Rząd w Dausze stanowczo odrzuca oskarżenia Teheranu dotyczące rzekomego więzienia trzech wojskowych lotników, których maszyny strącono w marcu. Katarskie władze zapewniają, że nie przetrzymują pilotów, a w sprawie odnalezionych szczątków jednego z nich nawiązano już kontakt ze stroną irańską.

- Iran zarzuca Katarowi bezprawne przetrzymywanie trzech pilotów, których myśliwce zestrzelono w marcu.
- Strona katarska odpowiada, że wojskowi naruszyli jej przestrzeń powietrzną i nie przebywają w niewoli.
- Konflikt jest pokłosiem eskalacji na Bliskim Wschodzie po lutowych atakach USA i Izraela na Iran.
Niemcy chcą przywrócenia handlu w niedziele. A co zrobi u nas Donald Tusk?
Rzecznik katarskiego MSZ napisał na X, że irańscy piloci w marcu naruszyli przetrzeń powietrzną Kataru i nie odpowiadali na próby nawiązania z nimi kontaktu.
Dodał, że ekipy poszukiwawczo-ratownicze odnalazły później szczątki jednego z pilotów i że skontaktowano się z Iranem w celu skoordynowania ich przekazania.
Iran kontra Katar
Wcześniej w sobotę Mohammad Bagherzadeh, dowódca komitetu ds. zaginionego personelu Sztabu Generalnego irańskiej armii, poinformował w liście do prezeski Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża Mirjany Spoljaric, że trzej irańscy piloci wojskowi, których myśliwce rozbiły się w marcu podczas ataków na Katar, zostali schwytani przez katarskie wojsko i są przetrzymywani w tym kraju.
List został opublikowany przez powiązaną z Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) agencję prasową Fars.
Bagherzadeh oświadczył, że Katar nie zezwolił tym trzem mężczyznom na spotkanie ani rozmowę z rodzinami i irańskimi urzędnikami, którzy poszukiwali informacji na temat wojskowych – przekazał emigracyjny portal Iran International.
Przedstawiciele władz Iranu twierdzili wcześniej, że los trzech pilotów jest nieznany, a dostępne informacje na ich temat są niekompletne. Powiadomili jednocześnie, że ciało innego pilota zostało zwrócone Iranowi po operacji przeciwko Katarowi.
Po rozpoczęciu przez USA i Izrael wojny z Iranem 28 lutego Teheran odpowiedział na ataki tych państw nalotami zarówno na bazy amerykańskie, jak na cywilną infrastrukturę sąsiednich arabskich monarchii w regionie Zatoki Perskiej.
Katarskie MSZ potępiło ataki, nazywając je „lekkomyślnym i nieodpowiedzialnym” naruszeniem jego suwerenności i zastrzegło sobie prawo do odpowiedzi „zgodnie z prawem międzynarodowym”.