Metropolita warszawski abp Adrian Galbas przewodniczył mszy świętej w archikatedrze św. Jana Chrzciciela w Warszawie z okazji 235. rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 maja. W homilii hierarcha wezwał do narodowego pojednania i przestrzegł, że polityczne podziały mogą być na rękę zewnętrznym wrogom Polski. W uroczystości wzięli udział prezydent Karol Nawrocki z małżonką oraz przedstawiciele wojska i służb mundurowych.

- Abp Galbas zaapelował o „polityczną amnestię” i „wyzerowanie” wzajemnych win, wskazując, że pojednanie to jedyne rozsądne wyjście z pogłębiających się podziałów społecznych.
- Metropolita ostrzegł, że niekontrolowane emocje w sporach politycznych przekształcają przestrzeń publiczną w pole plemiennych konfliktów, z których korzystają zewnętrzni gracze działający na szkodę Polski.
- Hierarcha podkreślił, że konstytucja – obecna lub nowa – może być gwarancją bezpieczeństwa obywateli tylko wtedy, gdy wszyscy, od prezydenta po zwykłych obywateli, będą jej wiernie przestrzegać.
Metropolita warszawski abp Adrian Galbas przewodniczył liturgii mszy z okazji 235. rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 maja w archikatedrze warszawskiej pw. św. Jana Chrzciciela.
Msza z okazji 235. rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 maja
W uroczystości wzięli udział m.in. prezydent Karol Nawrocki z żoną, szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Wiesław Kukuła, Dowódca Operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych gen. Maciej Klisz i gen. broni Sławomir Owczarek.
Reset konstytucyjny. Czy jest o czym rozmawiać?
Abp Galbas w homilii mówił o roli chrześcijaństwa w historii Polski i narodowej wspólnoty, szczególnie podczas zaborów, wojny i komunistycznego zniewolenia.
Metropolita warszawski podkreślił, że „polityki nie można oddzielać od moralności” i „nawet najlepsza konstytucja nie zagwarantuje dobrego funkcjonowania państwa, jeśli nie będzie w nim wystarczającej reprezentacji cnotliwych obywateli”.
– Nieumiejętność panowania nad emocjami przekształca przestrzeń społeczną w pole plemiennych konfliktów, a z kolei skonfliktowane plemiona racjonalizują przyczyny swojej wrogości wobec drugiej strony – dodał arcybiskup. Duchowny zastanawiał się, czy współczesne spory polityczne mają podłoże merytoryczne, czy emocjonalne.
– Rozum pozwala nie tylko zważyć ciężar gatunkowy argumentów, ale również dostrzec, na zapleczu naszych sporów, obecność innych, zewnętrznych graczy, którym te spory są bardzo na rękę – przypomniał.
Zdaniem arcybiskupa Galbasa spory w Polsce „zaszły bardzo daleko”.
– Wydaje się, że jedynym rozsądnym wyjściem jest w tej sytuacji przebaczenie i pojednanie, jakiś rodzaj politycznej amnestii, wyzerowania kont wzajemnych win i zasług, aby troskę o Polskę móc zacząć niejako od początku – zaapelował.
Abp Adrian Galbas o konstytucji
Galbas poruszył również wątek konstytucji.
– Ona musi być dla wszystkich obywateli podstawą i gwarancją osobistego i narodowego bezpieczeństwa. A będzie nią wówczas, gdy Polacy będą mieli pewność, że każdy wiernie jej przestrzega – powiedział.
Duchowny dodał, że do przygotowania nowej ustawy zasadniczej „potrzeba ludzi światłych, mądrych, nieprzekupnych i pokornych”.
– Wierzę, że takich ludzi, po każdej stronie sceny politycznej, a także niezaangażowanych w politykę, mamy dziś w Polsce wielu. Jeśli więc taka jest potrzeba, niech pracują nad nową konstytucją. Póki jednak jej nie ma, ta, która jest, niech będzie szanowana i zachowywana – podsumował metropolita warszawski.