Prezydent Karol Nawrocki podpisał tzw. ustawę frankową, która ma usprawnić postępowania sądowe dotyczące kredytów udzielonych we frankach szwajcarskich. – Ustawa ma przyspieszyć procesy i ograniczyć energię sił między konsumentem a dużą instytucją finansową – uzasadnił swoją decyzję prezydent. Dodał, że celem jest też zredukowanie możliwości wywierania presji na klientów przez banki i stosowania swoistych „straszaków”.

- Karol Nawrocki podpisał tzw. ustawę frankową. Ma ona przyspieszyć rozpatrywanie przez sądy spraw dotyczących kredytów we frankach szwajcarskich.
- Zdaniem prezydenta, ważnym aspektem są też rozwiązania ograniczające możliwość wywierania przez banki presji na kredytobiorcę podczas procesu i stosowania swoistych „straszaków”.
- Co dokładnie zmieni się dla frankowiczów sądzących się z bankami? Przedstawiamy najważniejsze założenia ustawy.
Kancelaria Prezydenta poinformowała, że Karol Nawrocki podpisał w piątek 17 lipca ustawę o szczególnych rozwiązaniach w zakresie rozpoznawania spraw dotyczących zawartych z konsumentami umów kredytu denominowanego lub indeksowanego do franka szwajcarskiego.
Mieszkają w toksycznej pułapce. Za usunięcie azbestu mają płacić przez 20 lat
Karol Nawrocki złożył podpis pod tzw. ustawą frankową
Uzasadniając swoją decyzję w nagraniu opublikowanym w serwisie X, prezydent wskazał, że „setki tysięcy obywateli od lat czekają na rozstrzygnięcie sporów z instytucjami finansowymi”, a sprawy dotyczące kredytów we frankach szwajcarskich stały się jednym z głównych źródeł przeciążenia sądów cywilnych w Polsce.
– Ustawa ma przyspieszyć postępowania i ograniczyć asymetrię sił pomiędzy konsumentem a dużą instytucją finansową – zaznaczył Karol Nawrocki. – Tu ważne są rozwiązania ograniczające możliwość wywierania presji na kredytobiorcę podczas procesu, między innymi przez wypowiadanie umowy lub stosowanie wpisów do Biura Informacji Kredytowej jako swoistego „straszaka”.
– Podpis pod ustawą jest decyzją na rzecz ochrony konsumenta i równości obywateli wobec prawa – podsumował prezydent.
Co ustawa frankowa zmienia dla kredytobiorców, banków i sądów?
Podpisana przez prezydenta ustawa zakłada, że kredytobiorca będzie mógł przestać spłacać raty od razu po doręczeniu bankowi pozwu. Będzie się to działo automatycznie, bez czekania na decyzję sądu – aż do czasu prawomocnego zakończenia postępowania.
Ponadto, jeśli umowa kredytowa okaże się nieważna, to w tym samym procesie, w którym kredytobiorca dochodzi należności wynikających z nieważności umowy, bank będzie miał możliwość dochodzenia roszczenia wzajemnego (czyli złożenia pozwu o zwrot własnych kosztów).
Zarabia więcej niż Tusk i Trzaskowski. Ponad 400 tys. zł dla urzędnika z miasteczka pod Warszawą
Głównym celem tej zmiany jest umożliwienie dokonywania wszystkich rozliczeń między klientem a bankiem podczas jednego postępowania sądowego, co ma ułatwić życie tak stronom, jak i sądom, obecnie obciążonym dublującymi się sprawami.