Reklama
Reklama
Reklama

Czy poseł KO brał łapówki i utrudniał śledztwo? Mamy wniosek Prokuratury Europejskiej

TYLKO NA

Wojciech Król, poseł Koalicji Obywatelskiej, mataczy w śledztwie, w którym mają mu zostać postawione zarzuty – uważa Prokuratura Europejska. Portal Zero.pl dotarł do wniosku unijnych śledczych. Dziś Sejm zdecyduje, czy polityk partii rządzącej będzie mógł zostać tymczasowo aresztowany.

krol-poziom
Wojciech Król może zostać zatrzymany i aresztowany. Tego chce Prokuratura Europejska. (fot. Piotr Nowak/PAP/Filip Naumienko/REPORTER / Inne)
  • Prokuratura Europejska chce postawić posłowi Koalicji Obywatelskiej i przewodniczącemu Rady Mediów Narodowych Wojciechowi Królowi zarzuty na tle korupcyjnym. Zdaniem śledczych parlamentarzysta przyjmował łapówki.
  • Dziś Sejm zdecyduje, czy uchyli immunitet posłowi i czy wyrazi zgodę na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie polityka.
  • Sejmowa komisja ds. immunitetowych jest za odebraniem immunitetu Królowi, ale przeciwko zgodzie na tymczasowe aresztowanie.
  • Prokuratura Europejska uważa, że Król namawiał świadków i podejrzanych do złożenia zeznań określonej treści. Usiłował też „podstawić” wybranego przez siebie adwokata podejrzanemu, który obciąża parlamentarzystę.
  • Ryszard Kalisz, pełnomocnik Wojciecha Króla, uważa, że wniosek Prokuratury Europejskiej jest „całkowicie bezpodstawny” i „nie wskazuje na prawdopodobieństwo, że Król popełnił wskazane czyny zabronione”.
  • Portal Zero.pl dysponuje całym wnioskiem europejskich śledczych przesłanym do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego 4 maja 2026 r.

29 lipca 2026 r., Sejm. Po burzliwych obradach sejmowej komisji regulaminowej, spraw poselskich i immunitetowych nikt nie jest zadowolony.

Posłowie pozytywnie zaopiniowali wniosek Prokuratury Europejskiej o uchylenie immunitetu posłowi Wojciechowi Królowi. Jednocześnie negatywnie zaopiniowali wniosek o jego zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie.

Oznacza to, że unijni śledczy będą mogli postawić politykowi zarzuty, ale nie będzie możliwości zastosowania aresztu. Ten zaś, w ocenie unijnych śledczych, jest niezbędny dla zapewnienia prawidłowego toku prowadzonego postępowania.

Reklama
Reklama

Sprawa jest o tyle bezprecedensowa, że do Warszawy, na posiedzenie komisji, przyjechała osobiście europejska prokurator generalna Laura Kovesi.

Najprawdopodobniej dziś (w piątek) Sejm podejmie ostateczną decyzję o wnioskach śledczych. Może zatwierdzić opinie sejmowej komisji, ale może też podjąć całkiem inną decyzję.

Pierwsza strona wniosku Prokuratury Europejskiej. (fot. Inne)

Spotkania z posłem

Prokuratura Europejska uważa, że Wojciech Król przyjmował łapówki. We wniosku opisuje dwa zdarzenia. Pierwsza sytuacja dotyczy okresu od 2023 do 2024 r., kiedy to – zdaniem prokuratorów – polityk przyjął korzyść majątkową w wysokości ok. 30 tys. zł za obietnicę załatwienia pracy dwóm osobom. Jednej – członka zarządu spółki Tramwaje Śląskie, a drugiej – dyrektora w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad lub w Zarządzie Dróg Wojewódzkich w Katowicach. Trzeciej osobie w zamian za łapówkę, w ocenie śledczych, pomógł w pozyskiwaniu zleceń od podmiotów gospodarczych z udziałem Skarbu Państwa.

Europejscy śledczy szczegółowo relacjonują sytuację. Kluczowa osoba w tej układance to Roman M. Mężczyzna, współdziałając z inżynierem kontraktu Krzysztofem F., w związku z pełnieniem funkcji publicznej, zdaniem śledczych oczekiwał, żądał i przyjmował korzyści majątkowe od szeregu wykonawców robót budowlanych, w większości finansowanych ze środków Unii Europejskiej. Łączna wartość korzyści majątkowych przyjętych przez Romana M. od grudnia 2021 r. do 17 grudnia 2025 r. przekroczyła kwotę 2 mln zł.

W ramach śledztwa 17 grudnia 2025 r. Roman M. został zatrzymany. Przedstawiono mu zarzuty popełnienia przestępstwa korupcyjnego oraz zakłócenia przetargu publicznego. Postanowieniem Sądu Rejonowego Katowice – Wschód w Katowicach z 27 lutego 2026 r. został on tymczasowo aresztowany na okres trzech miesięcy. Czas stosowania izolacyjnego środka zapobiegawczego, postanowieniem Sądu Okręgowego w Katowicach z 12 marca 2026 r. został przedłużony o kolejne trzy miesiące. Aktualnie podejrzanemu Romanowi M. zarzuca się popełnienie łącznie 17 przestępstw, w tym tzw. zbrodnię korupcyjną.

Reklama
Reklama

Unijni prokuratorzy ustalili, że w trakcie prowadzonej w 2023 r. kampanii wyborczej przed wyborami parlamentarnymi ówczesny poseł Wojciech Król nawiązał kontakt z Romanem M. Wojciech Król – wskazuje prokuratura – zaproponował Romanowi M., aby ten – „jako swój człowiek” – objął funkcję członka zarządu spółki Tramwaje Śląskie lub nawet prezesa zarządu. Wojciech Król miał wskazać, że prowadził na ten temat rozmowy z Marcinem Krupą – prezydentem miasta Katowice, która to jednostka samorządowa jest większościowym udziałowcem spółki Tramwaje Śląskie. Jednocześnie Wojciech Król poprosił Romana M. o pieniądze, co stanowić miało ekwiwalent zapłaty za pośrednictwo Wojciecha Króla w załatwieniu posady.

Europejska prokuratura chce uchylenia immunitetu posła. Wniosek przesłany do Sejmu

Następnie Wojciech Król zwrócił się do Romana M. o zorganizowanie spotkania z innymi osobami, które mogłyby przekazać mu pieniądze w zamian za podobne obietnice. Roman M. zorganizował takie spotkanie w kawiarni w Katowicach, zapraszając na nie dwóch mężczyzn. Obaj, zdaniem śledczych, zapłacili posłowi łapówki.

„Na zorganizowanym przez Romana M. spotkaniu Wojciech Król opowiedział o wykonywaniu mandatu posła, o pracy w Sejmie Rzeczypospolitej Polskiej. Powoływał się również na swoje znajomości w podmiotach i spółkach publicznych. Celem spotkania, co było jasne dla wszystkich jego uczestników, było pozyskanie przez Wojciecha Króla pieniędzy w zamian za wykorzystanie znajomości posła Wojciecha Króla” – wskazuje prokuratura.

Sposób na dofinansowanie

Drugi zarzut dotyczy wydarzeń z 2024 i 2025 r. W ocenie śledczych Wojciech Król przyjął łapówkę w wysokości nie niższej niż 350 tys. euro od przedsiębiorcy z branży budowlanej.

Reklama
Reklama

Przedsiębiorca ten przystąpił na początku 2024 r. do ogłoszonego przez Śląskie Centrum Przedsiębiorczości naboru wniosków o dofinansowanie projektów ze środków Unii Europejskiej. Śląskie Centrum Przedsiębiorczości jest wojewódzką samorządową jednostką organizacyjną, która pełni funkcję Instytucji Pośredniczącej we wdrażaniu Funduszy Europejskich dla Śląskiego 2021-2027.

Wniosek spółki, który formalnie złożony został 27 marca 2024 roku, dotyczył przyznania ze środków Unii Europejskiej dotacji w kwocie ponad 27 mln zł na realizację projektu „Utworzenie Kompleksu Biurowego Stara Huta jako elementu infrastruktury lokalnej w budynkach pomocniczych byłej Huty Kościuszko”.

Uchwałą Zarządu Województwa Śląskiego z 28 sierpnia 2024 r. dokonano wyboru wniosków, na które przyznane miało zostać dofinansowanie. Wniosek spółki nie został wybrany do dofinansowania, o czym spółka została pisemnie powiadomiona. 18 września 2024 r. złożyła protest od tej decyzji.

Zdaniem śledczych przy udziale innej ustalonej osoby, za pośrednictwem Romana W., współwłaścicielowi spółki zaproponowano pozytywne załatwienie sprawy związanej z przyznaniem dofinansowania na wyżej opisany projekt. Sprawę miał załatwić poseł Wojciech Król. Miało to nastąpić za 5 proc. wartości wniosku, a więc za około 1 366 000 zł. Przedsiębiorca zgodził się na zaproponowane warunki.

Reklama
Reklama

Uchwałą Zarządu Województwa Śląskiego z 11 grudnia 2024 r. nastąpił wybór spółki do dofinansowania wyżej opisanego projektu. Po upublicznieniu tego faktu, Roman W. zwrócił się do przedstawiciela spółki o rozpoczęcie rozliczenia w zakresie dokonanych ustaleń. Do rozliczenia – twierdzi prokuratura – doszło w transzach, w walucie euro. Przedsiębiorca, w okresie od czerwca do sierpnia 2025 r., w kilku ratach przekazał pieniądze w łącznej kwocie nie niższej niż 350 tys. euro Romanowi W., a ten przekazał je następnie Wojciechowi Królowi, zostawiając z tego dla siebie około 20 tys. euro.

Dawid Kacprzyk, przegapiony zawał i śmierć w szpitalu

W ramach śledztwa 23 kwietnia 2026 r. Roman W. został zatrzymany. Przedstawiono mu zarzut popełnienia przestępstwa płatnej protekcji z art. 230 par. 1 kodeksu karnego, wskazując w opisie czynu, że „współdziałał on w popełnieniu czynu z inną ustaloną osobą, będącą posłem na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej”.

Katowicki sąd rejonowy zgodził się na tymczasowe aresztowanie Romana W.

Śledczy: matactwo już było, ale może być go więcej

Europejscy śledczy uważają, że zebrany już materiał dowodowy pozwala postawić tezę, iż zachodzi duże prawdopodobieństwo, że Wojciech Król dopuścił się przestępstw łapówkarskich. Dowodami na to mają być wyjaśnienia pięciu podejrzanych, dowody z rachunku bankowego przedsiębiorcy, który miał się opłacać politykowi Koalicji Obywatelskiej, a także dokumentacja dotycząca przyznanego spółce dofinansowania.

Reklama
Reklama

Prokuratura Europejska chce postawić Wojciechowi Królowi zarzuty, a do tego potrzebne jest uchylenie immunitetu.

Ale zdaniem śledczych samo to nie wystarczy. Niezbędne jest także tymczasowe aresztowanie posła. Powody?

„Ustalenia śledztwa uzasadniają twierdzenie, że w sprawie realna jest obawa, że przebywając na wolności, Wojciech Król mógłby podjąć działania w celu wpłynięcia na treść depozycji dowodowych tych osób, z którymi planowane jest wykonanie lub ponowienie czynności procesowych, zwłaszcza iż – formalnie nie będąc jeszcze podejrzanym – podjął on już liczne czynności, które obiektywnie mogą być oceniane jako działania wpływające na spowodowanie, aby osoby, które w sprawie będą przesłuchane, złożyły depozycje określonej treści lub zataiły określone, obciążające Wojciecha Króla, okoliczności” – czytamy we wniosku prokuratury.

Śledczy twierdzą, że Król kilkakrotnie nakłaniał Romana W. do złożenia zeznań lub wyjaśnień określonej treści. Po raz ostatni miało to miejsce dzień przed zatrzymaniem Romana W.

500 wizyt, o których pacjent nie miał pojęcia. Prokuratura podejrzewa oszustwo

„Po zatrzymaniu i tymczasowym aresztowaniu podejrzanego Romana W., Wojciech Król podjął działania mające na celu wpływ na osobę najbliższą dla Romana W., aby ta udzieliła adwokatowi wskazanemu i opłaconemu przez Wojciecha Króla pełnomocnictwa do obrony Romana W. Pozyskiwał lub próbował pozyskiwać od tej osoby także informacje o treści zarzutów przedstawionych Romanowi W. oraz zastosowanych wobec niego środków zapobiegawczych” – czytamy.

Reklama
Reklama

I dalej: „Nalegania ze strony Wojciecha Króla w tym zakresie, pomimo oporu osoby najbliższej dla Romana W., były wielokrotne i nieustępliwe. Wojciech Król doprowadził również do spotkania z osobą najbliższą dla Romana W. i to pomimo oporów tej osoby, przeprowadzając to spotkanie w sposób wskazujący na istnienie po jego stronie obaw, że może on być obiektem inwigilacji”.

Śledczy uważają też, że Wojciech Król może „kontynuować swój bezprawny wpływ” również na innych podejrzanych. Może też – ocenia prokuratura – wpływać na urzędników w instytucjach, w których miał załatwiać różne sprawy w zamian za przyjmowane łapówki.

Rządzący chcieli Prokuratury Europejskiej

Zarzucane Wojciechowi Królowi czyny zagrożone są karą do ośmiu lat pozbawienia wolności. Król kategorycznie odrzuca twierdzenia śledczych. Jego pełnomocnik Ryszard Kalisz napisał w portalu X: „Jako pełnomocnik Posła Wojciecha Króla muszę stwierdzić, że wniosek Prokuratury Europejskiej o uchylenie immunitetu, dotyczący dwóch zarzutów z art. 230 par. 1 k.k., jest całkowicie bezpodstawny i nie wskazuje na prawdopodobieństwo, że mój Klient popełnił wskazane czyny zabronione”.

Reklama
Reklama

Kalisz wskazał też: „Prokuratura Europejska złożyła niechlujny wniosek o uchylenie immunitetu. Również pisemnie nie przedstawiła żadnego dowodu wskazującego na uprawdopodobnienie winy posła Wojciecha Króla. Jako argument wskazała powoływanie się posła na wpływy... w Sejmie”.

Miliony długu i podejrzenie zmowy. Prywatna spółka weszła na SOR w Lesku

Prokuratura Europejska jest niezależną prokuraturą Unii Europejskiej. Jej zadaniem jest ochrona budżetu Unii Europejskiej i stawianie przed sądem sprawców przestępstw przeciwko interesom finansowym UE.

Rząd Prawa i Sprawiedliwości nie chciał, by Polska podlegała jurysdykcji europejskich śledczych.

Koalicja Obywatelska w 26. konkrecie spośród 100 konkretów na pierwsze 100 dni rządów obiecała, że Polska przystąpi do Prokuratury Europejskiej, „aby skuteczniej ścigać nadużycia finansowe, korupcję, pranie pieniędzy oraz transgraniczne oszustwa VAT-owskie”.

Formalnie decyzja Komisji Europejskiej o uznaniu udziału Polski w pracach Prokuratury Europejskiej i poddaniu się jej działalności zapadła 29 lutego 2024 r. Ogólne założenie jest takie, że sprawy prowadzone przez unijnych śledczych dotyczące przestępstw popełnianych w Polsce trafiają przed oblicze polskiego wymiaru sprawiedliwości.

Źródło: Zero.pl
Filip Baczkura
Filip BaczkuraDziennikarz
Patryk Słowik
Patryk SłowikDziennikarz
Jakub Styczyński
Jakub StyczyńskiDziennikarz
Reklama
Reklama