
Świat czeka na spotkanie Donalda Trumpa z Xi Jinpingiem, które odbędzie się już w tym tygodniu. Ale zanim prezydent USA uściśnie dłoń przywódcy ChRL, grunt pod trudne rozmowy przygotują amerykański sekretarz skarbu Scott Bessent i wicepremier Chin He Lifeng. O ich spotkaniu na szczycie w Nowym Jorku informuje Reuters.
- W środę 23 września Donald Trump powita chińskiego przywódcę Xi Jinpinga na płycie lotniska w bazie Andrews pod Waszyngtonem.
- Ważnym punktem rozmów przywódców mają być rozwój sztucznej inteligencji, a także plany dotyczące wzajemnej redukcji ceł.
- Przed szczytem Trump-Xi zaplanowano inne spotkanie, ale z dala od światła kamer. Grunt pod negocjacje przywódców mają przygotować sekretarz skarbu USA Scott Bessent i wicepremier Chin He Lifeng.
Jak donosi Reuters, zanim Donald Trump i Xi Jinping usiądą w nadchodzącym tygodniu przy jednym stole, w niedzielę 20 września dojdzie do spotkania sekretarza skarbu USA Scotta Bessenta i wicepremiera Chin He Lifenga. Wyznaczono je na wczesne popołudnie czasu polskiego, a miejscem będzie siedziba banku JP Morgan Chase na nowojorskim Manhattanie.
Trump ogłasza umowę w sprawie Grenlandii. Dania: suwerenność zachowana
Przed szczytem Trump-Xi inne spotkanie na szczycie
Bessent i He mają omówić kwestie bezpieczeństwa w obszarze sztucznej inteligencji, a także zagadnienia dotyczące handlu i barier celnych.
Bank JPMorgan Chase nie jest bezpośrednim uczestnikiem spotkania, lecz udostępnił swoją siedzibę jako miejsce do rozmów w obliczu zaostrzonych środków bezpieczeństwa na Manhattanie w związku z rozpoczynającą się w przyszłym tygodniu sesją Zgromadzenia Ogólnego ONZ (przypomnijmy, że w debacie generalnej w ramach sesji weźmie udział prezydent RP Karol Nawrocki).
Przygotowanie gruntu pod rozmowy przywódców USA i Chin ma zapewnić gładki przebieg negocjacji w kluczowych dla obu mocarstw kwestiach. To właśnie Bessent i He wcześniej ustalali od strony praktycznej wiele spraw kształtujących obecnie stosunku USA-Chiny.
Potęga AI budzi obawy – czy Trump i Xi ją okiełznają?
Pierwsza z nich to rozwój AI. Jak ważny jest to temat, pokazuje fakt, że w kolacji, którą Donald Trump chce podjąć Xi Jinpinga, mają wziąć udział najważniejsze osoby z branży sztucznej inteligencji. Serwis „Politico” wymienia w tym kontekście dyrektora generalnego OpenAI Sama Altmana, szefa Nvidii Jensena Huanga i prezesa firmy Qualcomm, Cristiano Amona.
„Udział tych liderów biznesu w szczycie w Białym Domu wskazuje, że sztuczna inteligencja prawdopodobnie będzie istotnym punktem negocjacji i zbiega się czasie z narastającymi w branży obawami, jakoby nowa technologia mogła zagrozić istnieniu ludzkości” – pisze „Politico”.
W ostatnich tygodniach ze strony przedstawicieli branży AI nasiliły się apele do obu przywódców o wprowadzenie zabezpieczeń w związku z szybkim rozwojem zaawansowanych modeli sztucznej inteligencji. Rozbieżne stanowiska w tej sprawie prezentują Sam Altman i Jensen Huang. Altman – przypomina „Politico” – popiera postulaty Dario Amodeia, szefa firmy Anthropic, dotyczące spowolnienia rozwoju AI. Ponadto w wywiadzie dla magazynu „Fortune” szef firmy OpenAI stwierdził, że Trump i Xi powinni ustanowić standardy tworzenia i testowania zaawansowanych modeli sztucznej inteligencji.
Jensen Huang określił z kolei mianem „histerii” obawy, że AI doprowadzi do zagłady ludzkości. To łączy go z Donaldem Trumpem. Szef Nvidii osobiście lobbował też w Białym Domu i Kongresie na rzecz umożliwienia jego firmie sprzedaży zaawansowanych układów scalonych do obsługi AI na rynek chiński. Niewykluczone, że ta kwestia pojawi się podczas przyszłotygodniowych negocjacji Trump-Xi.
Wkrótce wygasa ważny rozejm USA-Chiny
Spotkanie obu przywódców zdominują też zapewne kwestie handlowe. Na stole mogą znaleźć się plany wzajemnej redukcji ceł na towary o wartości ok. 30 mld dol. Czas nagli, bo 30 października wygasa roczny rozejm z Pusan, na mocy którego USA zawiesiły restrykcje handlowe wobec firm powiązanych z Chinami, a w zamian Chiny nie zablokowały eksportu kluczowych dla nowoczesnych technologii metali ziem rzadkich.
Obie strony chcą przedłużyć ten rozejm, ale na innych zasadach. Chinom ma zależeć na tym, by obowiązywał on przez resztę kadencji Trumpa, zaś strona amerykańska skłania się ku przedłużeniu go tylko o kilka miesięcy (chodzi o zachowanie narzędzia nacisku na Pekin).
Geopolityka zaszkodzi interesom?
Według doniesień medialnych, Donald Trump planuje także ogłosić podczas wizyty Xi zawarcie istotnych kontraktów handlowych – mają one dotyczyć przede wszystkim sprzedaży amerykańskich towarów rolnych, ale też oferty producenta samolotów, Boeinga.
Polska naciska na Fort Trump. Wojna z Iranem pokazała, że to może być pułapka
Poza kwestiami gospodarczymi i technologicznymi ważna też będzie geopolityka. Chodzi o wojnę w Iranie. Może ona poróżnić obu przywódców i utrudnić negocjacje. We wrześniu USA ogłosiły program „Economic Outcast” („Gospodarczy Wyrzutek”), który ma odciąć Teheran od globalnych rynków i systemu finansowego. Tymczasem Pekin pozostaje czołowym partnerem handlowym reżimu Ajatollahów.
Może zainteresuje Cię także: