
– Ręce precz od Trybunału (Konstytucyjnego) – powiedział w poniedziałek Włodzimierz Czarzasty. Marszałek Sejmu zwrócił się do prezydenta w związku z kryzysem wokół TK. Podkreślił, że „legalnie wybrani sędziowie mają obowiązek przystąpić do orzekania i przywrócić normalność w TK”.
- Od piątku zaostrzył się polityczny kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego.
- W poniedziałek do sprawy podczas konferencji prasowej odniósł się marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. – Jesteśmy o krok od przywrócenia TK obywatelom – stwierdził.
- Lider Nowej Lewicy sugerował także, że Pałac Prezydencki „przytula” Grzegorza Brauna przed przyszłorocznymi wyborami parlamentarnymi.
– Zaczęło się tu, w Sejmie, od złożenia ślubowania przez wspaniałych sędziów. Wybitni i odważni prawnicy wzięli sprawy w swoje ręce. Skutecznie, a ta skuteczność w polityce codziennej oraz działaniu poszczególnych instytucji jest ważna. Zaufajmy prawu i tym wybitnym i odważnym sędziom – powiedział Włodzimierz Czarzasty.
– Jako marszałek Sejmu, organu przedstawicielskiego narodu, oczekuję, że decyzje Sejmu będą respektowane i wykonywane. Sejm wybrał w ostatnich miesiącach ośmioro sędziów TK, obowiązkiem państwa i jego instytucji jest zapewnienie im warunków do podejścia i wykonywania obowiązków – dodał.
Podkreślił, że „legalnie wybrani sędziowie mają obowiązek przystąpić do orzekania i przywrócić normalność w Trybunale Konstytucyjnym”.
Dodał, że przez ostatnie trzy lata podejmowano działania, by przywrócić normalne funkcjonowanie TK.
– Ale PiS zabetonował Trybunał przepisami, które uniemożliwiały skuteczną reformę, a prezydent, odmawiając przyjęcia ślubowania od sędziów wybranych przez Sejm pogłębiał ten paraliż. Jednym słowem, nie mieliśmy Trybunału, mieliśmy skorumpowaną politycznie przybudówkę – powiedział Czarzasty.
Chaos wokół TK. Premier Tusk sugeruje „proste rozwiązanie konfliktu”
– Pan prezydent spotkał się z różnymi siłami politycznymi, usiłując odgrywać rolę arbitra, ale arbitrem nie może być strona. Arbitrem tu może być tylko prawo. Nie negocjuje się z agresorem, tym bardziej bezradnym agresorem, nawet jeśli jest bokserem. Dlatego ani ja, ani Lewica nie spotkaliśmy się w tej sprawie z panem prezydentem – przekazał marszałek Sejmu.
– Ręce precz od Trybunału – stwierdził, zwracając się do prezydenta Karola Nawrockiego. W dalszej części swojego apelu ponowił go w kierunku wicemarszałka Sejmu Krzysztofa Bosaka oraz lidera Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna.
Kryzys wokół Trybunału. Sąd Najwyższy ma zająć „jednoznaczne stanowisko”
Jak dodał, „albo skończymy z tą patologią, albo będziemy tę patologię rozmazywać, wymyślać i nazywać w różny sposób”. – Patologia to patologia i sędziowie z tym właśnie kończą – ocenił.
Czarzasty ocenił, że prezydent Karol Nawrocki ws. kryzysu wokół TK „okazał się po raz kolejny nieskuteczny”. – Żenujące obrazki z sobotniej nocy zostaną z nim na zawsze. Nie są powodem do chwały ani dla niego, ani dla Polski, którą powinien godnie reprezentować – dodał.
„Nawrocki marzy, żeby Braun go przytulił”
We wtorek odbędzie się posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego.
– Apelowałem nie raz, żeby w tej Radzie Bezpieczeństwa Narodowego nie uczestniczyli ludzie od Brauna. Pan prezydent mówił: „taki jest zwyczaj, nie mogę ich nie zapraszać”. To jest kłamstwo. Może ich nie zapraszać, tak jak ja nie zapraszam Brauna i jego popleczników na posiedzenie konwentu seniorów. Wystarczy podjąć decyzję i wziąć za to odpowiedzialność – skomentował Czarzasty.
„Zamach stanu”. Człowiek prezydenta komentuje chaos w TK
– Ale jak ma teraz go nie zaprosić, jak Braun z Kaczyńskim sobie robi zdjęcia i marzą o tym, żeby Nawrocki ich przytulił. A Nawrocki marzy, żeby Braun go przytulił. Taka miłość – dodał.
Czarzasty zapowiedział także złożenie zawiadomienia do prokuratury na publicystę Rafała Ziemkiewicza za słowa „będziesz wisiał” skierowane pod adresem Macieja Berka. Czarzasty zwrócił się również z pytaniem do prezydenta Karola Nawrockiego, dlaczego nie reaguje w tej sytuacji.
Kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego
Do kryzysu w Trybunale Konstytucyjnym doszło po ogłoszeniu w piątek na stronach TK przerwy w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Osobą kierującą pracami Trybunału została ogłoszona wybrana przez obecny Sejm sędzia Anna Korwin-Piotrowska.
Wobec tych zdarzeń w piątek wieczorem prezydent Nawrocki przerwał lot do Senegalu i w nocy przyjechał do siedziby TK. W mediach opublikowano nagrania pokazujące jego wejście do budynku oraz spór między prezydentem i jego przedstawicielami a sędziami Trybunału wybranymi przez obecny Sejm.
Walka o władzę w Trybunale Konstytucyjnym. Ten dzień może być kluczowy
Po opuszczeniu TK Nawrocki ogłosił zwołanie pilnych konsultacji z udziałem sił parlamentarnych, argumentując, że doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego. W sobotę w Pałacu Prezydenckim odbywały się rozmowy z niektórymi przedstawicielami klubów i kół parlamentarnych.
Wieczorem orędzie wygłosił natomiast premier Donald Tusk, który ocenił m.in., że „atak na Trybunał Konstytucyjny i jego sędziów to kolejna odsłona procesu niszczenia rządów prawa w Polsce przez PiS i prezydentów Andrzeja Dudę i Karola Nawrockiego”, a „państwo musi być silne i zdolne do egzekwowania sprawiedliwości”.
Doradca prezydenta Błażej Poboży w wieczornej rozmowie w Polsat News ocenił orędzie premiera jako „kuriozalne i nonsensowne”.
Może zainteresuje cię także: