Reklama
Reklama
Reklama

Test ViewSonic VP2766-2K. Monitor do pracy z obrazem nie musi być drogi

Słysząc o monitorze dla fotografa lub filmowca, często w głowie pojawiają się dwie myśli. Pierwsza – będzie drogo. Druga – w gry tu sobie raczej nie pogram, a jeśli tak, to patrz punkt pierwszy. Tymczasem na moje biurko trafił monitor ViewSonic VP2766-2K i okazuje się, że można mieć dobry obraz, dobrą cenę i da się na tym pograć w gry.

viewsonic-vp2766-2k-17
ViewSonic VP2766-2K (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
  • ViewSonic VP2766-2K to monitor, który jest promowany przez producenta jako urządzenie do pracy z grafiką w rozsądnej cenie. 
  • Pomiary wykonane w trakcie recenzji potwierdzają bardzo dobre pokrycie i odwzorowanie kolorów. Wady związane z wyświetlaniem obrazu są w przypadku tego modelu niewielkie. 
  • ViewSonic VP2766-2K ma 120 Hz odświeżanie obrazu, co nie jest często spotykane w tańszych monitorach do pracy z grafiką. 

Rozpakowałem już w swoim życiu trochę monitorów i to nie zawsze były to przyjemne doświadczenia. Kartony bywają za duże, trzeba wyjąć ekran, później ramię, ułożyć gdzieś ekran na płasko, zamocować ramię... ViewSonic VP2766-2K jest pakowany zaskakująco przyjaźnie dla użytkownika.

ViewSonic VP2766-2K (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Karton nie jest duży, a zestaw jest zapakowany w mądrej kolejności. Całość jest zrobiona tak, że ramię po skręceniu z podstawą możemy wpiąć w leżący w pudełku ekran i już mamy konstrukcją gotową do wyjęcia i postawienia na biurku. Do czego też zachęca instrukcja obsługi. Prosta rzecz, a wielu producentów o tym nie myśli.

ViewSonic VP2766-2K (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

W zestawie mamy komplet okablowania do każdego z dostępnych gniazd i ciekawy element w postaci miniaturowej kartonowej komody do samodzielnego złożenia, która może pełnić rolę dodatkowej podstawki do monitora. Ciekawa sprawa. 

Reklama
Reklama

Test Dreame X60 Pro Ultra Complete. Ma dwie ręce, czy dzięki temu sprząta lepiej?

Wygląda na znacznie droższy. Jeden element bym tu zmienił

ViewSonic VP2766-2K (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

ViewSonic VP2766-2K jest dostępny w kolorze białym i czarnym. Na moje biurko trafił na szczęście ten pierwszy, bo drugi nie prezentuje się zbyt dobrze. Ma czarny ekran i srebrne ramię z podstawą i wygląda to co najmniej dziwnie. 

Podstawa i ramię są metalowe. Dzięki temu monitor stabilnie stoi na biurku i mamy wrażenie obcowania ze sprzętem ze znacznie wyższej półki. Ramki z trzech stron ekranu są ograniczone do minimum i całość prezentuje się elegancko i minimalistycznie. Nie ma tu prawie żadnych rozpraszających elementów.

ViewSonic VP2766-2K (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Prawie, bo w ramieniu mamy otwór do przełożenia kabli. Doceniam, ale jeśli na co dzień ekran mamy maksymalnie podniesiony, a zakładam, że tak zrobi większość użytkowników, kable mamy brzydko na widoku. Przydałaby się nieco inna konstrukcja, być może otwór nieco wyżej, żeby chociaż je trochę zamaskować.

ViewSonic VP2766-2K (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Poza regulacją góra-dół o 130 mm, ekran można obrócić o 90 stopni, dosyć mocno nachylić i lekko odchylić (5 stopni do przodu i do 20 do tyłu). Co ciekawe, obrót możemy wykonać w lewo, jak i w prawo.

ViewSonic VP2766-2K (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Obudowa kryje też dwa głośniki stereo o mocy 3 W i może na tym skończmy ich temat. Są i wydają dźwięki, ale poza wykorzystywaniem ich np. do wideorozmów lepiej z nich nie korzystać. 

ViewSonic VP2766-2K (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Sterowanie monitorem odbywa się za pomocą przycisków na dolnej krawędzi. Nie jestem fanem takiej konfiguracji i o ile samo Menu jest czytelne, proste i po polsku, tak poruszanie się po nim nie należy do wygodnych czynności. 

Reklama
Reklama

Test Kanto Ora4. Kompaktowe głośniki zaskakują brzmieniem

Specyfikacja ViewSonic VP2766-2K

ViewSonic VP2766-2K (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Zanim sprawdzimy, co ViewSonic VP2766-2K potrafi w praktyce, rzućmy okiem na suche dane.

Monitor ma 27-calową matową matrycę IPS z podświetleniem LED, o rozdzielczości 2560 x 1440 pikseli (QHD), deklarowany kontrast statyczny 1500:1 i jasność 350 nitów. Matryca jest 8-bitowa, czas reakcji wynosi 5 ms, odświeżanie obrazu sięga 120 Hz. Pokrycie kolorów dla Adobe RGB to 89 proc., sRGB 100 proc., a DCI-P3 89 proc. 

ViewSonic VP2766-2K (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Monitor jest fabrycznie kalibrowany, dzięki czemu średnia wartość delta E ma nie przekraczać 2. Czyli przekłamania kolorów są niewidoczne dla ludzkiego oka. Dodatkowo jest tu opcja synchronizacji kolorów z kartą graficzną komputera za pomocą oprogramowania Colorbration+. 

ViewSonic VP2766-2K (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Do dyspozycji mamy ciekawy zestaw portów na tyle obudowy. Poza gniazdem zasilania znajdziemy tu HDMI 1.4, Jack 3,5mm, port USB-A 3.2 oraz cztery gniazda USB-C do przesyłania obrazu i dźwięku z Power Delivery oraz ładowaniem z mocą 90 W. 

W pomiarach wypada nawet lepiej od deklaracji producenta

ViewSonic VP2766-2K (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

W podstawowym teście oka monitor wypada naprawdę bardzo dobrze. Matowa matryca solidnie niweluje odbicia światła, kąty widzenia są praktycznie maksymalne, a obraz na pierwszy rzut oka prezentuje się bardzo dobrze. W zasadzie poza wybraniem profilu obrazu i dostosowaniem jasności wydawało mi się, że tu kompletnie nic więcej nie trzeba robić.

Reklama
Reklama

Potwierdziły to pomiary. Pokrycie kolorów dla sRGB to 100 proc., 83 proc. dla Adobe RGB i 88 proc. dla DCI-P3. Do cyfrowej edycji zdjęć i filmów to w zupełności spełni wymagania większości użytkowników, nie tylko tych początkujących. Krzywa gamma delikatnie wyszła poza skalę z wynikiem 2.3, pomimo ustawionego 2.2 w panelu sterowania ekranem, ale to nie jest duży błąd.

ViewSonic VP2766-2K (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Maksymalna jasność to nieco więcej, niż deklaruje producent, bo 355 nitów. Podświetlenie okazało się nieidealne i to najsłabsza część pomiarów. Odchylenie sięga 11 proc. w centrum przy górnej krawędzi ekranu i 13 proc. po przeciwnej stronie, na dole. Na co dzień nie widać tego gołym okiem podczas użytkowania. 

Punkt bieli jest niemal wzorowy z wynikiem 6611 K oraz bardzo dobrze wypadają kolory. Średnia wartość delta E to 1,76.

ViewSonic VP2766-2K (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

ViewSonic VP2766-2K to nie jest monitor dla graczy, ale można na nim całkiem wygodnie grać w gry. Czas reakcji matrycy jest słabszy niż podaje producent i to 12,6 ms, co nadal pozostaje wystarczającym wynikiem, który nie przeszkadza w codziennym użytkowaniu. Gorzej wypada za to płynność ruchu i widać tu lekkie smużenie. E-sportowcy i tak nie spojrzą w kierunku tego monitora, a dla niedzielnego gracza to nie będzie duża wada. 

Reklama
Reklama

Test VGN Flash 75 Extreme – klawiatura dla wymagających. Idealna do samoobrony

ViewSonic VP2766-2K to bardzo dobry wybór dla osób szukających dobrze wycenionego monitora do pracy

ViewSonic VP2766-2K (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

ViewSonic VP2766-2K jest monitorem stworzonym dla osób pracujących z cyfrowym obrazem. Edycja zdjęć, wideo, ale też praca biurowa to elementy, w których wypada zdecydowanie najlepiej. Dobre pokrycie kolorów i ich bardzo dobre odwzorowanie to najważniejsze zalety monitora. 

Do tego mamy matową matrycę, solidną jasność i choć w dynamicznych grach wypada przeciętnie, to jest to ekran, który można śmiało wykorzystać do grania w gry po pracy. ViewSonic VP2766-2K jest też bardzo dobrze wykonany i ładnie wygląda na biurku.

ViewSonic VP2766-2K (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Po stronie wad mamy wykres krzywej gamma, który jest minusem, ale zdecydowanie nie jest to nic dyskwalifikującego. Nie przypadł mi do gustu otwór w ramieniu monitora, który służy do przełożenia kabli. Tak, solidnie trzyma je w miejscu, ale ani trochę ich nie maskuje. Stawkę zamykają fatalne głośniki, ale chyba nikt się nie spodziewa, że taki monitor oczaruje nas jakością brzmienia. 

Najniższa cena monitora ViewSonic VP2766-2K, na jaką trafiłem w trakcie pisania recenzji to 1 363 zł. W tych pieniądzach wygląda to na bardzo rozsądny wybór. 

Źródło: Zero.pl
Arkadiusz Dziermański
Arkadiusz DziermańskiDziennikarz
Reklama
Reklama