Biegli lekarze psychiatrzy uznali, że 18-letni Bartosz G., podejrzany o brutalne zabójstwo nastolatki w Mławie, był poczytalny w chwili popełnienia zbrodni. Oznacza to, że młody mężczyzna będzie odpowiadał przed sądem na zasadach określonych w Kodeksie karnym.

- Biegli uznali podejrzanego o zabójstwo 16-letniej Mai z Mławy Bartosza G. za poczytalnego w chwili czynu. Nastolatek może odpowiadać przed sądem na zasadach określonych w Kodeksie karnym.
- Obserwacja psychiatryczna podejrzanego trwała cztery tygodnie. Pięcioosobowy zespół lekarzy wydał w poniedziałek kluczową opinię dla śledztwa.
- Bartoszowi G. grozi od 15 do 30 lat więzienia. Polskie prawo nie pozwala na skazanie na dożywocie osoby, która w chwili czynu miała 17 lat.
Płocka Prokuratura Okręgowa otrzymała w poniedziałek pisemną opinię z obserwacji psychiatrycznej podejrzanego. Pięcioosobowy zespół biegłych orzekł, że Bartosz G. w chwili popełnienia zbrodni był w pełni poczytalny. Specjaliści wskazali, że nastolatek mógł rozpoznać znaczenie swojego czynu i pokierować własnym postępowaniem.
Aktualny stan zdrowia psychicznego Bartosza G. pozwala mu również na pełny udział w toczącym się śledztwie. Według lekarzy podejrzany jest w stanie prowadzić swoją obronę w sposób samodzielny i rozsądny.
– Opinia biegłych wskazuje, że u podejrzanego nie stwierdzono niepoczytalności, a zatem będzie on mógł odpowiadać za zarzucane mu przestępstwo na zasadach określonych w Kodeksie karnym – przekazał w rozmowie z PAP Marcin Bagiński, zastępca prokuratora okręgowego w Płocku.
Medyczna ekspertyza to efekt czterotygodniowej obserwacji sądowo-psychiatrycznej w specjalistycznym ośrodku, na którą sąd skierował 18-latka pod koniec lutego. Wcześniejsze, jednodniowe badanie lekarskie nie pozwoliło na jednoznaczne określenie stanu psychicznego nastolatka. Prokurator Marcin Bagiński podkreślił, że nowa opinia to „na pewno węzłowy dowód w toczącym się śledztwie”. Ze szczegółami dokumentu zapoznają się teraz strony postępowania.
Morderstwo 16-letniej Mai z Mławy
Do brutalnego morderstwa doszło 23 kwietnia 2025 r. To wtedy 17-letni wówczas Bartosz G. miał spotkać się z rok młodszą Mają K. Dziewczyna wyszła z domu do mieszkającego w sąsiedztwie kolegi i zaginęła. Po wielodniowych poszukiwaniach, 1 maja 2025 r., policjanci odnaleźli zwłoki 16-latki w zaroślach obok zakładu produkcyjnego należącego do rodziny nastolatka. Sekcja zwłok wykazała, że bezpośrednią przyczyną śmierci były rozległe obrażenia głowy.
Bartosz G. został zatrzymany w maju 2025 r. w Grecji, gdzie przebywał na szkolnej wycieczce. Śledczy wydali za nim Europejski Nakaz Aresztowania. Nastolatek nie zgadzał się na ekstradycję, tłumacząc to obawami o bezpieczeństwo swoje i rodziny. Pod koniec maja 2025 r. podjął próbę samobójczą w greckim ośrodku dla nieletnich. Po trwającym kilka miesięcy procesie odwoławczym obrony, ostatecznie 23 grudnia 2025 r. przetransportowano go do Polski.
Podczas przesłuchania w Płocku podejrzany nie przyznał się do zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem i odmówił składania jakichkolwiek wyjaśnień. Obecnie nastolatek przebywa w polskim areszcie śledczym. Prokuratura złożyła już wniosek o przedłużenie jego izolacji o kolejne trzy miesiące.
Za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem Bartoszowi G. grozi od 15 do 30 lat pozbawienia wolności. Polskie prawo zabrania orzekania kary dożywotniego więzienia wobec osób, które w momencie popełnienia przestępstwa nie były pełnoletnie.