Państwowa spółka planowała promować gry hazardowe za pośrednictwem influencerów na TikToku, Instagramie i YouTube – także wśród nieletnich. Po publikacji portalu Zero.pl Totalizator Sportowy ogłosił wycofanie się z przetargu, tłumacząc decyzję „wypaczonym” przedstawieniem warunków postępowania.

- Portal Zero.pl ujawnił, że Totalizator Sportowy ogłosił przetarg na kampanię promującą gry hazardowe w mediach społecznościowych z udziałem influencerów z TikToka, Instagrama i YouTube.
- Reklamy hazardu mogły trafiać do nieletnich – systemy weryfikacji wieku w mediach społecznościowych są wadliwe.
- Po publikacji artykułu Totalizator Sportowy ogłosił rezygnację z projektu, zarzucając mediom wypaczenie warunków postępowania i ataki na spółkę oraz jej właściciela, czyli Skarb Państwa.
W środę portal Zero.pl opublikował materiał o przetargu Totalizatora Sportowego na kampanię gier hazardowych na telefonach i komputerach. W postępowaniu chodziło o promowanie tzw. „Gierek” przez influencerów na TikToku, Instagramie i YouTube. Państwowa spółka godziła się na to, aby reklamy promujące gry hazardowe trafiały także do dzieci.
Oświadczenie Totalizatora Sportowego. „Realizacja misji publicznej, a nie maksymalizacja zysków”
Totalizator Sportowy odpowiedział na artykuł Zero.pl oświadczeniem, które w środę pojawiło się na stronie spółki. W komunikacie poinformowano, że „zasadą wszystkich projektów realizowanych przez Spółkę jest bezwzględne przestrzeganie przepisów prawa oraz ochrona dzieci i młodzieży przed hazardem”. Autorzy komunikatu dodali, że celem Totalizatora Sportowego „jest realizacja powierzonej przez państwo misji publicznej, a nie maksymalizacja zysków”.
W oświadczeniu napisano, że warunki postępowania zawierały definicję grupy docelowej kampanii w mediach społecznościowych – „wyłącznie osoby pełnoletnie (18+), aktywne w mediach społecznościowych zainteresowane rozrywką, sportem, popkulturą”.
Totalizator Sportowy tłumaczy się również, że wykluczyli współpracę z twórcami powiązanymi z „hazardem, alkoholem, kryptowalutami, szybkimi pożyczkami, freakfightami oraz treściami nieetycznymi”.
Przypomnijmy: Poszukiwani przez TS influencerzy mogli mieć co najwyżej 10 proc. nieletnich odbiorców na danym kanale promocyjnym, a preferowany był możliwie niski odsetek dzieci wśród obserwujących, jednak jeśli twórcy trafialiby głównie do młodych dorosłych, to procent nieletnich subskrybentów mógłby być wyższy niż 10 proc.
„Totalizator Sportowy nie wymaga od agencji rzetelnego sprawdzenia wieku odbiorców. Jedynie tego, czy konta widzów są prawdziwe, a nie prowadzone przez boty” – pisaliśmy na Zero.pl.
Reklama hazardu za publiczne pieniądze. Psycholog punktuje zagrożenia
Odwołanie postępowania zakupowego. Ataki na spółkę i Skarb Państwa
Totalizator Sportowy ogłosił, że wycofuje się z realizacji projektu, jako przyczynę podając przedstawienie jego warunków „w sposób wypaczony” oraz rzekome ataki na TS.
„Ponieważ treść warunków postępowania została przedstawiona w sposób wypaczony, sprzeczny z naszymi założeniami i służy do atakowania Spółki oraz Właściciela, podjęliśmy decyzję o wycofaniu się z postępowania zakupowego” – ogłoszono w komunikacie.
KRRiT reaguje w sprawie programu dla dzieci w TVP. Będzie też posiedzenie komisji kultury
W dalszej części komunikatu spółka ponownie przypomniała o swojej rzekomej misji społecznej, wspominając wprowadzanie limitów kwotowych i czasowych czy też darmową pomoc psychologiczną i psychiatryczną dla graczy, oraz o uruchomionym w 2026 r. pilotażu programu skierowanego do uczniów szkół ponadpodstawowych, nauczycieli oraz rodziców.

