Sejmowe komisje przerwały prace nad obywatelskim projektem „Tak dla religii i etyki w szkole”. Dokument przewiduje dwie obowiązkowe godziny zajęć do wyboru. Przewodnicząca Krystyna Szumilas wskazała na wątpliwości konstytucyjne i przerwała obrady, co wywołało oburzenie posłów PiS. Posłanka PiS Joanna Borowiak opublikowała w sieci emocjonalny film z Sejmu. – Prawie, że wybiegali z obrad komisji - mówiła na nagraniu.

-
Obrady połączonych komisji nad projektem „Tak dla religii i etyki w szkole” przerwano. Decyzję o przerwie ogłosiła Krystyna Szumilas.
-
Projekt obywatelski poparło ponad 500 tys. osób. Zakłada on wprowadzenie dwóch obowiązkowych godzin religii lub etyki w tygodniu.
-
Biuro Analiz Sejmowych wskazało na możliwą niezgodność z Konstytucją RP. Dokument ma być także w kolizji z projektem rządowym.
W środę w Sejmie doszło do przerwania obrad połączonych komisji zajmujących się projektem „Tak dla religii i etyki w szkole”. Dokument przygotowany przez Instytut Ordo Iuris i wniesiony przez Stowarzyszenie Katechetów Świeckich zakłada wprowadzenie dwóch obowiązkowych godzin lekcji religii lub etyki tygodniowo. Inicjatywę poparło 500 tys. obywateli.
Przewodnicząca posiedzeniu Krystyna Szumilas ogłosiła przerwę w pracach do czasu uzyskania oficjalnego stanowiska rządu. Jako główne powody podała wątpliwości natury konstytucyjnej oraz kolizję z innym procedowanym obecnie projektem dotyczącym praw i obowiązków ucznia.
– Ogłosiłam przerwę z dwóch powodów. Po pierwsze, jest wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który mówi, że etyka i religia są przedmiotami formacyjnymi. I jedyny model, który może być realizowany, to model obecny, czyli: do wyboru religia lub etyka, lub ani religia, ani etyka – argumentowała Krystyna Szumilas. Dodała również, że istnieją duże wątpliwości co do zgodności propozycji z ustawą zasadniczą.
Posłowie PiS oburzeni decyzją Szumilas, rząd przeciw propozycji
Decyzja ta wywołała ostry sprzeciw posłów Prawa i Sprawiedliwości. Dariusz Piontkowski, reprezentujący wnioskodawców, wskazał na celowe opóźnianie prac. Podkreślał, że projekt jest głosem narodu, który powinien być traktowany szczególnie ze względu na skalę poparcia społecznego.
Wiceprzewodnicząca Komisji Edukacji i Nauki Mirosława Stachowiak-Różecka oceniła sytuację w mediach społecznościowych jako skandal. „Setki tysięcy podpisów zlekceważonych! Boją się tej dyskusji o religii jak diabeł święconej wody” – napisała posłanka. Z kolei Marzena Machałek uznała przerwanie obrad za sytuację niegodną standardów demokratycznego państwa.
„Skandal na Komisji Edukacji i Nauki oraz Samorządu Terytorialnego. Nie chcieli procedować projektu »Tak dla religii i etyki w szkole«, to uciekli się do fortelu. Przewodnicząca Krystyna Szumilas ogłosiła przerwę nie wiadomo do kiedy. Zlekceważyła wnioskodawców, złamała regulamin, pół miliona podpisów do kosza! #Koalicja13grudnia stchórzyła przed Polakami!” – napisała Joanna Borowiak.
Projekt budzi silny opór strony rządowej. Wiceszefowa MEN Katarzyna Lubnauer oceniła wcześniej, że propozycja „ogranicza wolność rodziców, bo każe im obowiązkowo wskazać wyznanie dziecka, a dodatkowo zwiększa liczbę godzin religii i etyki do dwóch godzin”. Premier Donald Tusk stwierdził natomiast, że przymuszanie do takich zajęć jest złą drogą i ocenił: – Z tego nic nie będzie.
Zgodnie z obywatelskim projektem, ocena z religii lub etyki miałaby być wliczana do średniej ocen i wpływać na promocję do kolejnej klasy. Obecnie, zgodnie z rozporządzeniami resortu edukacji, od 1 września 2026 r. lekcje te mają odbywać się w wymiarze jednej godziny tygodniowo, wyłącznie przed lub po obowiązkowych zajęciach.
Podczas obrad przedstawiciel komitetu Piotr Janowicz apelował o merytoryczną debatę, przekonując, że etyka nie jest ideologią, lecz potrzebną refleksją. Po ogłoszeniu przerwy posłowie opozycji zapowiedzieli złożenie wniosku o odwołanie Krystyny Szumilas z funkcji przewodniczącej komisji.