Reklama

Atak na szkołę w Minabie. „Błędne dane wywiadowcze”

Reklama

Atak na szkołę dla dziewcząt w irańskim mieście Minab mógł być wynikiem użycia przez siły Stanów Zjednoczonych błędnych danych wywiadowczych – informują nieoficjalnie media. Według Teheranu zginęło ponad 150 osób, głównie uczennic.

Minab
Zdjęcie młodej dziewczyny, która zginęła w wyniku bombardowania szkoły podstawowej w Minab w Iranie. Zdjęcie z protestu w Serbii. (fot. ANDREJ CUKIC / PAP)
  • Wstępne ustalenia śledztwa wskazują, że za atak na szkołę dla dziewcząt w irańskim Minabie, w którym według władz Iranu zginęło ok. 150 osób, prawdopodobnie odpowiadały siły USA.
  • Według źródeł Reutersa, przyczyną tragedii mogło być użycie przestarzałych danych wywiadowczych podczas wyznaczania celu.
  • Pentagon prowadzi dochodzenie, a ostateczne wnioski nie są jeszcze znane.

Reklama

Agencja Reutera informowała, że wstępne ustalenia prowadzonego przez armię USA wewnętrznego śledztwa wskazują, iż za uderzenie na szkołę w Minabie prawdopodobnie odpowiadają siły amerykańskie.

Wskazują na to również śledztwa innych mediów, opisane m.in. przez „The New York Times”, CBC, NPR i BBC.

Amerykańska armia miała dokonać ataku przez pomyłkę, a celem była znajdująca się niedaleko szkoły morska jednostka Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, ostrzelana niemal w tej samej chwili, co Minab.


Reklama

W sieci pojawiło się nagranie, opublikowane przez irańską agencję Mehr i nagłośnione przez kolektyw badawczy Bellingcat, przedstawiające moment uderzenia w bazę Korpusu Strażników obok Minab.


Reklama

Cytowani przez dziennik „The New York Times” eksperci wojskowi zidentyfikowali widoczny na nagraniu pocisk jako Tomahawk i zwracają uwagę, że ani Iran, ani Izrael nie dysponują tą technologią. W regionie używają jej wyłącznie wojska Stanów Zjednoczonych.

Kto odpowiada za atak na Minab?

Agencja Reutera powołując się na anonimowe źródło podała, że osoby przygotowujące tzw. pakiet celów mogły wykorzystać stare informacje wywiadowcze. Drugie źródło potwierdziło, że istnieją przesłanki, iż użyto nieaktualnych danych wywiadowczych.

Pentagon, odpowiadając na pytania agencji, przekazał jedynie, że „incydent pozostaje przedmiotem dochodzenia”. Nie wiadomo jeszcze, jak doszło do użycia nieaktualnych danych ani czy do tragedii przyczyniły się także inne okoliczności.


Reklama

Po doniesieniach o tym, że to USA mogą odpowiadać za atak, prezydent Donald Trump bez przedstawienia dowodów sugerował, że za atak może odpowiadać Iran.


Reklama

Później stwierdził jednak, że nie ma wystarczających informacji i należy poczekać na wyniki dochodzenia. – Cokolwiek pokaże raport, mogę z tym żyćmówił amerykański przywódca.

Sekretarz obrony Pete Hegseth oraz inni przedstawiciele administracji USA podkreślają, że amerykańskie wojsko nie atakuje celowo obiektów cywilnych. Celowe uderzenie w szkołę, szpital lub inny obiekt cywilny mogłoby zostać uznane za zbrodnię wojenną w świetle międzynarodowego prawa humanitarnego.


Reklama