Reklama
Reklama
Reklama

RPD „zajmuje się pierdołami”. Bezpłatne obiady dla dzieci – zablokowane

Obiady w szkołach zróbmy bezpłatne, zamiast zajmować się pierdołami – tak dziennikarz Grzegorz Sroczyński skomentował interwencję Rzecznika Praw Dziecka, która doprowadziła do zakończenia tradycji fundowania lodów uczniom z czerwonym paskiem w pszczyńskiej lodziarni. Tymczasem projekt ustawy o darmowych obiadach dla wszystkich uczniów szkół podstawowych od miesięcy czeka na rozpatrzenie.

Monika Horna-Cieślak
Rzecznik Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak. (fot. Leszek Szymański / PAP)
  • Projekt ustawy o powszechnych bezpłatnych obiadach w szkołach podstawowych, złożony przez Partię Razem, utknął w Sejmie na etapie skierowania do komisji i od miesięcy nie jest procedowany.
  • Wnioskodawcy wskazują, że problem niedożywienia dotyczy setek tysięcy polskich dzieci i ma długofalowe skutki edukacyjne oraz społeczne.
  • Debata wokół interwencji RPD w sprawie lodów za czerwony pasek uwypukliła kontrast między kierunkiem działań instytucji państwowych a skalą realnych potrzeb najmłodszych.

Przez ćwierć wieku właściciel lodziarni w Pszczynie nagradzał przodowników nauki darmowymi lodami. Akcję zakończyła interwencja Rzecznika Praw Dziecka Moniki Horny-Cieślak, która w piśmie do lodziarni wskazała, że „koncentrowanie się na ocenach jako kryterium nagradzania może prowadzić do niepotrzebnej presji wśród osób uczniowskich, którzy z różnych przyczyn nie osiągają wysokich wyników w nauce”, a na wyniki szkolne wpływają m.in. sytuacja rodzinna, finansowa i dostęp do zasobów edukacyjnych.

Decyzja RPD spotkała się z falą krytyki. O aferze dyskutowali w Kanale Zero dziennikarze. Grzegorz Sroczyński wprost zapytał, dlaczego Rzecznik nie zajmuje się projektem ustawy o bezpłatnych posiłkach szkolnych, który od ponad 200 dni leży w sejmowej zamrażarce.

Według dziennikarza projekt blokowany jest nie ze względu na koszty, lecz z powodów politycznych – złożyła go Partia Razem, z którą Lewica pozostaje w ostrym sporze.

Reklama
Reklama

Co proponuje projekt Razem?

Projekt ustawy, złożony przez Partię Razem, zakłada zniesienie odpłatności za jeden gorący posiłek dziennie we wszystkich szkołach podstawowych. Finansowanie miałoby zostać uwzględnione w algorytmie podziału środków oświatowych przekazywanych samorządom.

Obowiązek zapewnienia uczniom ciepłego posiłku w szkole obowiązuje od 1 września 2022 r., jednak dotychczas posiłek ten jest płatny. Projekt trafił do Sejmu we wrześniu 2025 r. 3 października 2025 r. skierowano go do zaopiniowania przez organizacje samorządowe, a 4 listopada – do pierwszego czytania w Komisji Edukacji i Nauki oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej. Od tamtej pory nie podjęto dalszych kroków legislacyjnych.

Reklama
Reklama

Problem niedożywienia dzieci w Polsce

Wnioskodawcy uzasadniają projekt alarmującymi danymi. W Polsce w ubóstwie żyje około 1,5 miliona dzieci, z czego pół miliona – w ubóstwie skrajnym. Z badań przeprowadzonych wśród uczniów szkół podstawowych województw śląskiego, małopolskiego i opolskiego wynika, że jedynie 60–70 proc. dzieci spożywa w ciągu dnia szkolnego zalecaną liczbę posiłków.

Długotrwałe niedożywienie prowadzi do osłabienia organizmu, apatii i rozdrażnienia, co bezpośrednio przekłada się na zdolność uczenia się i trwale obniża kapitał edukacyjny dziecka. Autorzy projektu powołują się na badania krajowe i raporty organizacji międzynarodowych, w tym UNICEF, wskazujące na ścisły związek między dostępem do pełnowartościowego posiłku w szkole a wynikami edukacyjnymi.

Stygmatyzacja zamiast pomocy

Twórcy projektu zwracają uwagę na kolejny, często pomijany problem: stygmatyzację. Obecny system, w którym bezpłatne posiłki przysługują wyłącznie dzieciom z rodzin o niskich dochodach, powoduje, że część uprawnionych rodziców rezygnuje ze zgłoszenia dzieci do programu – właśnie z obawy przed napiętnowaniem.

Powszechny dostęp do darmowych obiadów miałby ten problem wyeliminować, znosząc podział na uczniów płacących i niepłacących.

Źródło: Zero.pl
Reklama
Reklama