Amerykański urząd skarbowy – IRS – dostała dożywotni zakaz kontrolowania ostatnich zeznań podatkowych Donalda Trumpa, jego rodziny oraz organizacji. To skutek zapisów, które znalazły się w aneksie do ugody między Białym Domem a resortem sprawiedliwości (DOJ).

- Dokument dotyczący zakazów nałożonych na amerykańską skarbówkę zamieszczono we wtorek na stronie internetowej DOJ.
- Ugodę podpisał p.o. prokuratora generalnego Todd Blanche.
- Według aneksu, rząd USA jest „na zawsze wykluczony i pozbawiony prawa” do badania lub ścigania zeznań podatkowych Trumpa.
Zakazy zapisane w aneksie obejmują Donalda Trumpa, a także osoby i firmy, które są z nim powiązane: członków rodziny, fundusze powiernicze i spółki zależne prezydenta USA. Procedury IRS przewidują obowiązkowy, coroczny audyt zeznań podatkowych urzędującego prezydenta. Zapisy w aneksie do umowy między Białym Domem i resortem sprawiedliwości sprawiają, że przeprowadzenie tej procedury jest niemożliwe.
Co ważne, opublikowany przez Departament Sprawiedliwości USA (DOJ) aneks do ugody z Donaldem Trumpem nakłada na amerykański urząd skarbowy (IRS) stanowczy i dożywotni zakaz audytowania jego przeszłych zeznań podatkowych. Dokument podpisany przez p.o. prokuratora generalnego Todda Blanche'a stwierdza, że IRS oraz Departament Skarbu są „na zawsze wykluczone i pozbawione prawa” do ścigania czy wysuwania jakichkolwiek roszczeń wynikających z deklaracji podatkowych złożonych przed wejściem w życie tej ugody.
Aneks został opublikowany po tym, jak Trump złożył przeciwko fiskusowi (IRS) pozew za wyciek jego danych podatkowych w 2019 i 2020 r., kiedy sprawował pierwszą kadencję w Białym Domu. Autor przecieku, pracownik IRS Charles Littlejohn, został skazany w 2024 r. na 5 lat więzienia.
Zakaz kontroli zeznań podatkowych Trumpa. „Co roku mnie audytują, audytują”
Trump domagał się w związku ze sprawą 10 mld dol. odszkodowania. Potem wycofał pozew i zawarł ugodę, ale też założył państwowy fundusz odszkodowawczy na rzecz osób, które miały być niesprawiedliwie ścigane i traktowane przez wymiar sprawiedliwości za czasów Joe Bidena.
Trump oskarżył też IRS o niewystarczającą ochronę jego zeznań podatkowych, umożliwiając rządowemu wykonawcy wyciek dokumentów. Charles Littlejohn udostępnił zeznania podatkowe prezydenta dziennikowi „The New York Times”. Prokuratorzy oskarżyli również sygnalistę o przesyłanie informacji podatkowych do śledczej redakcji ProPublica, która publikowała raporty na temat Trumpa i zeznań podatkowych innych miliarderów.
Przed drugą wygraną w wyborach prezydenckich Trump publicznie oświadczył, że często podlegał audytom IRS. – Co roku mnie audytują, audytują, audytują – mówił w 2016 r. Jego zeznania podatkowe od dawna były przedmiotem wnikliwej analizy Demokratów, głównie dlatego, że Trump odmówił dobrowolnego ich ujawnienia w 2016 roku, w przeciwieństwie do większości głównych kandydatów na prezydenta.
„Umowa między prezydentem i jego własnym rządem”
Ugoda wywołała krytykę ze strony Demokratów, głównie dlatego, że w istocie jest ona efektem umowy między prezydentem a jego własnym rządem.
Za to urzędnicy Departamentu Sprawiedliwości bronili porozumienia. Rzecznik zespołu prawników Trumpa oświadczył, że Trump „zawiera tę ugodę wyłącznie dla dobra narodu amerykańskiego i będzie kontynuował walkę o pociągnięcie do odpowiedzialności tych, którzy krzywdzą Amerykę i Amerykanów”.