Reklama
Reklama

Reklama

Gróbarczyk przegrywa z Nitrasem. Poseł PiS publikuje przeprosiny

Reklama

Po wieloletnim sporze sądowym Marek Gróbarczyk przeprosił Sławomira Nitrasa za nieprawdziwe wypowiedzi dotyczące likwidacji Stoczni Szczecińskiej Nowa. To efekt prawomocnego wyroku sądu, który uznał, że słowa posła PiS naruszały dobra osobiste polityka KO.

projekt-bez-nazwy-14
Marek Gróbarczyk, Sławomir Nitras. (fot. Radek Pietruszka/ Adam Warżawa / PAP)
  • Marek Gróbarczyk przeprosił Sławomira Nitrasa po prawomocnym wyroku sądu w sprawie wypowiedzi z 2019 r.
  • Sąd uznał, że oskarżenia o odpowiedzialność za likwidację stoczni były nieprawdziwe i naruszały dobra osobiste polityka KO.
  • Sprawa zakończyła się obowiązkiem przeprosin, zapłatą zadośćuczynienia oraz kosztów postępowania.

Reklama

Spór polityczny sprzed lat znalazł swój finał w sądzie. Poseł Prawa i Sprawiedliwości Marek Gróbarczyk opublikował przeprosiny skierowane do posła Koalicji Obywatelskiej Sławomira Nitrasa. To efekt prawomocnego wyroku w sprawie dotyczącej wypowiedzi z kampanii wyborczej w 2019 r.

„Ja Marek Gróbarczyk przepraszam Sławomira Nitrasa za opublikowanie przeze mnie nieprawdziwej informacji o zniszczeniu Stoczni przy udziale Sławomira Nitrasa oraz za użycie obraźliwych słów wobec Sławomira Nitrasa” – napisał polityk PiS w oświadczeniu opublikowanym w mediach oraz w internecie.


Reklama

Spór o stocznię i słowa z kampanii

Konflikt między politykami wybuchł w trakcie kampanii wyborczej w 2019 r. Wówczas Marek Gróbarczyk, lider listy PiS w Szczecinie, publicznie oskarżał Sławomira Nitrasa o współodpowiedzialność za likwidację Stoczni Szczecińskiej Nowa w 2009 r.


Reklama

Wipler stawia ultimatum Tuskowi. Przeprosiny do północy albo prokuratura

– Panie Schetyna, wraz z kolegą Nitrasem zniszczyliście stocznie, a dziś kpicie ze stoczniowców, którzy budują tam statki. Wyjątkowa bezczelność (…) To pan Nitras uczestniczył w likwidacji Stoczni Szczecińskiej, będę to powtarzał jak mantrę. Ci ludzie, którzy zwalniali osoby i likwidowali tę stocznię, bo oni ją zlikwidowali i zlikwidował ją Nitras również poprzez swoje działania jako parlamentarzysta – mówił podczas konferencji prasowej.

Sławomir Nitras zdecydował się skierować sprawę do sądu, domagając się przeprosin oraz zadośćuczynienia w wysokości 5 tys. zł.


Reklama


Reklama

Jeszcze w 2019 r. sprawa była rozpatrywana w trybie wyborczym – sąd przyznał rację Nitrasowi. W kolejnych latach zapadł wyrok w postępowaniu cywilnym, a ostatecznie – 31 marca – Sąd Apelacyjny w Szczecinie prawomocnie oddalił apelację Marka Gróbarczyka.

KRRiT składa zawiadomienie do prokuratury. Chodzi o likwidację mediów publicznych

Sąd uznał, że nieprawdziwe są twierdzenia, jakoby działania posłów Platformy Obywatelskiej, w tym Sławomira Nitrasa, doprowadziły do upadku stoczni. W uzasadnieniu wskazano, że decyzje podejmowane przez parlament były reakcją na trudną sytuację finansową przedsiębiorstwa.


Reklama

Zgodnie z wyrokiem Gróbarczyk musiał opublikować przeprosiny oraz zapłacić 5 tys. zł zadośćuczynienia. Został także obciążony kosztami postępowania.


Reklama

Tło: upadek Stoczni Szczecińskiej Nowa

Historia Stoczni Szczecińskiej Nowa sięga początku lat 2000. Po upadku prywatnego holdingu powstał podmiot państwowy, który miał zostać sprywatyzowany. Ostatecznie jednak firma borykała się z poważnymi problemami finansowymi, a jej działalność była uzależniona od pomocy publicznej.

Po zmianie władzy w 2007 r. rząd PO-PSL stanął przed wyborem: zwrot wielomiliardowej pomocy publicznej lub kontrolowana likwidacja. Zdecydowano się na ustawę kompensacyjną, która umożliwiła wypłatę odpraw pracownikom i sprzedaż majątku stoczni.

Dziś na terenach dawnej stoczni działa park przemysłowy oraz prywatne firmy z branży stoczniowej.


Reklama