Komisja Europejska poinformowała w czwartek, że nałożyła karę w wysokości 200 mln euro na Temu za złamanie unijnych przepisów o usługach cyfrowych. Chodziło m.in. o sprzedaż nielegalnych produktów, takich jak niespełniające standardów bezpieczeństwa zabawki dla dzieci.

- KE zarzuciła Temu, chińskiej platformie sprzedażowej, naruszenie unijnego aktu o usługach cyfrowych (DSA).
- Wśród zarzutów wobec platformy było m.in. „nieprzeprowadzenie we właściwy sposób wymaganej przepisami oceny ryzyka, na jakie mogą być narażeni klienci sklepu”.
- Zgodnie z unijnymi przepisami bardzo duże platformy internetowe, do jakich zalicza się Temu, mają obowiązek przeprowadzenia starannej oceny ryzyka systemowego związanego z ich usługami oraz ograniczenia go.
Sprawa dotyczy raportu, który władze Temu przedstawiły w 2024 r.. Dotyczył on oceny zagrożeń, ale według KE był zbyt pobieżny i oparty jedynie na ogólnych informacjach dotyczących ryzyka związanego z sektorem handlu elektronicznego, a nie na konkretnych dowodach dotyczących sprzedaży. Ponadto Temu znacznie zaniżyło częstotliwość, z jaką unijni konsumenci natykali się za jej pośrednictwem na nielegalne produkty.
– Ocena ryzyka przeprowadzona przez Temu nie doszacowuje konkretnych zagrożeń, jest mało szczegółowa, nie opiera się na solidnych dowodach i nie jest kompleksowa – powiedziała w czwartek wiceszefowa KE Henna Virkkunen.
Komisja poinformowała, że ma dowody, zdobyte m.in. w ramach akcji przeprowadzonej metodą tzw. tajemniczego klienta i dotyczące sprzedaży na Temu nielegalnych w UE produktów. Akcję przeprowadziła niezależna organizacja testująca na zlecenie KE.
Temu ukarane przez Komisję Europejską. Zabawki dla dzieci bez atestów
KE poinformowała też, że w dochodzeniu korzystała także ze zgłoszeń konsumentów oraz danych pochodzących od organów celnych i nadzoru rynku, które ujawniły wysoki odsetek szkodliwych towarów.
Wśród dostępnych na Temu, a zakazanych w Unii produktów znalazły się np. ładowarki do sprzętów elektronicznych nieposiadające atestów bezpieczeństwa, a także zabawki dla dzieci zawierające niedozwolone w UE substancje chemiczne. Niektóre zabawki miały też luźne części, co stwarzało ryzyko uduszenia się przez dzieci.
O tym, że na platformach internetowych, zwłaszcza chińskich, kwitnie handel niebezpiecznymi produktami, alarmowały wielokrotnie także unijne organizacje konsumenckie. Przestrzegały one np. przed sprzętami elektronicznymi, które grożą porażeniem prądem lub są łatwopalne, a także przed nietestowanymi zabawkami dla dzieci.
Ponadto Komisja zarzuciła Temu, że nie przeprowadziła oceny tego, jak jej systemy rekomendacji, w tym współpraca z influencerami przy promowaniu niektórych produktów, mogą wpływać na jeszcze szersze rozpowszechnianie nielegalnych produktów.
KE, która wszczęła formalne postępowanie wobec chińskiej platformy w październiku 2024 r., odrzuciła zarzuty, że nałożona na Temu kara 200 mln euro jest zbyt surowa. Podkreśliła, że karę obliczono na podstawie charakteru i wagi naruszenia, a pod uwagę wzięto, jak długo unijni konsumenci byli narażeni na ryzyko.
Chińska platforma ukarana przez KE. Trzy miesiące na odwołanie
Temu ma teraz czas do 28 sierpnia, by przedstawić Komisji plan działania, w tym środki, jakie zamierza podjąć, by usunąć naruszenia. Europejska Rada ds. Usług Cyfrowych będzie miała potem miesiąc na zaopiniowanie planu, a KE - kolejny miesiąc na przyjęcie ostatecznej decyzji i ustalenie terminu granicznego na wprowadzenie środków. Jeśli Temu nie zastosuje się do decyzji, Komisja może nałożyć dodatkowe kary okresowe.
Platforma sprzedażowa Temu należy do międzynarodowego konglomeratu e-commerce o nazwie PDD Holdings (wcześniej działającego jako Pinduoduo Holdings). Spółka jest zarejestrowana na Kajmanach, a w 2023 r. przeniosła swoją oficjalną międzynarodową siedzibę główną do Dublina w Irlandii, co miało pomóc w globalnej ekspansji i kwestiach podatkowych. Jednak główne biura operacyjne i zaplecze technologiczne firmy wciąż w dużej mierze znajdują się w Chinach (m.in. w Szanghaju).