Reklama

Burza wokół likwidacji CBA. Opozycja mówi o "wendecie"

Reklama
TYLKO NA

Trwające posiedzenie sejmu zapowiada się jako jedno z najbardziej politycznie napiętych w ostatnich miesiącach. Wśród wielu projektów ustaw, którymi zajmą się posłowie, szczególne emocje budzi m.in. planowana likwidacja Centralnego Biuro Antykorupcyjnego. Rządząca koalicja chce zamknąć obecną służbę i stworzyć nowy model zwalczania korupcji, oparty na kilku instytucjach państwowych.

white-44
Rząd chce zlikwidować CBA. Opozycja mówi o „wendetcie”. (fot. Shutterstock/Parlament Europejski / Shutterstock)
  • W Sejmie rozpoczęło się jedno z najbardziej napiętych posiedzeń ostatnich miesięcy – w centrum sporu znalazł się projekt likwidacji CBA.
  • Rząd chce rozdzielić kompetencje biura między policję, ABW, KAS i SKW oraz utworzyć nowe Centralne Biuro Zwalczania Korupcji w strukturach policji.
  • Politycy PiS zapowiadają twardy sprzeciw i przekonują, że ustawa może zostać zawetowana przez prezydenta.

Reklama

Choć w harmonogramie posiedzenia znalazły się również inne ważne tematy – m.in. reforma Państwowa Inspekcja Pracy, zmiany w Trybunał Konstytucyjny czy kwestie podatkowe – to właśnie przyszłość CBA stała się jednym z najostrzejszych punktów sporu politycznego.

Projekt ustawy przewiduje likwidację Centralnego Biura Antykorupcyjnego, które obecnie działa jako służba specjalna podległa bezpośrednio premierowi. W jego miejsce miałby powstać nowy system walki z korupcją oparty na kilku instytucjach państwowych.


Reklama

Zgodnie z projektem:


Reklama

  • część zadań CBA przejęłaby policja.
  • kompetencje w zakresie bezpieczeństwa państwa trafiłyby do Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
  • zadania dotyczące przestępstw finansowych przejęłaby Krajowa Administracja Skarbowa.
  • działania antykorupcyjne w wojsku realizowałaby Służba Kontrwywiadu Wojskowego.

Jednocześnie projekt zakłada utworzenie nowej jednostki – Centralnego Biura Zwalczania Korupcji – które miałoby działać w strukturach policji.


Reklama

Z najnowszej wersji projektu przygotowanej do drugiego czytania wynika, że likwidacja CBA miałaby nastąpić 1 października 2026 r. Do tego czasu trwałby proces przekazywania kompetencji, pracowników i prowadzonych spraw do innych służb.


Reklama

Autorzy projektu argumentują, że obecny system walki z korupcją wymaga większej koordynacji i lepszego wykorzystania zasobów państwa. Według nich rozdzielenie zadań pomiędzy kilka instytucji ma zwiększyć skuteczność działań i ograniczyć dublowanie kompetencji.

Koniec wakatów w TK? Marszałek Sejmu ogłosił listę kandydatów na sędziów


Reklama

Eksperci o skuteczności CBA. „To praca stricte policyjna”

Dr hab. Aleksandra Gasztold, specjalistka badań na bezpieczeństwem z Uniwersytetu Warszawskiego, mówi Zero.pl, że środowiska eksperckie od wielu lat namawiało do likwidacji CBA.


Reklama

– Błędem było zakwalifikowanie tej służby do tajnych. Ponieważ jest to praca stricte policyjna – podkreśla Aleksandra Gasztold.

Ponadto według Gasztold, skuteczność CBA jest mała, a sama instytucja cechuje się dysfunkcjonalnością.


Reklama

–  CBA powiela kompetencje w sprawach prowadzonych przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Równolegle były prowadzone te same postępowania, a CBA nie chciała się dzielić się swoją wiedzą z innymi służbami – podsumowuje Gosztold.


Reklama

Spór o darmową wodę. Restauratorzy protestują, posłowie naciskają

Ostry sprzeciw PiS wobec likwidacji CBA

Plan likwidacji CBA spotkał się jednak z ostrą krytyką ze strony polityków Prawa i Sprawiedliwości. Posłowie tej partii protestują przeciwko projektowi i, jak podkreślają, nie biorą udziału w pracach nad ustawą.


Reklama

Według nich, proponowane rozwiązanie doprowadzi do rozproszenia działań antykorupcyjnych zamiast ich koordynacji. Politycy PiS przekonują również, że ustawa nie ma szans na wejście w życie, ponieważ ich zdaniem zostanie zawetowana przez prezydenta.


Reklama

– Nie ulega wątpliwości, że jest to swojego rodzaju wendeta na instytucji, która bardzo mocno wrosła w polski system antykorupcyjny – mówi dla Zero.pl Maciej Wąsik, poseł do Parlamentu Europejskiego a w latach 2006-2009 zastępca szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Polityk Prawa i Sprawiedliwości przekonuje, że CBA przyczyniło się do diametralnej zmiany stosunku do korupcji na wszystkich szczeblach funkcjonowania państwa.

– Platforma Obywatelska nie może zapomnieć CBA skutecznego tropienia afer związanych ze Stanisławem Gawłowskim, Tomaszem Grodzkim czy Sławomirem Nowakiem. W wyniku prac CBA, ci politycy mają przecież akty oskarżenia. Choć, ku mojemu zdumieniu, polskie wątki w sprawie Sławomira Nowaka zostały umorzone – podkreśla Wąsik. 


Reklama

Według Macieja Wąsika, CBA było instytucją bezstronną politycznie i prowadziło wiele dochodzeń nie tylko w stosunku do polityków ówczesnej opozycji, ale również wobec reprezentantów Zjednoczonej Prawicy. 


Reklama

– Wydaje mi się, że procedowanie ustawy o likwidacji CBA nie ma najmniejszego sensu – uważa Wąsik. Dodaje, że sama Unia Europejska zaleca, żeby było jedno ciało wyspecjalizowane do ścigania korupcji w każdym kraju członkowskim.

Nie wyobrażam sobie, żeby pan prezydent Karol Nawrocki zgodził się na likwidację tej służby – stwierdza były zastępca szefa CBA.


Reklama

W środę PiS zgłosiło wniosek o odrzucenie projektu. Pozostałe kluby - oprócz Konfederacji - są za uchwaleniem zmian. Głosowanie w sprawie ma się odbyć na obecnym posiedzeniu.

Przed głosowaniem nad projektem spotka się jeszcze sejmowa komisja administracji i spraw wewnętrznych, by zaopiniować wniosek PiS - innych poprawek w drugim czytaniu nie zgłoszono.


Reklama