– Najbardziej prawdopodobna wersja jest taka, że my nawet nie zauważymy momentu, w którym de facto AI w rozmaitych swoich instancjach będzie podejmowało wszystkie kluczowe decyzje i zarządzało naszym środowiskiem – mówił w Godzinie Zero Jacek Dukaj, pisarz i publicysta.

- Zdaniem Jacka Dukaja ludzka natura nie nadąża za błyskawicznymi zmianami otoczenia. Genetyka i neurologia zmieniają się znacznie wolniej niż nasze otoczenie, co generuje cierpienie.
- Gość Krzysztofa Stanowskiego w Godzinie Zero ocenił, że Unia Europejska jest strukturalnie nie do utrzymania w dłuższej perspektywie. Zdaniem pisarza wspólny naród europejski nie istnieje, a próby jego stworzenia to przykład nieudanej inżynierii społecznej.
- Autor „Katedry” podkreślił, że sztuczna inteligencja będzie stawała się coraz mniej ludzka w miarę swojego rozwoju. Im lepsze będą algorytmy, tym bardziej oddalą się od naszego sposobu rozumowania.
Srebrny Krzyż Zasługi dla Kornelii Wieczorek. Znamy kulisy
Gościem czwartkowej Godziny Zero był pisarz i autor fantastyki Jacek Dukaj. W rozmowie z Krzysztofem Stanowskim mówił między innymi o zderzeniu między obecną rzeczywistością a tym, do czego ludzie są przygotowani ewolucyjnie.
– Znacznie szybciej zmieniamy otoczenie niż możemy zmienić swoją własną naturę definiowaną przez genetykę i neurologię. Wobec tego żyjemy coraz bardziej w środowisku, do którego nie zostaliśmy przystosowani ewolucyjnie i cierpimy z tego powodu. A zarazem nie możemy się wycofać z tego wyścigu technologicznego, bo wiemy, że ten, kto się zatrzyma albo cofnie, to przegra ekonomicznie, politycznie, militarnie. To jest jedna z definicji pułapki technologicznej – zauważył pisarz.
– Efekt tej pułapki jest teraz coraz bardziej widoczny na poziomie indywidualnym (...) i stąd mamy te okropne problemy psychiczne. Ilu ludzi żyje na rozmaitych środkach chemicznych, tylko po to, żeby przeżyć z dnia na dzień? – mówił rozmówca Krzysztofa Stanowskiego.
Naród europejski nie istnieje
Mówiąc o wartościach obecnych we współczesnym świecie Dukaj odniósł się m.in. do wspólnoty europejskiej.
– Unia Europejska jest strukturalnie nie do utrzymania w długim przebiegu – ocenił pisarz.
Autor „Katedry” zaznaczył, że „pierwsze takie podejrzenie miał w związku z unią monetarną”.
– Po prostu euro jest nie do utrzymania. To się logicznie nie trzyma kupy jako model monetarny. (…) Już problemy z Grecją i to, co się działo w napięciu między Grekami i Niemcami, ujawniało nieracjonalność tego wspólnego obszaru walutowego. A teraz dochodzi jeszcze kwestia stworzenia wspólnego etosu, czyli wspólnej wartości dla czegoś, co miało być narodem europejskim. Coś takiego nie istnieje. To jest po prostu radykalny przykład nieudanej inżynierii społecznej – ocenił Jacek Dukaj.
„Im lepsza będzie sztuczna inteligencja, tym będzie mniej ludzka”
Autor „Lodu” zareagował także na słowa Krzysztofa Stanowskiego, który powiedział, że „możemy dojść do wniosku, że między człowiekiem a sztuczną inteligencją jest niewielka różnica”.
– Jest bardzo dużo kognitywistów i praktyków sztucznej inteligencji, którzy uważają, że tak w istocie jest, tylko że uważam, że to się bardzo szybko rozejdzie – im lepsza będzie sztuczna inteligencja, tym będzie mniej ludzka – ocenił Dukaj.
Jego zdaniem „to jest bardzo prosty, logiczny wywód”. – Tak naprawdę zasadza się wyłącznie na tym, czy wierzysz w Boga, czy nie. Jeżeli wierzysz w Boga, to możesz sobie twierdzić, że Bóg stworzył wszechświat specjalnie po to, żeby człowiek był w nim koroną stworzenia. I wtedy możesz uzasadniać, że ta akurat kombinacja stałych fizycznych tak została dobrana przez Stwórcę, żeby inteligencja ludzka nie mogła zostać przewyższona. Więc nasza inteligencja jest najlepszą możliwą – mówił pisarz.
I kontynuował: – Natomiast jeżeli nie wierzysz w Boga i uważasz, że to był naturalny proces i my akurat tak sobie wyewoluowaliśmy w Układzie Słonecznym (…) to nie ma absolutnie żadnego powodu, że powinniśmy być wyróżnieni jako biologiczny procesor. Wobec tego jest duże prawdopodobieństwo, że najlepsza forma inteligencji możliwa w naszym wszechświecie jest radykalnie różna od ludzkiego mózgu, ludzkiego intelektu. I im bardziej AI będzie się usprawniała, tym bardziej będzie się oddalała od naszego rozumienia inteligencji.
„Nawet nie zauważymy, gdy AI przejmie kluczowe decyzje”
Krzysztof Stanowski pytał także Dukaja o to, czy zakłada, że rywalizacja między człowiekiem a maszyną jest nieunikniona.
– To by była optymistyczna wersja, że oni są równorzędnymi partnerami w rywalizacji – zażartował pisarz, po czym już poważnie dodał: – Najbardziej prawdopodobna wersja jest taka, że my nawet nie zauważymy tego momentu, w którym de facto AI w rozmaitych swoich instancjach będzie podejmowało wszystkie kluczowe decyzje i de facto zarządzało naszym środowiskiem.