Reklama
Reklama
Reklama

Afera w Szpitalu Południowym doprowadzi do reformy? „Powinno nas skłonić do refleksji”

– To, co wydarzyło się w Szpitalu Południowym, powinno skłonić nas do refleksji nie tylko nad funkcjonowaniem tej jednej placówki, ale szerzej – nad organizacją pracy podmiotów leczniczych – mówi wiceprezydentka Warszawy Izabela Marcewicz-Jendrysik w najnowszym wywiadzie. Wspomina o trwających rozmowach o zmianie modelu nadzoru właścicielskiego nad stołecznymi szpitalami – bierze w nich udział Rafał Trzaskowski.

Afera w Szpitalu Południowym doprowadzi do zmian? Wiceprezydent Warszawy o kulisach rozmów
Afera w Szpitalu Południowym doprowadzi do zmian? Wiceprezydent Warszawy o kulisach rozmów (fot. Radek Pietruszka / PAP)
  • Kryzys w Szpitalu Południowym ujawnił nieprawidłowości finansowe i organizacyjne. Wiceprezydent Warszawy Izabela Marcewicz-Jendrysik mówi o potrzebie pełnego wyjaśnienia przyczyn.
  • Ratusz analizuje scalenie nadzoru właścicielskiego w jedno biuro. Obecnie kompetencje są rozproszone między dwa piony.
  • Marcewicz-Jendrysik podkreśla, że sytuacja finansowa pogorszyła się w każdym miejskim szpitalu.

Kryzys w Warszawskim Szpitalu Południowym, ujawniony przez media w związku z nieprawidłowościami finansowymi i organizacyjnymi, powinien skłonić do szerszej refleksji nad organizacją pracy podmiotów leczniczych – oceniła wiceprezydent Warszawy Izabela Marcewicz-Jendrysik w rozmowie z Polską Agencją Prasową.

Brakuje pieniędzy na godne umieranie. Hospicja ograniczają przyjęcia

Marcewicz-Jendrysik: Dobrze, że kryzys ujrzał światło dzienne

– Mamy do czynienia z kryzysem i paradoksalnie dobrze, że ujrzał on światło dzienne. W okresach pozornej stabilizacji łatwo o uśpienie czujności, zarówno w organizacjach, jak i w wielu innych obszarach życia – powiedziała Izabela Marcewicz-Jendrysik.

Reklama
Reklama

Dodała, że pierwszym krokiem musi być pełne wyjaśnienie sytuacji: ustalenie, co się wydarzyło, jakie były przyczyny i czy można było temu zapobiec.

– To, co wydarzyło się w Szpitalu Południowym, powinno skłonić nas do refleksji nie tylko nad funkcjonowaniem tej jednej placówki, ale szerzej – nad organizacją pracy podmiotów leczniczych. Z dużym prawdopodobieństwem podobne mechanizmy mogą występować także w innych miejscach – zaznaczyła.

Zwróciła uwagę, że szpital to organizacja, w której procesy się przenikają. Kontrola nie obejmuje automatycznie wszystkich obszarów.

Ratusz rozważa poważne zmiany w organizacji szpitali

Jak przekazała Izabela Marcewicz-Jendrysik, władze Warszawy rozważają reformę organizacji stołecznych szpitali. Obecnie kompetencje są rozproszone między Biuro Ładu Korporacyjnego a Biuro Polityki Zdrowotnej.

Reklama
Reklama

Analizujemy zmianę modelu nadzoru właścicielskiego. Obecnie jest on podzielony między dwa biura. Rozważamy z prezydentem Rafałem Trzaskowskim scalenie tego nadzoru w ramach jednego biura i powierzenie go jednemu pionowi decyzyjnemu.

Izabela Marcewicz-Jendrysik
Wiceprezydentka Warszawy

Odnosząc się do finansów, wskazała, że większość miejskich szpitali działa stabilnie. Przyznała, że ogólna sytuacja w ochronie zdrowia pogarsza się jednak gwałtownie z powodu mniejszej zdolności płatniczej Narodowego Funduszu Zdrowia.

Minister od mundurków i amnestii. Jak Roman Giertych wstrząsnął polską szkołą

„Sytuacja finansowa pogorszyła się w każdym miejskim szpitalu”

Jak wyjaśniała wiceprezydent, świadczenia nielimitowane rozliczane są obecnie dopiero do końca pierwszego kwartału następnego roku. Szpitale muszą je kredytować z własnych środków.

– Dla części placówek jest to obciążenie, którego nie będą w stanie udźwignąć, co stwarza realne ryzyko zmniejszenia bieżącej dostępności do świadczeń – oceniła.

Analiza danych z pierwszych tygodni mojego urzędowania pokazuje jasno, że sytuacja finansowa pogorszyła się w każdym miejskim szpitalu w porównaniu z ubiegłym rokiem. Pacjentów czekających w kolejkach jest bardzo wielu, ale szpitale na ten moment, wedle mojej wiedzy, nie ograniczają przyjęć.

Izabela Marcewicz-Jendrysik
Wiceprezydent Warszawy

Reklama
Reklama

W sprawie polityki płacowej Marcewicz-Jendrysik podkreśliła, że modele wynagradzania są bardzo zróżnicowane. Nie chodzi wyłącznie o stawkę godzinową, lecz o wartość pracy: zakres odpowiedzialności, specjalizację, złożoność procesu, ryzyko i efekt dla pacjenta.

– Warto również spojrzeć na ten problem z perspektywy tzw. value-based healthcare. Płaca powinna być w możliwie dużym stopniu odzwierciedleniem jakości, kompetencji i odpowiedzialności związanej z wykonywaną pracą – stwierdziła. Jak podkreśliła, jest zwolenniczką rozwiązania typu CAP, czyli maksymalnego udziału kosztów pracy w przychodach podmiotu.

Mordor po sezonie. Jak słabnie internetowa armia Romana Giertycha

Marcewicz-Jendrysik o nowych propozycjach NFZ

Odnosząc się do propozycji Ministerstwa Zdrowia, w tym limitu 240 zł za godzinę pracy lekarza, podkreśliła: – Mam jednak obawę, czy wprowadzenie sztywnego limitu 240 zł za godzinę będzie właściwym rozwiązaniem w długiej perspektywie. Jednym z możliwych skutków jest częściowy odpływ specjalistów do sektora prywatnego – wskazała. Podkreśliła, że zmiany nie mogą ograniczać dostępności świadczeń.

W sprawie wymogu zatrudnienia na co najmniej pół etatu przyznała, że celem jest uporządkowanie rynku pracy i ograniczenie wieloetatowości.

Reklama
Reklama

– Mam wątpliwości, czy wprowadzenie jednolitego wymogu zatrudnienia na poziomie co najmniej pół etatu będzie rozwiązaniem adekwatnym do realiów funkcjonowania wszystkich podmiotów – dodała.

Reklama
Reklama