Tuskowi, który mówił o SAFE w trakcie przemówienia w Gdyni.