Reklama
Reklama
Reklama

„Wołyń. Nie tylko historia”. Reportaż Arlety Bojke

Zbrodnia wołyńska to narastający od lat problem pomiędzy Warszawą a Kijowem. Państwo ukraińskie uznało oficjalnie, że OUN i UPA byli bohaterami walki o niepodległość. Dlaczego po ponad 80 latach ofiary wciąż nie zostały odnalezione i pochowane? Więcej w reportażu Arlety Bojke na Kanale Zero.

reportaz-wolyn-mini
„Wołyń. Nie tylko historia”. Reportaż Arlety Bojke. (fot. Kanał Zero)
  • Kwestia gloryfikacji ukraińskich zbrodniarzy powróciła pod koniec maja. Wtedy to Wołodymyr Zełenski nadał jednej z jednostek sił zbrojnych swego kraju imię „Bohaterów UPA”.
  • Jak wskazał, uczynił to „w celu przywrócenia historycznych tradycji narodowego wojska oraz uwzględniając wzorowe wykonywanie powierzonych zadań podczas obrony integralności terytorialnej i niepodległości Ukrainy”.
  • Decyzja Kijowa spotkała się z krytyczną reakcją polskich polityków.

Prezydent Karol Nawrocki podkreślił, że jest oburzony. Stwierdził, że decyzja prezydenta Ukrainy dostarcza „najlepszego materiału i wiele tlenu rosyjskiej propagandzie”. Zapowiedział też, że w poniedziałek, 8 czerwca, odbędzie się posiedzenie Kapituły Orderu Orła Białego; jak powiedział, zaproponował, aby jednym z punktów było odebranie prezydentowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego.

Zełenski został odznaczony Orderem Orła Białego w kwietniu 2023 r. przez ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudę „w uznaniu znamienitych zasług w pogłębianiu przyjaznych i wszechstronnych stosunków między Polską a Ukrainą, za rozwijanie współpracy na rzecz demokracji, pokoju i bezpieczeństwa w Europie oraz niezłomność w obronie niezbywalnych praw człowieka”.

Reklama
Reklama

„Wołyń. Nie tylko historia”. Reportaż Arlety Bojke

O skomplikowanych relacjach z Ukrainą, polityką historyczną Kijowa, a także historii mordów Polaków na Wołyniu w najnowszym reportażu opowiada Arleta Bojke.

– W czasach PRL nie była przedmiotem debaty publicznej, w latach dziewięćdziesiątych o pamięć o jej ofiarach walczyły tylko rodziny pomordowanych. Przedstawiamy 35 lat relacji Warszawy i Kijowa z perspektywy historycznego i politycznego sporu o Zbrodnię Wołyńską. Zadajemy pytanie o to, czy państwo polskie zrobiło wszystko, co mogło, by nie dopuścić do gloryfikacji odpowiedzialnej za ludobójstwo Ukraińskiej Powstańczej Armii u naszych sąsiadów – zapowiada materiał dziennikarka Kanału Zero.

W materiale wypowiada się m.in. Ewa Siemaszko.

– Zbrodnia Wołyńska była przemilczana w tym czasie. Nie było na ten temat publikacji. Owszem, UPA była przedmiotem zainteresowań, ale wyłącznie na terenie obecnej Polski. Natomiast to, co się działo za Bugiem, było nieobecne – mówi badaczka ludobójstwa dokonanego na Polakach mieszkających na Kresach Wschodnich podczas II wojny światowej

Źródła: Zero.pl, Kanał Zero
Reklama
Reklama