Reklama

Żurnalista z kolejnymi kłopotami. Jego działalności przyjrzy się UOKiK

Reklama
TYLKO NA

Czy znany podcaster właściwie oznaczał wywiady, za które brał pieniądze od gości? Portal Zero.pl ustalił, że sprawdzi to niebawem Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Jeśli Żurnalista złamał prawo, grozi mu kara finansowa.

Żurnalista
UOKiK prowadzi postępowanie dotyczące Żurnalisty i sprawdzi, czy widzowie byli wprowadzani w błąd przez brak jasnych informacji o komercyjnym charakterze treści. (fot. PAP/Leszek Szymański / PAP)
  • Żurnalista przyznał, że część rozmów, które przeprowadził, była opłacona. Wiele z nich nie zostało oznaczonych jako sponsorowane.
  • UOKiK prowadzi postępowanie i sprawdzi, czy widzowie byli wprowadzani w błąd przez brak jasnych informacji o komercyjnym charakterze treści.
  • Jeśli potwierdzą się naruszenia, podcasterowi grozi kara finansowa sięgająca nawet 10 proc. jego rocznych obrotów.

Reklama

Dawid Swakowski, znany w internecie jako Żurnalista, to jeden z najbardziej znanych twórców w polskim internecie. Mężczyzna przeprowadza wywiady, a jego gośćmi byli prezydenci Karol Nawrocki i Andrzej Duda, marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, a także wielu innych znanych polityków, aktorów, przedsiębiorców oraz celebrytów.

Kanał Żurnalisty na YouTube subskrybuje 937 tys. osób, jego profil na Instagramie 946 tys. osób, zaś podcast na Spotify bywa na zmianę pierwszym lub drugim najpopularniejszym w Polsce.


Reklama

Wątpliwości wokół płatnych wywiadów

Żurnalista opublikował 13 marca 2026 r. nagranie pod tytułem „Nazywam się Dawid Swakowski”. Odnosi się w nim do padających pod jego adresem zarzutów, w tym do faktu, że ma długi i nie płacił ludziom za wykonaną na jego rzecz pracę.


Reklama

W pewnym momencie Swakowski odniósł się do opłacania przeprowadzanych przez niego rozmów. W internecie krążą bowiem informacje, że większość gości mężczyzny musi zapłacić za możliwość wystąpienia w popularnym programie.

Swakowski częściowo zaprzeczył, a częściowo potwierdził. Wskazał bowiem, że „jeśli ktoś przychodzi promować książkę, film, serial, to są zazwyczaj rozmowy sponsorowane, które odbywają się za pieniądze”.

– Ale są też rozmowy za pieniądze, które odbywają się, bo ktoś jest biznesmenem albo kimś nieatrakcyjnym medialnie. Ale te historie można opowiedzieć ciekawie. Wtedy ludzie kupują u mnie odcinki sponsorowane – wyjaśnił.


Reklama

Sęk w tym, że przytłaczająca większość przeprowadzonych rozmów nie jest oznaczona jako sponsorowane – w tym te z gośćmi mało znanymi, przedsiębiorcami, autorami promowanych książek.


Reklama

A zgodnie z polskim prawem takie treści powinny być oznaczone w sposób niebudzący wątpliwości.

Przestępczość zorganizowana zmienia oblicze. Gwałtowny wzrost liczby obcokrajowców

UOKiK przesłucha Żurnalistę

Przez lata nie do końca jasne było, w jaki sposób treści komercyjne powinny być oznaczane przez influencerów w mediach społecznościowych. Od 2022 r. jest w tej kwestii jednak jasność. Wtedy bowiem prezes UOKiK wydał rekomendacje, w których wyjaśnił, na podstawie jakich przepisów trzeba oznaczać sponsorowane treści, gdzie powinny znajdować się oznaczenia, na ile muszą być czytelne.


Reklama

W największym skrócie: jeśli ktoś robi rozmowę z gościem np. o jego książce, a gość lub powiązany z nim podmiot za rozmowę zapłacił, widz/słuchacz musi otrzymać jednoznaczny komunikat, że dyskusja została opłacona przez gościa lub wydawnictwo wydające książkę.


Reklama

Za brak oznaczenia lub oznaczenie niejasne grożą kary, do 10 proc. rocznego obrotu danego przedsiębiorcy (influencera).

UOKiK w odpowiedzi na pytania Zero.pl wskazał, że w sprawie Żurnalisty jest już prowadzone postępowanie. I że to, co sam powiedział w ostatnich dniach, stanie się przyczynkiem do pogłębionej analizy.

– Na tym etapie nie przesądzamy o naruszeniach, sprawdzimy, czy mogło dojść do sytuacji, w której treści o charakterze komercyjnym nie miały odpowiedniego oznaczenia. Przyjrzymy się w toku prowadzonego już postępowania wyjaśniającego działaniom analizowanego podcastera – wskazał urząd, mając na myśli Żurnalistę.


Reklama

Zarazem urzędnicy zaznaczają, że nie wykluczają weryfikacji innych podcastów, w których „wywiady” mogły pojawiać się na danym kanale tylko dlatego, że występujący w niej gość (albo firma, z którą jest powiązany) opłaca występ u podcastera – a fakt ten nie został ujawniony we właściwy sposób.

„Zachęcamy konsumentów do przesyłania innych sygnałów, z których by wynikało ze inne podcasty zawierają ukryte reklamy” - apeluje UOKiK.


Reklama