
– Ten rząd, ta ekipa postanowiły przeprowadzić coś, co należy nazywać po imieniu, bo to jest zamach stanu – powiedział w poniedziałek w Kanale Zero Zbigniew Bogucki. Chodzi o chaos wokół Trybunału Konstytucyjnego.
- Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki był w poniedziałek gościem Porannych Rozmów Zero.
- W rozmowie z Robertem Mazurkiem mówił o kryzysie wokół Trybunału Konstytucyjnego.
- Opowiedział także o propozycji, jaką prezydent otrzymał ze strony rządu.
– Myślę, że wielu Polaków, zgodnie z tradycją, chciało pojechać do domów, iść do kościoła, pojechać na groby, wspominać swoich zmarłych, modlić się za nich. Ale w tym czasie ten rząd, ta ekipa postanowiły przeprowadzić coś, co należy nazywać po imieniu, bo to jest zamach stanu, w sensie atak na konstytucyjny organ, który ma być, że tak powiem, uporządkowany w cudzysłowie siłą przez władzę wykonawczą i przez policję działającą na polecenia tej władzy – powiedział.
Rzecznik głowy państwa Rafał Leśkiewicz zapowiedział w niedzielę, że Kancelaria Prezydenta podejmie działania w sprawie złożenia zawiadomień do prokuratury wobec Anny Korwin-Piotrowskiej, Macieja Berka i Krystiana Markiewicza.
Chodzi o naruszenie nietykalności cielesnej prezydenta Karola Nawrockiego podczas nocnych wydarzeń w Trybunale Konstytucyjnym.
Korwin-Piotrowska o działaniach w TK. „Te przepisy są po prostu ułomne”
Gość Kanału Zero stwierdził, że w tej sprawie „trzeba poszukać kwalifikacji dalej idących”. Jak dodał, „mamy tu do czynienia z próbą zmiany organu konstytucyjnego”.
– Jeżeli mamy sytuację, w której wszyscy, którzy blokują wejście prezydenta do Trybunału Konstytucyjnego doskonale wiedzą, kto idzie, wiedzą, że nie są sędziami, wiedzą, że ich zarządzenia i działania są pozbawione jakiejkolwiek podstawy prawnej, to mamy do czynienia z realizacją znamion przestępstwa zamachu na konstytucyjny organ – dopowiedział.
Bogucki o propozycji dla prezydenta z KPRM
Zbigniew Bogucki przekazał w rozmowie z Robertem Mazurkiem, że prezydent otrzymał ze strony służb przy rządzie propozycję wejścia do budynku Trybunału Konstytucyjnego bocznym wejściem, od strony Kancelarii Premiera.
Kryzys wokół Trybunału. Sąd Najwyższy ma zająć „jednoznaczne stanowisko”
– Dziwna propozycja, bo przecież prezydent powinien wjeżdżać od frontu, a nie od zaplecza. To jest chyba naturalne – skomentował.
– Było to motywowane tym, że z przodu są ludzie. Przecież nie ma wątpliwości, że ci ludzie by się rozstąpili przed prezydentem Nawrockim, no a kordony policji powinny się rozstąpić wtedy, kiedy prezydent podjeżdża. W momencie, kiedy jest komunikat, że mam jechać tam ja z szefem BBN-u, okazuje się, że nie ma na to zgody – dodał.
Bogucki: nie było kontaktu z Korwin-Piotrowską
Szef Kancelarii Prezydenta przekazał, że podczas piątkowych i sobotnich wydarzeń Karol Nawrocki „nie był w kontakcie z panią Korwin-Piotrowską, bo ona nie jest partnerem, bo nie jest sędzią Trybunału Konstytucyjnego”.
KE zabrała głos ws. Trybunału Konstytucyjnego. Agencja pisze o presji na Nawrockiego
– Prezydent uznał, że jako strażnik konstytucji, gwarant ciągłości władzy państwowej, musi zapewnić kontynuację tej legalnej władzy, czyli prezesa i wiceprezesa, którzy nie są wpuszczani przez kordony policji po politycznych rozkazach, które poszły z rządu – dodał.
Kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego
Do kryzysu w Trybunale Konstytucyjnym doszło po ogłoszeniu w piątek na stronach TK przerwy w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Osobą kierującą pracami Trybunału została ogłoszona wybrana przez obecny Sejm sędzia Anna Korwin-Piotrowska.
Wobec tych zdarzeń w piątek wieczorem prezydent Nawrocki przerwał lot do Senegalu i w nocy przyjechał do siedziby TK. W mediach opublikowano nagrania pokazujące jego wejście do budynku oraz spór między prezydentem i jego przedstawicielami a sędziami Trybunału wybranymi przez obecny Sejm.
Walka o władzę w Trybunale Konstytucyjnym. Ten dzień może być kluczowy
Po opuszczeniu TK Nawrocki ogłosił zwołanie pilnych konsultacji z udziałem sił parlamentarnych, argumentując, że doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego. W sobotę w Pałacu Prezydenckim odbywały się rozmowy z niektórymi przedstawicielami klubów i kół parlamentarnych.
Wieczorem orędzie wygłosił natomiast premier Donald Tusk, który ocenił m.in., że „atak na Trybunał Konstytucyjny i jego sędziów to kolejna odsłona procesu niszczenia rządów prawa w Polsce przez PiS i prezydentów Andrzeja Dudę i Karola Nawrockiego”, a „państwo musi być silne i zdolne do egzekwowania sprawiedliwości”.
Doradca prezydenta Błażej Poboży w wieczornej rozmowie w Polsat News ocenił orędzie premiera jako „kuriozalne i nonsensowne”.
Zobacz również: