Poważny wypadek na Słowacji w Liptovskiej Osadzie. Polski autobus stanął w ogniu po zderzeniu z ciężarówką. Kierowca nie przeżył, a część pasażerów trafiła do szpitali.

- W Liptovskiej Osadzie autobus z Krakowa do Budapesztu zderzył się z ciężarówką. Kierowca zginął na miejscu, autobus stanął w płomieniach.
- 26 pasażerów przeżyło – większość to obywatele Polski. Czworo rannych trafiło do szpitali w Rużomberku i Bańskiej Bystrzycy, jeden pasażer odmówił hospitalizacji.
Tragiczny wypadek polskiego autobusu na Słowacji
We wtorek 17 lutego wczesnym rankiem w miejscowości Liptovská Osada (powiat rużomberski, Słowacja) doszło do dramatycznego wypadku. Autobus dalekobieżny jadący z Krakowa do Budapesztu zderzył się z ciężarówką przewożącą drewno. Po uderzeniu autobus stanął w płomieniach, a kierowca zginął na miejscu.
26 osób, głównie obywateli Polski, zdołało opuścić pojazd przed wybuchem pożaru. – W godzinach porannych wysłaliśmy cztery karetki pogotowia ratunkowego do wypadku autobusu i ciężarówki. Niestety, jedna osoba odniosła obrażenia uniemożliwiające jej życie – mówiła w rozmowie z TVNOVINY.sk rzeczniczka Centrum Operacyjnego Pogotowia Ratunkowego, Petra Klimešová.
Mężczyzna z urazem wielonarządowym trafił do szpitala w Rużomberku, a 47-letnia kobieta z urazem głowy i uda została przewieziona do szpitala w Bańskiej Bystrzycy. Z kolei 37-letni pasażer z urazem głowy i kończyny odmówił hospitalizacji i został przetransportowany wraz z innymi ocalałymi do urzędu gminy w Liptovskich Rewúcach.
Na miejsce wysłano także straż pożarną. Centrum Operacyjne Regionalnej Dyrekcji Straży Pożarnej i Ratownictwa w Żylinie poinformowało, że wysłano 16 strażaków z Rużomberka, Martina i Bańskiej Bystrzycy z ośmioma jednostkami sprzętu, aby opanować pożar i ewakuować pasażerów.
Dochodzenie i utrudnienia w ruchu
– Na miejsce zdarzenia zaproszono eksperta z wydziału transportu drogowego. Zlecona zostanie sekcja zwłok zmarłego. Sprawą zajął się śledczy z Komendy Powiatowej Policji w Rużomberku. Trwa dochodzenie w sprawie innych okoliczności i przyczyn tragicznego wypadku drogowego – mówiła w rozmowie z TVNOVINY.sk rzeczniczka policji w Żylinie, Daniela Kocková.
Droga była przez kilka godzin całkowicie nieprzejezdna.