Wieloletnie opóźnienia i budżet przekroczony o prawie 500 mln zł – to bilans kontroli NIK dotyczącej ośmiu unijnych inwestycji PKP PLK. Raport Izby ujawnił poważne problemy przy realizacji projektów.

- Osiem skontrolowanych przez NIK inwestycji PKP PLK z lat 2017–2024 podrożało o blisko 500 mln zł, a terminy ich zakończenia przesunęły się nawet o kilka lat.
- Głównymi przyczynami problemów były nierzetelne plany, nieaktualne dane w dokumentacji i opóźnienia w decyzjach urzędowych.
- NIK zarzuca też PKP PLK niedostateczny nadzór nad wykonawcami.
Działania kontrolne NIK, obejmujące lata 2017–2024, skupiły się na ośmiu projektach współfinansowanych ze środków UE, zarządzanych przez trzy regiony Centrum Realizacji Inwestycji PKP PLK oraz centralę spółki. Wartość badanych modernizacji linii kolejowych zamknęła się w kwocie 8,49 mld zł.
Długa lista zarzutów NIK wobec ośmiu inwestycji kolejowych
Według ustaleń Izby, źródłem problemów było przede wszystkim niedbałe tworzenie dokumentacji, pomyłki planistyczne, wady programów funkcjonalno-użytkowych oraz niewydolny nadzór nad pracami.
Chwalińska w Polsce. „Wszystko było jak z mgłą”
W pięciu przypadkach dokumentacja startowa opierała się na nieaktualnych danych lub pomijała kluczowe roboty. W efekcie poprawki nanoszone na etapie wykonawczym generowały roszczenia finansowe i wydłużały czas realizacji. Błędne założenia zmuszały do ponownego prowadzenia prac lub tworzenia nowych planów technicznych, co opóźniało inwestycje od kilku miesięcy do paru lat. Dodatkowo błędy formalne przy decyzjach administracyjnych wstrzymywały start budowy nawet o cztery lata.
Negatywnie oceniono też sam nadzór nad placem budowy. Jak ustaliła NIK, w jednym z projektów PKP PLK przez ponad dwa lata tolerowała niesolidną firmę, która nie realizowała zadań i nie płaciła podwykonawcom. Przez brak należytej ochrony terenu doszło tam do 31 kradzieży elementów infrastruktury na kwotę ok. 12,5 mln zł.
Ponadto ustalenia kontrolerów pokazują, że spółka PKP PLK rezygnowała z egzekwowania zapisów kontraktowych. W czterech przedsięwzięciach nie naliczono kar umownych na kwotę 27,7 mln zł, mimo jasnych podstaw prawnych. W kolejnych dwóch przypadkach zwlekano z dochodzeniem roszczeń na kwotę 17,8 mln zł.
Budżet przestrzelony o blisko pół miliarda
Ostateczny budżet analizowanych zadań wzrósł o blisko 500 mln zł (tj. o 5,8 proc.). Ponad 398 mln zł z tej kwoty stanowiły koszty przedłużenia kontraktów, a niespełna 99 mln zł poszło na roboty dodatkowe (w tym 30 mln zł przez błędy samej spółki).
Kontrolerzy skrytykowali także wewnętrzny system monitoringu inwestycji PKP PLK – ryzyka dostrzegano za późno, a bazy danych nie aktualizowano na bieżąco.
Jak nie spaść ze szczytu i mądrze wydać kasę. Zero nudy, sam konkret na Torwarze
W oparciu o wykryte nieprawidłowości Najwyższa Izba Kontroli wezwała kierownictwo PKP PLK do natychmiastowych zmian w systemie organizacji i zarządzania. Jak wskazano, celem powinno być podniesienie jakości planowania oraz przygotowania nowych przedsięwzięć. Inspektorzy podkreślają, że tylko w ten sposób uda się uniknąć opóźnień przy nowych inwestycjach i utrzymać wydatki inwestycyjne w ryzach.