Sytuacja na Bliskim Wschodzie sięga punktu wrzenia. Donald Trump otwarcie przyznał, że rozważa scenariusz militarny wobec Iranu. Podczas gdy w Szwajcarii trwają gorączkowe negocjacje, Teheran wzmacnia ochronę obiektów nuklearnych, mobilizuje flotę miniaturowych okrętów podwodnych i korzysta z chińskiego wsparcia satelitarnego.

- Donald Trump powiedział, że rozważa atak na Iran.
- Prezydent USA ogłosił, że wyniki rozmów w Szwajcarii poznamy w ciągu 10 dni – brak porozumienia nuklearnego może oznaczać natychmiastową operację wojskową.
- Iran rozmieścił w Zatoce Perskiej ponad 20 jednostek klasy Ghadir i przeszedł na chiński system nawigacji BeiDou, uniezależniając się od amerykańskiego GPS-a.
- Wielka Brytania dystansuje się od planów Pentagonu, odmawiając udostępnienia swoich strategicznych baz (w tym RAF Fairford) do przeprowadzenia ataku.
Podczas śniadania z gubernatorami stanów prezydent USA Donald Trump powiedział, że „rozważa” atak na Iran.
Napięcie w relacjach między obu państwami rośnie w ostatnich dniach. Potencjalna interwencja USA w Iranie wiąże się z rozwojem irańskiego programu nuklearnego. Stany Zjednoczone próbują go ograniczyć i w tym celu wywierają presję na władze Iranu. Padły groźby interwencji militarnej, a w region Bliskiego Wschodu skierowano okręty wojenne, samoloty oraz inne zasoby wojskowe.
Trump daje 10 dni
W Szwajcarii prowadzone są negocjacje. Prezydent USA powiedział w czwartek, że „prawdopodobnie w ciągu najbliższych 10 dni” świat pozna wyniki rozmów – USA osiągną porozumienie z Iranem albo podejmą działania militarne.
Stany Zjednoczone nie otrzymały od Wielkiej Brytanii zgody na wykorzystanie brytyjskich baz wojskowych do wsparcia potencjalnego ataku na Iran. W przeszłości brytyjskie władze pozwalały sojusznikowi na użycie bazy RAF Fairford w Gloucestershire (zachodnia Anglia) oraz wysp Czagos na Oceanie Indyjskim.
Agencja Reuters powołując się na list stałego przedstawicielstwa Iranu przy ONZ, przekazała, że Iran jest gotów zaatakować wszelkie jednostki wrogich sił.
W liście do sekretarza generalnego ONZ Antonio Guterresa podkreślono, że Iran nie dąży do wojny, jednak w razie konfliktu odpowie „zdecydowanie”.
Przygotowania Iranu do wojny
Bliskowschodni reżim przygotowuje się na atak. W wodach Zatoki Perskiej polecił rozmieścić ponad 20 miniaturowych okrętów podwodnych klasy Ghadir. Z kolei wsparcie wywiadowcze dostarczają Chiny. Magazyn MilitaryWatch poinformował, że Teheran ma dostęp do danych z sieci ponad 500 chińskich satelitów. Irańczycy przestali też korzystać z amerykańskiego systemu GPS i przeszli na BeiDou produkcji chińskiej.
CNN poinformował, że Iran odbudował część budynków w bazie w Chorramabad. Budowle zniszczone zostały w wyniku ubiegłorocznego ataku sił izraelskich. Reżim z Teheranu prowadził również prace naprawcze w dwóch innych bazach (Tabriz i Hamadan).
Odbudowano również największą i najnowszą fabrykę pocisków na paliwo stałe w Szahrudzie. Obiekty nuklearne zostały wzmocnione – Irańczycy użyli betonu i ziemi do ich zabezpieczenia.
Irańczycy wprowadzili również zmiany w strukturze dowodzenia – wzmocniono Najwyższą Radę Bezpieczeństwa Narodowego, na której czele stoi Ali Laridżani, zaufany Alego Chameneiego (najwyższego przywódcy Iranu). Powołano również Radę Obrony, która ma rządzić w przypadku wybuchu wojny. Jej sekretarzem został Ali Szamchani, weteran wojenny i były dowódca Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej.