W Iranie doszło do eksplozji w porcie Bandar Abbas. Lokalne media nie podały przyczyny wybuchu – relacjonował Reuters. Jest to moment szczególnie niestabilnej sytuacji politycznej i społecznej w kraju. Zachód obawia się irańskiego programu nuklearnego, a relacje pomiędzy Teheranem a Waszyngtonem są napięte.

- W sobotę w irańskim porcie Bandar Abbas miał miejsce wybuch.
- USA rozważają działania wobec Iranu, w tym możliwość precyzyjnych uderzeń w siły bezpieczeństwa.
- Władze w Teheranie oskarżają USA, Izrael i Europę o podsycanie niepokojów społecznych i ingerencję w sprawy wewnętrzne kraju.
Agencja informacyjna Tasnim zaprzeczyła krążącym w mediach społecznościowym pogłoskom, że celem eksplozji miało być zabicie dowódcy marynarki wojennej Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej. Nie ma na razie oficjalnej informacji, co było przyczyną wybuchu. Zniszczone zostały dwie kondygnacje ośmiopiętrowego budynku, kilka samochodów oraz sklepów.
Jak podały irańskie media, na miejscu działają służby ratunkowe i straż pożarna. Osoby ranne są transportowane do szpitali. Władze nie udzieliły danych, ile jest ofiar śmiertelnych.
„Doszło do kilku eksplozji w budynku mieszkalnym w dzielnicy Azadegan w mieście Bandar Abbas na południu Iranu. Przyczyną eksplozji był prawdopodobnie wyciek gazu” – przekazał profil Clash Report na portalu X.
Iran. Krwawy koniec protestów obywatelskich
Kilka tygodni temu władze Iranu stłumiły, największe od trzech lat, protesty obywatelskie, które wybuchły w grudniu w reakcji na pogarszające się warunki życia i problemy gospodarcze. Demonstracje te szybko przerodziły się w jedno z najpoważniejszych wyzwań dla rządzących. Według informacji przekazanych przez irańskiego urzędnika w trakcie zamieszek zginęło co najmniej pięć tysięcy osób, w tym ok. pięciuset funkcjonariuszy irańskich sił bezpieczeństwa – czytamy na Reutersie.
Sytuację dodatkowo zaostrzyła czwartkowa wypowiedź prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa, który zapowiedział wysłanie „armady” w kierunku Iranu. Według informatorów, na których powołał się Reuters, amerykańska administracja bierze pod uwagę różne opcje działań wobec Teheranu i nie wyklucza przeprowadzenia precyzyjnych uderzeń wymierzonych w siły bezpieczeństwa.
Prezydent Iranu oskarża USA, Izrael i Europę
Prezydent Iranu Masoud Pezeshkian oskarżył przywódców USA, Izraela oraz Europy o wykorzystywanie trudnej sytuacji ekonomicznej jego kraju do inicjowania niepokojów społecznych. Irański przywódca stwierdził, że wymienione państwa podsycają obywateli do protestów i zapewniają im środki mające na celu „rozerwać naród na kawałki”.