Reklama
Reklama

Reklama

Turystyka w Niemczech pod presją konfliktu. Mniej rezerwacji, wyższe ceny wyjazdów

Reklama

Niepokój zamiast wakacyjnej beztroski. Niemcy coraz częściej odkładają decyzje o podróżach, a branża turystyczna zaczyna odczuwać skutki napiętej sytuacji na świecie.

Samolot na lotnisku we Frankfurcie
(fot. Shutterstock / Shutterstock)
  • Konflikt na Bliskim Wschodzie szybko uderzył w turystykę w Europie. Niemcy coraz częściej rezygnują z wyjazdów lub odkładają decyzje na później.
  • W pierwszej połowie marca spadły nowe rezerwacje. W drugim tygodniu przychody branży były niższe o 16 proc. rok do roku.

Reklama

Wojna zmienia decyzje turystów. Rezerwacje wyraźnie spadają

Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie odbija się na europejskiej turystyce szybciej, niż wielu się spodziewało. Niemcy coraz częściej rezygnują z planowania wyjazdów lub odkładają decyzje na później.

Z danych firmy badawczej TDA wynika, że już w pierwszej połowie marca liczba nowych rezerwacji wyraźnie się skurczyła. W drugim tygodniu miesiąca przychody branży spadły o 16 proc. rok do roku. Co istotne, ten wskaźnik dotyczy wartości sprzedaży, więc realna liczba rezerwacji mogła zmniejszyć się jeszcze mocniej.

Drożej mimo mniejszego popytu. Skąd ten paradoks

Choć zainteresowanie podróżami słabnie, ceny nie idą w dół – wręcz przeciwnie. Wzrost kosztów energii oraz zmiana kierunków wyjazdów powodują, że wakacje drożeją.


Reklama

Droższe paliwo, które wpływa również na domowe budżety, dodatkowo ograniczają popyt. To mechanizm błędnego koła: mniej klientów, ale wyższe ceny, które jeszcze bardziej zniechęcają do rezerwacji.


Reklama

Jeszcze niedawno spontaniczne rezerwacje w ostatniej chwili pozwalały sporo zaoszczędzić. Teraz sytuacja się odwróciła. Analizy portalu HolidayCheck pokazują, że w okresie wielkanocnym oferty last minute często są droższe niż wcześniejsze rezerwacje.

Na przykład wyjazdy na Gran Canarię kupowane tuż przed terminem kosztowały średnio o ponad jedną piątą więcej niż w lutym. Podwyżki objęły też inne popularne kierunki – Algarve czy tunezyjską Dżerbę. W przypadku Majorki wzrost był mniejszy, ale nadal zauważalny.


Reklama

Turyści uciekają na zachód

Zmiana cen nie jest przypadkowa – odzwierciedla nowy układ turystycznych przepływów. W obliczu napięć geopolitycznych klienci wybierają miejsca uznawane za bezpieczniejsze, głównie na zachodzie Europy.


Reklama

Hiszpańskie wyspy przeżyły chwilowy boom rezerwacyjny, choć rosnące ceny zaczynają już hamować ten trend. Z kolei kierunki położone bliżej regionów objętych konfliktem tracą zainteresowanie. Mniej turystów wybiera Turcję czy Egipt.

Sytuacja szczególnie wyraźnie odbiła się na Cyprze. Spadek rezerwacji był na tyle duży, że pojawiły się plany opóźnienia startu sezonu i czasowego zamykania hoteli.

Dodatkowym ciosem były incydenty związane z konfliktem – w tym przypadek, gdy irański dron dotarł w pobliże wyspy, oraz krótkotrwałe zawieszenie lotów przez część linii lotniczych. W odpowiedzi rząd zapowiedział wsparcie dla branży hotelarskiej.


Reklama

Źródła: Zero.pl, Frankfurter Allgemeine Zeitung

Reklama