
W nocy na Gubałówce w Zakopanem doszło do dwóch wybuchów – informuje Gazeta Krakowska. Uszkodzone zostały dwa wolnostojące bankomaty, z których przynajmniej z jednego skradziono kasety z pieniędzmi. Na miejscu pracują policjanci i śledczy z Krakowa.
- W rejonie Gubałówki wysadzono dwa wolnostojące bankomaty oddalone od siebie o kilkadziesiąt metrów.
- Z co najmniej jednego z nich zniknęły kasety z pieniędzmi.
- Kamery monitoringu zarejestrowały trzy zamaskowane osoby biorące bezpośredni udział w napadzie.
HIV nie omija seniorów. Niepokojące dane i ostrzeżenie dla kuracjuszy sanatoriów
Do napadu doszło około godziny 3.00 w nocy w rejonie Gubałówki. Bankomaty były od siebie oddalone o kilkadziesiąt metrów. Pierwszy z nich znajdował się w odległości około 200 m od górnej stacji kolejki szynowej w stronę Butorowego Wierchu. Drugi aparat był zlokalizowany kawałek dalej.
– Wysadzone zostały dwa wolnostojące bankomaty. Są uszkodzone. Jeden z nich został na tyle uszkodzony, że złodziejom udało się zabrać kasety z pieniędzmi. Co do drugiego, jest to teraz sprawdzane – poinformowała cytowana przez Gazetę Krakowską Katarzyna Cisło z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie.
Na Gubałówce od wczesnych godzin porannych pracują technicy kryminalistyki z Krakowa.
Zamaskowani sprawcy na nagraniach monitoringu
Policjanci zabezpieczyli już materiały z urządzeń znajdujących się w pobliżu miejsca zdarzenia. Na nagraniach z monitoringu widać trzy zamaskowane osoby, które bezpośrednio brały udział w kradzieży.
Analizie poddawany jest także obraz z kamer rozmieszczonych przy drogach dojazdowych i trasach prowadzących na Gubałówkę. Śledczy weryfikują hipotezę, czy sprawcy nie korzystali z pomocy dodatkowych osób.
W związku z prowadzonymi czynnościami operacyjno-rozpoznawczymi ruch na Gubałówce został całkowicie wstrzymany.
Policja skontaktowała się już z bankami, do których należały zniszczone bankomaty. Mają oszacować skalę szkód.
Obejrzyj także: