Reklama

150 km/h, czerwone światło i śmierć policjanta. Sąd zmienia kwalifikację czynu

Reklama

Zapadło rozstrzygnięcie w sprawie tragicznego wypadku w Słupsku, w którym zginął policjant. Sąd zmienił kwalifikację czynu i zdecydował o umorzeniu postępowania. 36-latek nie trafi do więzienia.

Taśma policyjna i młotek sędziowski
Taśma policyjna i młotek sędziowski (fot. FotoDax, Bashar Creates / Shutterstock, Zero.pl)
  • Sąd Okręgowy w Słupsku umorzył postępowanie wobec 36-letniego Gerarda B. Zmienił kwalifikację z zabójstwa na spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym.
  • Biegli uznali, że w chwili czynu był niepoczytalny i nie mógł rozpoznać znaczenia swoich działań. Sąd zdecydował o umieszczeniu go w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym.
  • Do tragedii doszło 23 czerwca 2024 r. w Słupsku. 49-letni podinsp. Rafał Fortuński zmarł trzy dni po wypadku.

Reklama

Sąd Okręgowy w Słupsku umorzył postępowanie wobec 36-letniego Gerarda B., który w czerwcu 2024 r. doprowadził do tragicznego wypadku drogowego. W jego wyniku zginął podinsp. Rafał Fortuński, funkcjonariusz i wykładowca Szkoły Policji w Słupsku.

Pięcioosobowy skład orzekający pod przewodnictwem sędzi Aleksandry Szumińskiej rozpoznawał wniosek prokuratury od 20 listopada 2025 r. Odbyły się cztery niejawne rozprawy. W środę ogłoszono jawną sentencję postanowienia. Nie znamy jednak treści uzasadnienia.

Zmiana kwalifikacji. Już nie zabójstwo

Prokuratura zarzucała Gerardowi B. zabójstwo z zamiarem ewentualnym. Sąd zmienił jednak kwalifikację prawną czynu, uznając, że podejrzany spowodował wypadek drogowy, którego następstwem była śmierć człowieka.


Reklama

Jednocześnie sąd nie zakwestionował pozostałych zarzutów, w tym sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym oraz publicznego prezentowania w internecie nagrań nawołujących do nienawiści na tle narodowościowym i wyznaniowym.


Reklama

„W chwili czynu był niepoczytalny”

Kluczowe znaczenie miała opinia biegłych psychiatrów, wydana po kilkutygodniowej obserwacji podejrzanego.

Jak ogłosiła sędzia Aleksandra Szumińska, w chwili popełniania czynów Gerard B. „nie mógł rozpoznać ich znaczenia i pokierować swoim postępowaniem”.

Wcześniej rzecznik Prokuratury Okręgowej w Słupsku Paweł Wnuk informował, że biegli uznali, iż podejrzany „z powodu choroby psychicznej w chwili popełnienia zarzucanych mu czynów był niepoczytalny, a jego pozostawanie na wolności stanowi zagrożenie dla innych ludzi”.


Reklama

Sąd przychylił się do wniosku prokuratury i zdecydował o umieszczeniu 36-latka w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym. Orzeczono wobec niego również zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych.


Reklama

Tragiczny wypadek w Słupsku. Policjant zmarł po trzech dniach

Do zdarzenia doszło 23 czerwca 2024 r. na skrzyżowaniu ulic Garncarskiej i Wiejskiej w Słupsku. Mercedes prowadzony przez Gerarda B. wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle.

Z ustaleń śledztwa wynika, że kierowca poruszał się z prędkością między 152 a 156 km/h. W chwili uderzenia w prawidłowo jadący motocykl miał na liczniku 107 km/h.

49-letni podinsp. Rafał Fortuński w bardzo ciężkim stanie trafił do szpitala. Zmarł trzy dni później.


Reklama

Śledczy ustalili, że przed wypadkiem 36-latek wielokrotnie łamał przepisy ruchu drogowego – przekraczał dozwoloną prędkość, wjeżdżał na przeciwny pas ruchu i ignorował sygnalizację świetlną.

Gerard B. nie przyznał się do zabójstwa i odmówił składania wyjaśnień. Nie był wcześniej karany sądownie.


Reklama

Źródło: Wirtualna Polska

Reklama