Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski opublikował swoje stanowisko po ostatnim rosyjskim zamachu we Lwowie. W wyniku dwóch eksplozji obrażeń doznało 25 osób, jedna policjantka poniosła śmierć. Zatrzymano domniemaną sprawczynię, która miała zostać zwerbowana przy pomocy Telegrama. Rosja ma planować kolejne ataki.

- Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski opublikował swoje stanowisko po niedawnym rosyjskim zamachu.
- Prezydent Ukrainy poinformował, że zamachowcy mieli komunikować się z rosyjską stroną przy pomocy Telegrama.
- Zełenski przestrzega, że Rosja planuje kolejne zamachy terrorystyczne.
Rosyjski zamach we Lwowie. Głos zabrał prezydent Zełenski
"Okoliczności tego zamachu terrorystycznego są obecnie w pełni analizowane. (…). Atak został zorganizowany przez Rosję" – napisał po rosyjskim zamachu we Lwowie prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. W dalszej części wpisu czytamy, że kolejne szczegóły będą sukcesywnie przekazywane do publicznej wiadomości przez ukraińskie władze.
Prezydent Zełenski we wpisie opisał sposób, w jaki zwerbowano osoby zaangażowane w zamach. Rosja komunikowała się ze sprawcami zamachu przy pomocy komunikatora Telegram. 33-letnia kobieta została zatrzymana kilka godzin po zdarzeniu. Postawiono jej zarzuty dokonania zamachu terrorystycznego.
Co stało się we Lwowie
22 lutego lwowska policja otrzymała informację o włamaniu do jednego ze sklepów w centrum miasta. Patrol pojawił się na miejscu, a chwilę później doszło do pierwszej eksplozji. Drugi wybuch nastąpił, kiedy pod sklep podjechał następny oddział policji.
Rannych w wyniku zamachu zostało 25 osób – wśród nich cywile, żołnierze i policjanci. Ranni zostali przetransportowani do szpitala: sześć z nich znajduje się w stanie ciężkim, trzy w stanie krytycznym. Śmierć poniosła jedna osoba – 23-letnia policjantka. "Składam kondolencje jej rodzinie i bliskim" – napisał po śmierci kobiety prezydent Zełenski.
Prezydent Ukrainy poinformował, że według danych wywiadowczych Rosja planuje kolejne ataki terrorystyczne. Zapowiedział działania służb ukraińskich celem lepszej ochrony obywateli.
Poza prezydentem głos zabrał też minister spraw wewnętrznych Ukrainy Ihor Kłymenko.
"Ustalamy inne osoby zaangażowane w popełnienie tego przestępstwa. Składam szczere wyrazy współczucia rodzinie i bliskim poległej policjantki patrolowej Wiktorii Szpylki" – napisał na Telegramie Kłymenko. "Policjanci każdego dnia i każdej nocy wyjeżdżają na interwencje, nie wiedząc, co ich czeka. Spieszą z pomocą, bo ochrona ludzi jest dla nich najważniejszym zadaniem" – dodał.