Reklama
Reklama
Reklama

Potężny słup dymu nad jeziorem. Akcja gaśnicza na wodzie

761515346_1046547027858985_6404951252925803114_n
Słup dymu nad jeziorem. Łódź stanęła w ogniu i zatonęła (fot. OSP Charzykowy / OSP Charzykowy)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Niebezpieczne zdarzenie o świcie na Jeziorze Charzykowskim w województwie pomorskim. Łódź, która nagle stanęła w płomieniach, dryfowała około 400 metrów od brzegu. Dwie osoby znajdujące się wcześniej na pokładzie zdołały w porę się ewakuować. Strażacy przeprowadzili wymagającą akcję gaśniczą na wodzie, a uszkodzona jednostka ostatecznie zatonęła i została odholowana do brzegu.

  • Łódź zapaliła się nad ranem i dryfowała około 400 metrów od brzegu Jeziora Charzykowskiego.
  • Dwie osoby samodzielnie opuściły jednostkę jeszcze przed przybyciem służb.
  • Akcja strażaków trwała blisko dwie godziny i zakończyła się bez osób poszkodowanych.

Do zdarzenia doszło w sobotę nad ranem. Zgłoszenie do służb wpłynęło o godz. 5:42. Początkowo strażacy zostali skierowani do pożaru łodzi znajdującej się w porcie jachtowym w Charzykowach. W trakcie dojazdu okazało się jednak, że płonąca jednostka znajduje się już na jeziorze i dryfuje w znacznej odległości od linii brzegowej.

Czytaj także: Chińska i kliencka presja ma sens. W tym wypadku w garść wzięli się w Mercedesie

Po dotarciu na miejsce ratownicy potwierdzili, że łódź objęta ogniem znajduje się około 400 metrów od brzegu. Do działań wykorzystano łódź ratowniczą typu RIB stacjonującą w porcie. Na jej pokład zabrano specjalistyczny sprzęt gaśniczy, w tym motopompę pływającą, węże i prądownicę, po czym rozpoczęto akcję na wodzie.

Strażacy ugasili pożar, łódź zatonęła

Jeszcze przed rozpoczęciem gaszenia służby otrzymały informację, że dwie osoby, które wcześniej przebywały na pokładzie, bezpiecznie opuściły łódź o własnych siłach.

Słup dymu nad jeziorem. Łódź stanęła w ogniu i zatonęła (fot. OSP Charzykowy / OSP Charzykowy)

Po dopłynięciu do miejsca zdarzenia strażacy sprawdzili zarówno płonącą jednostkę, jak i jej otoczenie. Potwierdzono, że nikt nie został poszkodowany i nie było już zagrożenia dla życia.

Następnie rozpoczęto gaszenie pożaru. W wyniku uszkodzeń łódź utraciła wyporność i zatonęła. Ratownikom udało się jednak częściowo wydobyć jednostkę z wody, co umożliwiło jej bezpieczne odholowanie do brzegu.

Reklama
Reklama

Cała akcja trwała około dwóch godzin. Jak przekazali strażacy, zakończyła się ona bez osób rannych. Okoliczności pojawienia się ognia będą wyjaśniane.

Reklama
Reklama