Badania DNA Całunu Turyńskiego wykazały obecność materiału genetycznego ludzi, zwierząt i roślin z różnych epok i regionów świata. Odkrycia te jeszcze bardziej komplikują ustalenie pochodzenia najbardziej znanych chrześcijańskich relikwii.

- Analiza DNA Całunu Turyńskiego ujawniła ślady wielu organizmów, co wskazuje na jego długą i złożoną historię kontaktów z ludźmi i środowiskiem.
- Wyniki sugerują możliwe związki z Indiami, ale nie pozwalają jednoznacznie określić pochodzenia relikwii.
- Większość naukowców nadal uznaje, że całun powstał w średniowiecznej Europie.
Całun Turyński to jedna z najbardziej znanych i kontrowersyjnych relikwii chrześcijańskich. Najnowsza analiza DNA wykazała obecność materiału genetycznego pochodzącego od wielu ludzi, zwierząt i roślin, co dodatkowo komplikuje ustalenie jego rzeczywistego pochodzenia.
Relikwia o długości 4,4 metra i szerokości 1,1 metra jest przechowywana w katedrze św. Jana Chrzciciela w Turynie. Według tradycji, miała okrywać ciało Jezusa Chrystusa po ukrzyżowaniu. Pierwsze udokumentowane wzmianki o całunie pochodzą jednak dopiero z XIV wieku, z terenu Francji.
Jedna jazda bokiem i tracisz prawko. „System przestaje trzymać logikę”
Tajemnice Całunu Turyńskiego
W 1988 r. przeprowadzono badania metodą datowania radiowęglowego, które wskazały, że tkanina powstała między 1260 a 1390 r., co wyklucza jej związek z czasami Jezusa. Choć wyniki te są powszechnie akceptowane w środowisku naukowym, część badaczy nadal je kwestionuje.
Ostatnie przeprowadzone analizy oparto na próbkach pobranych jeszcze w 1978 r.
Badacze odkryli niezwykle zróżnicowane ślady DNA – od zwierząt domowych, takich jak koty i psy, przez zwierzęta hodowlane, aż po dzikie gatunki, w tym jelenie czy króliki.
Na całunie znaleziono także DNA ryb, skorupiaków, owadów oraz pajęczaków, w tym roztoczy i kleszczy. Równie zaskakujące okazały się ślady roślin – m.in. pszenicy, marchwi, papryki, pomidorów i ziemniaków, czyli gatunków, które trafiły do Europy dopiero po rozpoczęciu dalekich wypraw do Azji i obu Ameryk.
DNA wielu osób
Badacze podkreślają jednak, że nie da się jednoznacznie ustalić, kiedy doszło do tych zanieczyszczeń. Wiadomo natomiast, że całun był wielokrotnie dotykany przez ludzi – analiza wykazała obecność DNA wielu osób, w tym także zespołu badawczego z 1978 r.
Szczególną uwagę zwrócił fakt, że niemal 40 proc. ludzkiego DNA pochodzi z linii genetycznych związanych z Indiami. Zdaniem autorów badania może to sugerować, że tkanina miała kontakt z tym regionem lub nawet została tam wyprodukowana.
Z tą interpretacją nie zgadzają się jednak wszyscy naukowcy. Anders Götherström z Uniwersytetu Sztokholmskiego podkreśla, że datowanie radiowęglowe z 1988 r. nadal pozostaje najbardziej wiarygodne i wskazuje na średniowieczne, europejskie pochodzenie całunu.
Jak zaznacza, historia relikwii jako obiektu kultu może być sama w sobie bardziej interesująca niż próby potwierdzania jej legendarnego związku z Jezusem – zwłaszcza w obliczu braku jednoznacznych dowodów naukowych.