Donald Trump świętuje 80. urodziny podczas bezprecedensowej gali UFC Freedom 250 organizowanej na terenie Białego Domu. Wśród ponad czterech tysięcy gości znajduje się prezydent Polski Karol Nawrocki, który krótko rozmawiał z amerykańskim przywódcą w trakcie imprezy. Wydarzenie przyciąga dziesiątki tysięcy fanów i budzi polityczne kontrowersje.

- Gala UFC Freedom 250 na terenie Białego Domu przyciąga tysiące widzów i najważniejszych przedstawicieli amerykańskiej polityki oraz biznesu.
- Wśród gości znajduje się prezydent Karol Nawrocki.
- Historyczne widowisko sportowe budzi jednocześnie duże zainteresowanie i spory polityczne w Stanach Zjednoczonych.
Donald Trump świętuje 80. urodziny w nietypowy sposób. Na południowym trawniku Białego Domu trwa gala UFC Freedom 250, zorganizowana z okazji 250. rocznicy powstania Stanów Zjednoczonych oraz przypadającego tego samego dnia Dnia Flagi. Wśród gości specjalnych znajduje się prezydent Karol Nawrocki, który odbył krótką rozmowę z amerykańskim przywódcą.
Trump pojawił się na arenie w towarzystwie szefa UFC Dana White'a, swojego wieloletniego przyjaciela i jednego z najbliższych sojuszników. Początek wydarzenia uświetnił przelot 12 wojskowych odrzutowców nad Waszyngtonem.
Walki na żywo ogląda ponad cztery tysiące zaproszonych gości. Na widowni znajdują się członkowie rodziny Trumpa, w tym pierwsza dama Melania Trump, wiceprezydent J.D. Vance, sekretarz stanu Marco Rubio, przedstawiciele administracji, biznesu oraz świata nowych technologii. Wśród obecnych jest także szef Mety Mark Zuckerberg.
UFC Freedom 250
Ogromne zainteresowanie wydarzeniem widać również poza terenem Białego Domu. Według różnych szacunków od 85 do nawet 100 tys. osób śledzi galę na telebimach ustawionych w pobliskim parku Ellipse. Tysiące kibiców przybywają do Waszyngtonu z różnych części kraju, określając wydarzenie jako „jedyną taką okazję w życiu”.
Oprawa widowiska jest równie wyjątkowa jak jego lokalizacja. Zawodnicy wychodzą do oktagonu, przechodząc przez historyczne pomieszczenia Białego Domu, a sama klatka ustawiona została pod ogromną konstrukcją sceniczną nazwaną „The Claw”. Organizatorzy podkreślają, że podobnego wydarzenia w historii prezydenckiej rezydencji jeszcze nie było.
W programie znalazło się siedem walk. W walce wieczoru mistrz kategorii lekkiej Ilia Topuria ma zmierzyć się z Justinem Gaethje. Wcześniejsze pojedynki przyniosły już kilka efektownych nokautów. Po zwycięstwach część zawodników podchodziła do Trumpa, dziękując mu za organizację wydarzenia.
Nawrocki w USA: Stała obecność wojsk amerykańskich w Polsce to nasz cel strategiczny
Gala wzbudza jednak również kontrowersje. Według sondażu Reuters/Ipsos jedynie 16 proc. Amerykanów uważa organizację walk MMA na terenie Białego Domu za właściwą. Przeciwnego zdania jest 46 proc. respondentów. Krytycy podnoszą argument, że historyczna siedziba amerykańskich prezydentów nie powinna być miejscem tego typu widowisk.
Zwolennicy wydarzenia odpowiadają, że gala stanowi wyjątkowy sposób uczczenia 250-lecia Stanów Zjednoczonych. Wielu uczestników podkreśla, że bierze udział przede wszystkim w święcie sportu, które może już nigdy się nie powtórzyć.
W cieniu sportowych emocji pozostaje także polityka. Jeszcze przed rozpoczęciem gali Trump ogłosił zawarcie wstępnego porozumienia między Stanami Zjednoczonymi a Iranem. Po zakończeniu wydarzenia amerykański prezydent ma udać się do Francji na szczyt państw G7.